Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
pioter

mam problem-wykształcenie

Polecane posty

pioter    44

A więc..Mam 21 lat skończyłem techikum rolnicze czego nie żałuje..obecnie jestem na pierwszym roku w ATR bygoszcz kierunek ogólnorolny.Jestem bo mam dwa egzeminy poprawkowe z czego jeden jutro-botanika..I od jakiegoś czasu zastanawiwm się czy warto to ciągnąć.Wymagają od zajeb.. a po tym pierwszym roku to chyba niczego mnie nie nauczyli co bym mógł zastosować u siebie w gosp a rok kosztował mnie bardzo dożo pracy nie mówąć o pieniądzach...Niby pierwszy rok to są same podstawy ale ja mam już dosyć jak sobie pomyśle że teraz miałem problemy z chemią z resztą jak 3/4 roku to co dopiero będzie z biochemią która jest podobno 3 razy gorsza nie wspomne o mikrobiologii..W tym roku przepisali na mnie część gosp.,jak dobrze pójdzie to dokupie 15 ha przez granice do tego od nowego roku rusza młody rolnik i spo.jak bede się uczył to nie skorzystam z tego bo nie będzie czasu.Pozatym mi się wydaje że te studia są dla ludzi po ogólniaku-mają lepsze podstawy bo po moim technikum z nauką było różnie szybko człowiek sie nauczył jak się nie uczyć i zaliczyć :) , którzy mają jakąś styczność z rolnictwem i chcieli by tam pracować bo mi to te studia dawały by chyba tylko satysfakcję że mam mgr bo jak tylko tyle to ja pierd.. to mgr.według mnie wiedzę a przedewszytkim praktykę i doświadczenie (bo to jest ważniejsze) rolnicze trzeba wynieść z domu uczyć się tego od dziecka jak należy pracować.przykład-mam kumpla jesteśmy po jednym technikum tylko on nie kończył rolniczej i dlatego musi skończyć studia żeby mieć wykształcenie aby przejąć gospodarstwo kiedyś tam no ale..w tym roku pojechał na praktyki do norwegii na 6 miechów,po tygodniu w przechowalni przy ziemniakach miał dosyć i chciał wracać, ale nie mógł bo podpisał umowe.w domu ma warzywka ale jak robił z ludźmi w polu i miał dosyć to nie robił a tam d*pa-musi.i mam dylemat co z tym życiem zrobić.jedno jest pewne chce i zostane na gosp,rolnicze mam a wojsko się załatwi ;).może już któś miał z was taką sytuację??czekam na wsze zdanie na ten temat.

 

POZDRO zdesperowany..

 

P.S ide sie pouczyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grześ    3

Ja mogę Ci tylko napisać że ja kończyłem agronomie w Poznaniu i też mówili że najgorzej jest w 1 i 2 roku. Gówno prawda do samego końca jest rycie nie z chemi to z biochemi potem z gleboznastwa, potem fitopatologi i genetyki potem hodowli roślin, aż do samego końca ze szczegółowej uprawy roślin. Mógłbym jeszcze wymienic conajmniej z 10 przedmiotów gdzie trzeba sie przyłożyć. Ale jaka jest na końcu satysfakcja że w końcu masz tego inż. i koniec a potem jeszcze 2 lata i mgr. Ale teraz jak to piszę nie żałuję trzeba być upartym a zawsze poznasz ludzi i wyrwiesz się choć na kilka dni w miesiącu od szarej rzeczywistości. Jak sobie przypomnę wypady choćby na piwko po zajeciach to aż teskno się robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Księżak    0

pioter ty jesteś leń smierdzący i patentowany... skoro nie uczyłeś sie w technikum to dlaczego dziwisz się, że masz braki na studiach. Inwestycje w gospodarstwie w obecnych czasach to nie tylko kupowanie 15 ha przez miedze lub nowego ciagnika, ale także (a może przede wszystkim) WIEDZA!!!

Masz rację olej studia po co ci one, lepiej pić tanie wino pod sklepem GS i narzekać jak jest źle na wsi (a narzekać to ty umiesz doskonale!).

 

Pozdrowienia dla wszystkich świadomie studiujacych i tych co skończyli studia bo chcieli a nie musieli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kaczorro    0

heh.... piszesz że wojsko sobie załatwisz, ciekaw jestem jak??? jeśli dalej bedziesz studiował to możesz w trakcie studiów zrobić 6 tygodniowy kurs, a jak przerwiesz studia to pójdziesz na 9 miesięcy do armii. Ja na twoim miejscu zebrałbym sie w garść i zdobył tego mgr. :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dcnt    9

Albo sie ozenil :P wtedy do woja w wiekszosci nie biora bo musieliby rozlakowe placic, a wojska na to nie stac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaczorro    0
Albo sie ozenil :P wtedy do woja w wiekszosci nie biora bo musieliby rozlakowe placic, a wojska na to nie stac ;)

dokładnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pavel    10

nie poszedl teraz? to jeszze pójdzie-zobaczycie rzad zabiera sie za takich i nawet do kilku lat wstecz beda wykrywac 9np. jak ktos se załatwiał u lekarza np. echo serca to bedzie komisja z niesokorumpowanych lekarzy i straci ten co dął i ten co brał...) a tak ogólnie to ja ejstem zły bo rodzice mnie zmusili do pójscia do ogólniaka (matma-fiza) a ja chciałem isc na technika rolnika... (luz totalny=D) no ale oni móiwą tak jak wy i pewnie bede musiał isc na jakies studia...:( a wole juz armie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel24    1

Moim zdaniem studia mają wtedy sens gdy naprawdę możesz się na nich czegoś nauczyć i chcesz się nauczyć. Studiowanie dla samej sztuki, żeby być magistrem to nie ma większego sensu. Sam 3 miesiące skończyłem studia i jak na razie jest Ok bo mam dobrą pracę i konkretnie płacą. :)

 

Niestety znam tez wielu ludzi, którzy skończyli różne kierunki studiów teraz nie wiedzą co ze sobą zrobić, bo się okazało że przez 5 lat nic sensownego się nie nauczyli, a często to był rezultat tego że studiowali na kierunkach które nikomu nie są potrzebne. :/

 

Studiowanie jest inwestycją, a każda inwestycja musi być przemyślana. To nie jest takie proste. :/ Może jednak studia rolnicze dla przyszłego rolnika to jest to ? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

To mnie Księżak podsumowałeś..mam nadzieje że miało mnie to zmotywowac? ;) szczególnie jeżeli chodzi o te wiśniówki..ale moge Cię zapewnic-mi to nie grozi.napewno tak nie skończe-chociaż "nigdy nie mów nigdy" :)

Powiem Ci tak,znam przykłady ludzi którzy mają mgr i siedzą pod sklepem z winem i narzekają i znam którzy mieli problem skończy podstawówke a teraz mają różne firmy i trzepią taką kasiore że głowa mała.A w technikum nie o to chodzi że sie nie uczyłem tylko że nie musiałem a średnia na koniec i tak była 4,0..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil18fmr    11

Panowie, jak was słucham to aż mi ciarki przechodzą po plecach. Ja w tym roku zdaje maturkę i mam zamiar wybrać się na jakieś studia rolnicze. Ale czy ma to wogóle sens...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

no pewnie że ma sens!!!jak się lubisz uczyć i potrzebne Ci rolnicze to pewnie że tak!A ja nic na to nie poradze że mi się nie chce uczyc..Już tak mnie wychowali że wole 20 h bez przerwy orać niż 2 h się uczyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Ja też się nie lubie uczyć jak diabli a skończyłem dziennie technike rolniczą na AR w Lublinie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

Panowie Panowie o co ta dyskusja. Ja skończyłem technikum rolnicze które mi nie dało nic poza papierem bo idąc tam wiedziałem więcej od moich nauczycieli teoretyków i czasem było tak że to ja na lekcjach ich poprawiałem a nie oni mnie. Ale mam papier rolniczy z czego bardzo się cieszę. Po skończeniu technikum szybkie poukładanie sobie w główce i wybrałem się na studia informatyczne (skończyłem rok temu). Studia dały mi bardzo mało wiedzy ale mam papier. Będąc na 3 roku załapałem się na ciepła posadkę informatyka i dopiero praca dała mi pełną wiedzę. Ale co z tego jak ja mam zamiłowanie do rolnictwa. Do 15:30 pracuje jako informatyk a później jako rolnik. A co daje mi większą satysfakcję ?? zdecydowanie rolnictwo - informatyka to jest po prostu zabezpieczenie finansowe o którym pomyślałem idąć na studia. Ale patrząc przyszłościowo to jeszcze nie wiem jak to będzie - na pewno zostaję na ziemi i idę w stronę hodowli bydła mięsnego (jak już wspominałem na forum) a informatyka ?? jakoś trzeba będzie to pogodzić. może więcej pracować w domu wieczorami ?? Ok bo się rozpisałem że hoho. Wg mnie róbmy to co kochamy (czyli uprawiajmy ziemię :) ) ale pamiętajmy też o wykształceniu bo kto wie co będzie za 5 - 10 - 15 lat ?? takie jest moje zdanie. A swoją drogą to ja myślę o doktoracie :)

pozdrawiam wszystki i po wykształcenie marsz :)

ps:

może zamiast rzucać studia pomyśl o zmienie kierunku ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witek    2

ja jestem po SGGW (WARSZAWA) powiem tak studja w rolnictwie sa bardzo przydatne moze nie nauczyłem sie niczego oszałamiajcena na nich ale teraz widze jak mnie traktuja w róznych instytucjach inaczej rozmowa sie odbywa z człowiekiem wykształconym niz z nie wykształconym takie jest moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

Dokładnie tak jak Witek pisze - jak gdzieś się pytają o wykształcenie to z przyjemnością się odpowiada WYŻSZE. Powtórze się ale wykształcenie jest ważne i na pewno nie można z niego rezygnować tylko dla tego że komuś się nie chce lub że się nie przyda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

a mnie to wkurza w ciagu ostatniego roku na uczelni nie dzialo sie nic, pracuje w korporacji, oraz tu i tam takie fuchy jak agrofoto itp, i czesto gesto ludzie patrza na mnie z lekkim zdziwieniem kiedy odpowiadam ze mam srednie, oby tak bylo tylko do listopada - bo ponoc wtedy odbiera sie dyplomy

mam tez nadzieje ze te 6 literek przed nazwiskiem troche pomoze.

pozdrawiam

YacentY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Ja po 5 latach studioiwania na AR w lublinie doszedłem do wniosku że ci co mają najwięcej przed nazwiskiem to mają konkretnie posrane we łbach

 

Studia mają konkretną zalete AKADEMIKI :cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

no coz 4lata spedzone w akademiku, ciekawe co jest w miejscu mojej watroby? ale co sie imprez przezylo i jakie sie teraz ma znajomosci to moje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

jeżeli kogoś by interesowalo to jestem dalej na ATR drugi rok i czyste konto( czyli bez warunkowego a było blisko ;) jak pojechałem w sierpniu na pierwsza poprawkę i zobaczyłem tych wszystkich debili z mojego roku to sobie uświadomiłem że nie może mnie tu zabraknąć!!!bo tam się tworzy historia!po pierwszym roku juz mozna byłoby napisać książkę :D

POZDRO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Turbina    9

Gratuluje pioter,ale najwarzniejsze jest to co sie ma w głowje a nie przed nazwiskiem,pozdrawjam.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

tak jeszcze 4 lata..i najgorsze dopiero się zacznie!!!!biochemia fizjologia roślin mikro biologia :( :( :( ale od czego są porawki!!! :D ja swój pierwszy egzamin komisyjny mam juz za soba dzięki czemu miałem okazja poznać prodziekana :) a najlepsi ( kujony ) zobaczą się z nim dopiero na obronie mgr :D a tak na serio to wszyscy musieli to jakoś zaliczyć jedni za pierwszym podejściem inni z kompletem poprawek dlatego się nie martwie!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pavel    10

to weż zrób jakis filmik co te wasze swirowania przedstawia tak jak ja z kolegami-przywiazalismy 30tke do drzewa i palilismy gume a dla efektu z tyłu do ogniska wrzucilismy stara opone wyszło lepiej niz myslelismy ale to jedna ze wspólnych oman :] innych nie bede opowiadał zebyscie nie nasladowali :P a propo jest gdzies na necie jak ktos 330 driftuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×