Skocz do zawartości

Warto zostać rolnikiem ??


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

frutis czy to będzie dobra lokata to czas pokaże, na razie to studnia bez dna. a co do tego „że rolnik śpi a mu samo rośnie” to ja bym powiedział rolnik śpi a: 1-dziki, 2-jelenie, 3-sarny, 4-grzyby, 5-robale mu zboże wpierdzielają, 6 kasa z konta wycieka na nawozy i śor. Możesz sobie wybrać od 1 do 6 albo od razu wstaw wszystkie 6. Dziś by zaczynać w rolnictiw jak nie dostaniesz gospodarki w spadku to należy liczyć się z wilkimi wydatkami i należy się zastanowić bo łatwiej i taniej jest otworzyć jakiś sklepik, z którego dochód będzie wiekszy i pewny co miesiąc.

 

kolego jak by każdy narzekał że rolnictwo sie nieopłaca to by ludzie tego nie robili ja tak myśle bodajrze

Opublikowano

Dużo ludzi jest w takiej sytuacji że nie można się zabardzo wycofać z tego interesu. To studnia bez dna, kupisz maszynę, kredyt na 8 lat, spłacisz kredyt maszyna już stara i trzeba nową brać i tak w kółko. Kupisz większy traktor odrazu do niego większe maszyny trzeba, inwestycje bez końca. W innych działach gospodarki pieniądze włożone w interes zwracają się szybciej i z lepszą stopą zwrotu a tutaj niebardzo. Kiedy zwróci się zakup pola gdy hektar kosztuje 30-50 tysięcy? Jak będzie czysty zysk po odliczeniu wszystkich kosztów przy zbożu 1000 zł to po 30 czy 50 latach się to zwróci, chyba że ceny płodów pójdą w górę ale nie pójdą w najbliższym czasie.

W dzisiejszych czasach trudno się rozwijać, a zaczynać od zera to kiepski pomysł, nawet jak się ma kilkaset tysięcy wolnej gotówki, lepiej ją włożyć w coś innego. Znam paru rolników którzy mają dodatkowe działalności - handel maszynami używany, dilerstwo nowych maszyn, skup sprzedaż zboża, nawozów - na tym zawsze zysk jest bo marża jest i tyle, a z pola raz lepiej raz gorzej. Inny gość ma hotel, drugi miał motel a teraz sklep z narzędziami coś kombinuje, nie topi kasy w gospodarkę tylko jakąś alternatywę.

Opublikowano

jak juz bym chcial zaczynac od zera i prowadzic cos w stylu gospodarstwa to tylko uslugi. kupilbym sieczkarnie, 2 ciagniki, 2 duze przyczepy i juz po 2 latach (oczywiscie jak bym kosil po 300-400 ha rocznie) moglo by sie zwrocic. u nas nie brakuje duzych obszarow kukurydzy. dopiero pozniej mozna by bylo pomyslec o jakims kombajnie, prasie, moze plugu i agregacie uprawowo siewnym. popyt na takie uslugi u nas jest bardzo duzy wiec nie bylo by problemu. a najwiekszy popyt jest na siew kukurydzy i koszenie.

Opublikowano

Podepnę się do tematu . :P

Mam takie pytanko , czy żeby mieć ziemię i uprawiać trzeba mieć jakieś uprawnienia ?? Bo chciałbym uprawiać ziemię ale dodatkowo chodzić do normalnej pracy . ;)

 

Pozdrawiam

Opublikowano

jak bym mógł drugi raz nie wybrałbym zawodu rolnik chociaż jestem nim od zawsze w pewnym momencie handlowałam różnymi rzeczami z Niemiec to były pieniądze i się tak nie narobiłem a teraz myśl w co pieniądze włożyć a to się jeszcze pole trafi

Opublikowano

Moim zdaniem jesli ktos ma smykałke do gospodarki i to lubi to potrafi rozwinac gospodarke zaczynajac od 10ha bo częsc z was badz tez waszych rodziców nie miał od razu 30,40 ... ha . Wiec jesli bedzie sie pracowało to napewno sie czegos dorobi( nie chodzi mi tu o garb na plecach :) ). Moze sie myle ale to jest moje zdanie .:)

Opublikowano

JA przychyle sie do tych ktorzy mowia ze rolnicstwo to studnia bez dna i nie radze nikomu zaczynac od zera..no jeszcze jak sie jest kawalerem to mozna ryzykowac ale jak juz bedzie do wyrzywienia to...wiem bo sam dorabiam do gospodarstwa a mam maszyny i 25 hektarow

Opublikowano

Po prostu musisz mieć dobrą pracę i wykształcenie które pozwoli Ci na znalezienie dobrze płatnej pracy i pieniądze zarobione inwestować w gospodarkę,szukać każdego możliwego źródła zarobku usługi itp.

P.S a tu podrzucę ci link do filmu o rolniku który dorobił się gospodarki

Opublikowano

wiatm wszystkich nie wiem czy dobrze trafiłem jak żle to proszę nie zamykać tematu. mam takie pytanko do was wszystkich mam 6 ha pola i 22lata i mnie ciągnie do gospodarzenia tylko zaczyna mnie gnębić coraz bardziej to że wszystkie produkty jakie produkuje do są co roku coraz tańsze i nie wiem już co robić w polu mam przynajmniej że nikt na demną nie stoi i nie żądzi mną robie kiedy chce. ale ta opłacalność zaczyna dobijać czlowieka. proszę o jakieś porady pozdrawiam wszystkich na forum.

Opublikowano

Ja zaczelam 2 lata temu od 24 ha swojej ziemi i 10 dzierzawy,w tym roku doszlo mi kolejne 15 ha wiec roboty jest masa. Zawsze lubilam wies ale nigdy nie myslalam o tym ze na niej zostane ale tak toczy sie zycie ze nigdy nie mow nigdy...mialam w miare latwy start...obora...krowy...maszyny ktore jeszcze splacam po bracie. Niestety oplacalnosc gospodarzenia zmusila mnie do inwestycji,odmlodzenie i powiekszenie stada co za tym idzie modernizacja starej obory,zakup ciagnika o wiekszej mocy,dojarki przewodowej...czyli KREDYT!!!! Jest ciezko chwilami bardzo ciezko ale jak jestem w SWOJEJ oborze i patrze na SWOJE cielaki to az plakac sie chce ze szczescia. a zeby bylo jeszcze smieszniej moj maz jest z miasta wiec mozecie sobie wyobrazic jak wygladala nauka pracy z maszynami...ale jestem szczesliwa bo to moje. Tylko zeby rzady nas nie wykanczaly....i zeby ktos rozumial nas rolnikow...nie ma urlopow nie ma chorobowego nie ma dlugich i krotkich weekendow,nie ma wakcji.Jest tylko ciezka praca...kto co lubi;) Jakby ktos chcial zobaczyc moje gospodarstwo to zapraszam!!

Opublikowano

witam. mam takie pytanie mam 4,5 ha i zastanawiam sie nad wyborem szkoly. bardzo lubie pracowac na roli i chial bym zostac rolnikiem. zastanawiam sie czy lepiej bylo by pojsc do techikum rolniczego czy na hydraulika pracowac prywatnie i miec gospodarke? prosze pomuszcie?? pozdrawiam

Opublikowano

tak sobie czytam ten temat i podziwiam niektórych z Was że macie wielkie plany związane odnośnie zostania na gospodarce, moi rodzice mają ponad 40 ha i myśle poważnie nad tym czy wogóle przęjąć gospodarstwo.

Opublikowano

Czytam czytam i różne są opinie, różne macie plany. Jedni mówią tak drudzy inaczej. Według mnie gospodarstwo owszem jest to jakiś kaganiec a współczuję szczególnie "krowiarzom" bo mają naprawdę full pracy i za to dla nich SZACUNEK. Sam mam w bliskiej perspektywie przejęcie gospodarstwa ok 20 ha z produkcją trzody 20 loch w cyklu zamkniętym. Wiem jedno:ojciec zaczął od C-330 i dwóch świń i ziemi do spłacenia dla braci i rozwalających się chlewików... po ok 15 latach są wszystkie maszyny do żniw i uprawy są budynki jest hodowla jest obrót i są przychody. Starcza na życie starcza na inwestycje w miarę możliwości. Długów nie ma i tak to się kręci. Od dziecka za ojcem chodzę i pomagam. Uważam że dopóki przynosi to dochody i jakieś zyski warto jest to robić jeśli się to lubi i warto to rozwijać a jeśli teraz zaprzestać to już problem będzie wrócić. W mieście zawsze znajdzie się praca żeby przezyć. Jest to szansa nie koniecznie na uwiązanie na gospodarstwie ale na zfinansowanie pomysłu na dodatkowy interes, jako zabezpieczenie na przyszłość...Można przecież pracować w mieście i dorabiać, można robić na wsi a w przypadku krachu wesprzeć się pracą w mieście. W moim przypadku niewielki nakład finansowy(wystarczy MR) może doprowadzić do zmechanizowania w takim stopniu że będzie trzeba doglądać a nie nosić wiaderka z paszą. Będę dążył do tego aby to przejąć i kontynuować dopóki będzie to opłacalne. Przyszłą żonę wysłać do pracy żeby się nie smrodziła a w razie potrzeby pomocy można przecież kogoś zatrudnić na te 2 miesiące w roku.

 

Długi ten mój wywód ale i tak możnaby o tym pisać i pisać. Naprawdę istnieje wiele możliwości tylko trzeba być przedsiębiorczym i widzieć szanse. Sam studiuję i pracowałem te 8 godzin za biurkiem i człowiek myślał tylko kiedy wreszcie te 8 godzin minie. Nie każdy rodzi się rolnikiem i nie każdy dyrektorem. Za to każdy jest kowalem własnego losu!

Opublikowano

każdy jest kowalem własnego losu!

Mądrę słowa! Ale co będę robił za kilka lat nie jestem wstanie sobie wyobrazić , ludzie darzą zeby zarobić jak najwięcej, a potem żałują swoich decyzji , ze nie robili tego co na prawdę lubili(kochali) wiec trzeba poważnie sie zastanowić czy idziemy dobra droga!

Opublikowano

ja na twoim miejscu jeśli jesteś zdolny poszedł bym do LO i sobie głowy polem narazie nie zawracał jak będziesz miał 25 lat poznasz świat to sam zdecydujesz czy chcesz być rolnikiem

Opublikowano

ja na twoim miejscu jeśli jesteś zdolny poszedł bym do LO i sobie głowy polem narazie nie zawracał jak będziesz miał 25 lat poznasz świat to sam zdecydujesz czy chcesz być rolnikiem

 

Mądre słowa oj mądre słowa damian18 :)

Chłopcze skończ szkołę studia a potem pomyśl. Pamiętaj że w dzisiejszych czasach szkoła jest najważniejsza. Teraz trzeba mieć szkołę nawet na gospodarstwie żeby cie nikt nie mógł w kozi róg zagonić, a nawet jeśli ci na tej gospodarce nie wyjdzie to masz jakiś start. :)

Opublikowano

Po pierwsze rolnikiem nie jest tak prosto zostać, dlatego że należy posiadać grunty i to, chociaż 1ha, no można mieć mniej znam i takich, co dobrze sobie żyją z mniejszej powierzchni, ale to z rolnictwem nie ma dużego znaczenia raczej ogrodnictwo wchodzi w grę, i proszę się nie śmiać, ponieważ jeśli ktoś wie o pewnych niszach wychodzi na swoje. A rolnictwo to temat rzeka są różne gosp. i na różnym poziomie np. gosp. 100 ha może mieć mniejsze dochody od 10 ha to zależy od profilu produkcji, (co produkuje, jak i jaką ma wiedzę na ten temat)

Sam prowadzę gosp. rolno ogrodnicze i powiem szczerze, że z typowych rolniczej produkcji jest nie wiele – praktycznie główne przychody z gałęzi ogrodniczej i choć u mnie ta gałąź jest polowa to i tak dochodowość nieporównywalna, (ale tu są zagrożenia takie jak – duże wahania w plonie i cenie, przypomnę w ogrodnictwie polowym plon liczy się od 0 do…..

Mogę tutaj niektórych zadziwić, ale są takie uprawy, których niektórzy nie znają a są szalenie opłacalne, lecz do ich uprawy należy mieć solidną wiedzę, której nawet na wyższych uczelniach trudno zdobyć a to, dlatego że tam uczą ogólnie o gatunkach raczej znanych -wiem to z własnego doświadczenia.

Jeżeli to kogoś to ciekawi to niech poczyta o uprawie żeń szenia albo czosnku

A jeśli ktoś ma parę hektarów to niech poczyta o borówce amerykańskiej – bardzo dobre dochody tylko trzeba parę lat czekać na pierwsze zbiory, ale jeśli ktoś w to wejdzie to nie pożałuje, warunek – ogromna wiedza w uprawie.

Na sianie zboża trzeba mieć ogromne połacie pola żeby wyjść na swoje, ale cokolwiek ktoś będzie robił bez zaangażowania w pracę nic nie osiągnie.

Wszystkim polecam naukę – dobrą szkołę, ciekawe studia i to takie, które was interesują a nie te, które są na topie, ponieważ będziecie się tam męczyć i jeszcze jedno, jeżeli studia to w dużym mieście a dlatego żeby poznać styl myślenia innych ludzi a niektórzy mają naprawdę ciekawe pomysły i doświadczenia.

Opublikowano

Moim zdaniem powinieneś sam odpowiedzieć sobie na to pytanie ,jeśli lubisz tą robote,sprawia Ci przyjemność śmiało możesz wchodzić w to .Jeśli ktoś ciągnie Cie za uszy w pole to sobie to odpuść mam przykład sąsiada . :blink:

Opublikowano (edytowane)

tez mam takiego sąsiada.W pole to raczej sam chce chodzić -jeździć

Jeśli na przykład pójdę do technikum elektronicznego potem na politechnikę to pole mi mogą przepisać ?

pozdrawiam

Edytowane przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano

witam koncze w tym roku zawód sluzarza  w 99% przejmę po wuju przeszło 22ha i jeszcze do tego 10 ha dzierzaw tak jam ma wujek tylko ze to ja bede miał i teraz co bym musiał teraz zrobic zeby zostac tym rolnikiem?? robo a mnie kreci maszyny sam napraieam da sie zyc bo jeszcze w lesie robota jest ogólnie nie jest zle. kiedys było ze wystarczyło zaswiadczenie z gminy ze od jakiegoś tam czsasu jest się na gospodarstwie czy tam u wujka czy u rodziców i po przpisaniu gospodarstwa z takim zaswiadczeniem zostwaóo się rolnikiem a jak to by teraz wygladało co bym musiał zrobić??szkoła czy coś??

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Dastan
      PIORIN zapowiedział mi kontrolę w gospodarstwie i mam się do niej przygotować... Ktoś podpowie co i jak trzeba mieć? Atesty, uprawnienia to wiadomo, ewidencja zabiegów - tu musze trochę uzupełnić 😅 - kazali przygotowac faktury ze wszystkim, co prawda jestem ryczałtowcem, ale na cześć Śor faktury jakies są. Pytanie czy oni są w stanie sprawdzić gdzieś wszystkie moje faktury/zakupy czy zgadzają sie z tymi z ewidencji jak ich nie pokaże? Czy w ewidencji moge wpisać to co mi pasuje jak nie ma na to faktur? Kupowane w rożnych miejscach czasem przez neta. Kolejna sprawa to wspominali o ewidencji integrowanej produkcji czy ochronie... co to w ogóle jest? No i ostatnia to kontrola wymiany materiału siewnego... no i tu mam zagwozdkę, bo faktur mam śladowe ilości - no poza rzepakiem i kuku. I co im powiedzieć, że na paragon czy, ze swoimi siałem, ale to zaraz o zaprawianie i opłaty na oddtworzenie jak swoim...
    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v