Skocz do zawartości

Ceny mleka 2026 – cenniki mleczarń, prognozy i rozliczenia


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Grinch1 napisał(a):

Skąd mniej więcej. Tak z ciekawości pytam. Go do twoich rozterek to nie ma dobrej odpowiedzi. Raz u siebie to u siebie i to prawda, nikt ci nad głową nie stoi. Sam kiedyś zaraz po szkole trochę pracowałem to tu to tam ale jak to wtedy w większości na czarno, całe dnie na budowie a potem trochę w innym miejscu w Max Parkiecie na umowie zleceniu przedłużanej co miesiąc. Tam akurat robota przy maszynie i podobało mi się to choć zarobki g....wniane. Zresztą jak jesteś z tych okolic to wiesz, że tej firmy dawno nie ma. Dopiero u kogoś zobaczyłem jak ludzie ściemniają w pracy,u siebie robisz aż zrobisz a tam patrzysz tylko kiefy szef nie patrzy. Ogólnie u nas z robotą słabo a taka robota o której piszę to dla chłopaka na wakacje a nie na resztę życia. Ja robiłem i tu i tu, ciężko dwie sroki utrzymać jeżeli chodzi o tak ciężką robotę, co innego jakby to był lekki etat za biurkiem. Zostałem na gospodarstwie, krów mam troszkę więcej, jak tu pisałem ok 10k na miesiąc, parametry spoko, zero kredytów bo jak stopy wystrzeliły to zebrałem oszczędności i spłaciłem przed czasem kredyt na ciągnik. Może to nie dzisiejsze ale ostrożnie podchodzę do dużych inwestycji bo czasy jakie są to wiadomo a dwa jakie one mógłby i być skoro wszystko determinuje ziemia a ona u nas i droga i nikt nie sprzeda. Ogólnie szkoda mi tego gospodarstwa bo ja zaczynałem od poziomu mniej niż zero, dostałem gospodarstwo w słabym stanie, zadłużone i zwierząt praktycznie nie było. Przez kilka lat trzeba było dobrze zęby zacisnąć i wiele sobie odmówić aby dziś cóż mieć. Ok nadal nie jest to nie wiadomo co i dla innych pewnie to nic nie znaczy ale ja na to zapracowałem. Ten sentyment między innymi powoduje, że tak ciężko mi to zostawić. Ogólnie jeszcze da się żyć ale gdybym miał rodzinę to przy tej skali ciężko byłoby ją utrzymać. Efekt jest taki, że dziś jestem sam, bez rodziny, dzieci, żony, nikogo bliskiego z 40-tką na karku. To jest smutne. Za parę dni mam urodziny i znowu uświadomię sobie ze tak naprawdę nie mam nic. Dziś wiem, że co innego jest ważne w życiu, nie to ile masz a kogo masz obok siebie i czy w ogóle kogoś masz. Jesteś dużo młodszy, masz czas. Lepiej idź gdzieś do pracy i życie sobie ułóż żebyś nie obudził się za kilka lat z ręką w nocniku. Krowy są spoko, potrafią też wku...rwić, jak coś idzie to to cieszy ale mimo wszystko nigdzie tyle się nie pracujesz, z tyłu rzeczy, marzeń nie zrezygnujesz co na wsi. Ja i tak pewnie w bliższym niż dalszym czasie będę musiał to zostawić. Te wszystkie lata roboty wychodzą. Kiedyś to wydawało mi się że góry mogę przenosić, dziś a to coś w kolanie zaboli a to gdzieś indziej.... Kiedy będę sprzedawał krowy to zarazem będzie i najgorszy i najlepszy dzień w moim życiu. Dziś gdybym mógł cofnąć czas to nie wiem czy zdecydowałabym się drugi raz na to samo. Tobie też życzę abyś naprawdę dobrze się zastanowił żebyś czegoś za chwilę nie żałował. 

Ok.10 km, szczerze powiedziawszy to nwm czy to sa presje spoleczenstwa, czy jak to nazwac natura życia, roźnica pokolen ktorej jeszcze nie doswiadczylem ale ja nie czuje tej presji w sobie, ale nwm co bedzie za 10 lat, lub czy nie wyłapie heada rogiem za godzine od "podopiecznej" 😀

  • Like 1
Opublikowano
55 minut temu, Michał18 napisał(a):

Dajcie spokój z tym rozmyślaniem i użalaniem się nad sobą. Czy każdy musi zakładać rodzinę ? Na jakimś etacie budowa, produkcja itp wcale nie jest łatwiej poznać dziewczynę. Gdyby się pracowało w jakimś urzędzie , biurze to na pewno łatwiej. Ale nie w zwykłej fizycznej pracy za minimalną.  Kawalerzy zawsze są byli i będą nie każdy ma to coś śmiałość, bajere ,gadkę...🙋

Tu nie chodzi o użalanie sie tylko jest pewien wiek na balety a jak się przegapi i pójdzie w krowy i robota nie do przerobienia to później niech nie będzie zdziwienia🤷chodzi tu o Bartosza....jak do 30 nie złapiesz to później coraz ciężej albo raszple zostają albo z dobrym przebiegiem😉 zresztą fakt nie każdy musi mieć rodzinę jak nie potrzebuje ale to raczej fundament żeby coś w ogóle robić tym bardziej w gospo.....

  • Like 5
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Marcin133 napisał(a):

Tu nie chodzi o użalanie sie tylko jest pewien wiek na balety a jak się przegapi i pójdzie w krowy i robota nie do przerobienia to później niech nie będzie zdziwienia🤷chodzi tu o Bartosza....jak do 30 nie złapiesz to później coraz ciężej albo raszple zostają albo z dobrym przebiegiem😉 zresztą fakt nie każdy musi mieć rodzinę jak nie potrzebuje ale to raczej fundament żeby coś w ogóle robić tym bardziej w gospo.....

I w druga strone niejedna "miłosc chłopa zrujnowala" 😀

Edytowane przez Bartosz1996
  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, Grinch1 napisał(a):

Początek 85.Po jutrze wpada 41 tu już nie ma żartów 😉

 

To nie jest użalanie się, raczej stwierdzanie faktów. Jak komuś powiesz, że jesteś rolnikiem w dodatku takim z krowami to równie dobrze możesz powiedzieć że chorujesz na jakąś chorobę zakaźną tak uciekają. To nie te czasy, dziś rolnik choćby był normalnym, pracowitym i porządnym człowiekiem to i tak będzie postrzegany jako wieśniak z widłami, któremu słoma z filców wystaje. Sami widzicie jska jest nagonka na rolników i jaki tworzy im się negatywny PR jsk choćby ten pajac co to ostatnio w necie pytał po co wgl rolnicy jak on może wszystko w Lidlu kupić. Ręce opadają. Lepiej już chyba nie będzie. 

Marcin nie narzekaj to że się nie orzeniles to twój wybór , bo teraz nie masz motywacji do pracy , i tak się tam nie starałeś masz rodziców co robią z tobą i wiatrak co cię na nogi postawił , a gospodarstwo może było zaniedbane ,ale masz dużo i to dobrej ziemi nie jakiegoś piachu .

Opublikowano

@Grinch1 jest tak jak piszesz ....no to roczek starszy jesteś. Masz już ostatni dzwonek. Fakt teraz inna młodziez i inne perspektywy. Chociaż powiem szczerze jakbym ja szukal panny i by powiedziała że na gospodarkę przy krowach to też bym spierdolił

  • Haha 10
Opublikowano
Godzinę temu, Grinch1 napisał(a):

Początek 85.Po jutrze wpada 41 tu już nie ma żartów 😉

 

To nie jest użalanie się, raczej stwierdzanie faktów. Jak komuś powiesz, że jesteś rolnikiem w dodatku takim z krowami to równie dobrze możesz powiedzieć że chorujesz na jakąś chorobę zakaźną tak uciekają. To nie te czasy, dziś rolnik choćby był normalnym, pracowitym i porządnym człowiekiem to i tak będzie postrzegany jako wieśniak z widłami, któremu słoma z filców wystaje. Sami widzicie jska jest nagonka na rolników i jaki tworzy im się negatywny PR jsk choćby ten pajac co to ostatnio w necie pytał po co wgl rolnicy jak on może wszystko w Lidlu kupić. Ręce opadają. Lepiej już chyba nie będzie. 

Witam w klubie 41 latków 👋👋👋 z tym że ja mam 4 dzieci 😁😁

  • Like 2
  • Haha 1
Opublikowano

Jesli ktos nie chce zakladac rodziny to nikt go nie zmusi, nie wiem jak w waszych regionach ale u nas w okolicy to Ci co chcieli zostac na gospodarstwie to szybko pozakladali rodziny, w gosp pracuje rodzina wielopokoleniowa, tam gdzie zostal sam jeden to dopoki rodzice zyli to jako tako a jak ich zabraklo to godpodarka ku upadkowi, ktos tu wspominal ze tak czlowiek zdziczeje bez ludzi-to prawda, czesto tez w takich przypadkach pojawial sie alkohol i "koledzy" (bo taki rolnik mial troche grosza) suma sumarum wszyscy skonczyli marnie przed emerytura. Sa jeszcze tacy ktorzy nie zalozyli rodzin ale pracuja badz pracowali na etacie- Ci sobie doskonale radza. Takze kolega jak nie chce rodziny zakladac to na etat a gospodarke jako hobby ;)

Opublikowano
14 godzin temu, Kamil20151 napisał(a):

Ja powiem tak łącze pracę na etacie , studia + krowy mleczne .Jest mega ciężko pomimo tego że mam lekki etat i zarabiam troszkę więcej jak średnia pensja w Polsce która według statystyk wynosi 9k brutto to mimo wszystko wolałbym robić przy krowach... ta praca mnie uspokaja . Mam 22 krowy ,10ha razem z tatą pracujemy na etacie ,sprzęt mam żebym spokojnie obrobił 60 ha ale uważam ze na dzisiejsze czasy i technologie jaka jest na wsi nie jest źle wystarczy trochę myśleć...

Zrezygnuj razem z tatą z etatu, a wtedy się przekonasz jak naprawdę jest na wsi.

Opublikowano
2 godziny temu, robert1226 napisał(a):

Marcin nie narzekaj to że się nie orzeniles to twój wybór , bo teraz nie masz motywacji do pracy , i tak się tam nie starałeś masz rodziców co robią z tobą i wiatrak co cię na nogi postawił , a gospodarstwo może było zaniedbane ,ale masz dużo i to dobrej ziemi nie jakiegoś piachu .

Nie do końca jest tak jak Ty to widzisz. W rzeczywistości było i jest trochę inaczej ale to nie jest miejsce abym o tym publicznie pisał. Ja nie narzekam, po prostu piszę jak jest, nikt mnie nie zmusza abym dzień w dzień co rano wstawał krowy doić. Co tu się oszukiwać coś mi z tego zostaje i dlatego to robię.Rodzice coś pomogą ale jednak zdecydowaną cześć prac robię ja, nikt też za mnie krów nie wydoi.Na tą chwilę nie mam żadnych zobowiązań ani wobec ARiMR ani wobec banku. To duży komfort bo teoretycznie mogę to szybko skończyć. Krowy są jakie są ale też nie są najgorsze, nie mam problemów jakiś większych ani z bakteriami (średnia 20)ani somatyką(srednia 180-200). Parametry też są ok jak na to co dostają. Miałem duży problem z zacieleniami ale i to bardzo się poprawiło jak zaczął przyjeżdżać inny lekarz, dobry fachowiec,nikt z okolicy i nagle okazało się że nie wszystkie błędy wpływające na skuteczność kryć są po mojej stronie. Większość sztuk, które powinny być zacielone to i są, zostały tylko te które ostatnio się cieliły. Jest efekt.Ziemia zła nie jest ale też nie jest tak kolorowo. To raptem 22ha gdzie prawie 10 to łąki i to torfy gdzie ciężko coś poprawić ale coś tam robię, może uda się to dźwignąć. Reszta ziemi to nie tak że jest tylko super. Mam i III a,b ale mam też IV, V i VI klasę. Także cały przekrój. Najlepsza ok tu koło Ciebie a im dalej tym słabiej. Na razie robię dopóki będzie się to spinało a jak długo nie wiem. Najwyżej trafi albo sprzedać albo oddać w dzierżawę. Sam wiesz, że chętnych u nas tyle co i tych chlewni i kurników 😉Czasem tylko jak patrzę na sąsiadów dookoła którzy dali sobie spokój to sobie myślę że czy ja jestem jakiś głupi czy co no ale trzeba coś robić. 

  • Like 1
Opublikowano

Dokładnie, krowy by go przestały nagle uspokajać 😂

21 minut temu, Lolek74 napisał(a):

Zrezygnuj razem z tatą z etatu, a wtedy się przekonasz jak naprawdę jest na wsi.

 

  • Like 2
  • Haha 2
Opublikowano
2 godziny temu, Grinch1 napisał(a):

Początek 85.Po jutrze wpada 41 tu już nie ma żartów 😉

 

To nie jest użalanie się, raczej stwierdzanie faktów. Jak komuś powiesz, że jesteś rolnikiem w dodatku takim z krowami to równie dobrze możesz powiedzieć że chorujesz na jakąś chorobę zakaźną tak uciekają. To nie te czasy, dziś rolnik choćby był normalnym, pracowitym i porządnym człowiekiem to i tak będzie postrzegany jako wieśniak z widłami, któremu słoma z filców wystaje. Sami widzicie jska jest nagonka na rolników i jaki tworzy im się negatywny PR jsk choćby ten pajac co to ostatnio w necie pytał po co wgl rolnicy jak on może wszystko w Lidlu kupić. Ręce opadają. Lepiej już chyba nie będzie. 

Głupoty gadasz. Wielu znajomych, którzy mają krowy ożeniło się w ostatnich kilku latach i dziewczyny same chętnie pracują. U jednego kobita więcej robi niż on sam, przy remoncie obory styrodur z pomagierem kręciła, a chłop dzieciaka pilnował 🙈 

Jak się siedzi w domu i czeka aż sama zapuka do drzwi to nic z tego nie będzie.

Każda potwora znajdzie swego amatora. Prawda stara jak świat i wciąż aktualna. 

 

  • Like 5
Opublikowano

Albo jak mój sąsiad, chłop porządny koło 4 dych na karku, nie pije, nie pali, a jak go podpytam co za pannami się nie ogląda to dosłownie nie chce powiedzieć, ale między wierszami da się wyczytać że "aaa on tu skromną gospodarkę ma, on żadna dobra partia, jaka tu go zechce na tej wiosce". 

Opublikowano
26 minut temu, Grinch1 napisał(a):

Nie do końca jest tak jak Ty to widzisz. W rzeczywistości było i jest trochę inaczej ale to nie jest miejsce abym o tym publicznie pisał. Ja nie narzekam, po prostu piszę jak jest, nikt mnie nie zmusza abym dzień w dzień co rano wstawał krowy doić. Co tu się oszukiwać coś mi z tego zostaje i dlatego to robię.Rodzice coś pomogą ale jednak zdecydowaną cześć prac robię ja, nikt też za mnie krów nie wydoi.Na tą chwilę nie mam żadnych zobowiązań ani wobec ARiMR ani wobec banku. To duży komfort bo teoretycznie mogę to szybko skończyć. Krowy są jakie są ale też nie są najgorsze, nie mam problemów jakiś większych ani z bakteriami (średnia 20)ani somatyką(srednia 180-200). Parametry też są ok jak na to co dostają. Miałem duży problem z zacieleniami ale i to bardzo się poprawiło jak zaczął przyjeżdżać inny lekarz, dobry fachowiec,nikt z okolicy i nagle okazało się że nie wszystkie błędy wpływające na skuteczność kryć są po mojej stronie. Większość sztuk, które powinny być zacielone to i są, zostały tylko te które ostatnio się cieliły. Jest efekt.Ziemia zła nie jest ale też nie jest tak kolorowo. To raptem 22ha gdzie prawie 10 to łąki i to torfy gdzie ciężko coś poprawić ale coś tam robię, może uda się to dźwignąć. Reszta ziemi to nie tak że jest tylko super. Mam i III a,b ale mam też IV, V i VI klasę. Także cały przekrój. Najlepsza ok tu koło Ciebie a im dalej tym słabiej. Na razie robię dopóki będzie się to spinało a jak długo nie wiem. Najwyżej trafi albo sprzedać albo oddać w dzierżawę. Sam wiesz, że chętnych u nas tyle co i tych chlewni i kurników 😉Czasem tylko jak patrzę na sąsiadów dookoła którzy dali sobie spokój to sobie myślę że czy ja jestem jakiś głupi czy co no ale trzeba coś robić. 

Tylko jedno mnie dziwi u ciebie że ty prawie sam i te krowy chorujesz , wiadomo łaki jakie masz takie masz to zacznij trzymać sama jałowizne będziesz miał mniej roboty , a ziemię obronisz jesteś sam bez dzieci to kasy wystarczy , a oddawać ziemię w dzierżawę mając swój sprzęt do roboty to głupota , aby to że u ciebie to inny problem z obróbką ziemi .

Opublikowano

Właśnie 

Jałówka ma sporą wartość przy zakupie

Pozniej trzeba zacielić i znowu trochę potrzymać 

A na końcu jest słabe przebicie, bo nikt nie da dobrej ceny 

I rolnik nie sprzeda jałówek na kredyt 

Byk na ten moment jest bardziej opłacalny 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
38 minut temu, Michał18 napisał(a):

Lepiej krowy przy jałowiźnie grosza nie zobaczy 

Ale nie bedzie narzekał że musi doić że go nikt nie zastąpi .

Pisząc jałowizne nie miałem na myśli same jałówki może i opady hodować.

A z czego ta małpa się cieszy 

Edytowane przez robert1226
  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
16 minut temu, Bezduszna napisał(a):

Ostatnio moja koleżanka pomagała ojcu sprzedać ich jałówki z powodu powolnego wygaszania hodowli. Otrzymywali ceny za nie około 6-7 tys zł 

to ile to ważyło ze taka słaba cena 🤔

Opublikowano
33 minuty temu, Michał18 napisał(a):

I 20 krów lepiej niż kilka razy więcej opasów

To ile tego mleka masz z 20 krów 🤔😛

34 minuty temu, Karol6130 napisał(a):

Tylko gdzie tych jałówek kupić 

U chłopa 🤔 5 sprzedałem w ostatnim miesiącu 🙋‍♂️🤭

22 minuty temu, Bezduszna napisał(a):

Ostatnio moja koleżanka pomagała ojcu sprzedać ich jałówki z powodu powolnego wygaszania hodowli. Otrzymywali ceny za nie około 6-7 tys zł 

Jakieś marne albo młode jeszcze 🤔

Baza Borki dostawy: 16.01 jalowice polskie Tel. 818574800 https://youtu.be/_TUBDlZJ2Gc

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomekskw
      Jakie są u was ceny mleka? Podawajcie ceny i parametry w swoich mleczarniach.
       
      Zapraszamy do dyskusji na temat cen mleka w sezonie 2026.
      Mlekpol cena za styczeń 2026 1,8871 przy białku 3,4 i tłuszczu 4,1
    • Przez tomekskw
      Jakie są u was ceny mleka? Podawajcie ceny i parametry w swoich mleczarniach.
       
      Zapraszamy do dyskusji na temat cen mleka w sezonie 2025.
      Poniżej zamieszczamy listę najpopularnieszych pytań jakie przewijały sie na forum w latach poprzednich.
      Na te pytania znajdziesz odpowiedź w tym temacie który dotyczy cen mleka w roku 2025.
      Ile będzie kosztować mleko w 2025 roku? Jaka będzie cena mleka w 2025 roku? Czy ceny mleka pójdą w górę w 2025 roku? Czy mleko będzie droższe w 2025 roku? Czy ceny mleka będą spadać w 2025 roku? Dlaczego mleko może tanieć w 2025 roku? Co dalej z cenami mleka w skupie w 2025 roku? Ile będzie kosztować mleko w Biedronce w 2025 roku? Ile będzie kosztować litr mleka w sklepie w 2025 roku? Ile będzie kosztować litr mleka w skupie od rolnika w 2025 roku? Ile będzie kosztować mleko w Polsce w 2025 roku? Ile będzie kosztować mleko w Ameryce w 2025 roku? Stawki w mleczarniach i ceny skupu mleka 2025
      Ile będzie płacić Piątnica za mleko w 2025 roku? Ile będzie płacił Mlekpol za mleko w 2025 roku? Ile będą płacić mleczarnie za litr mleka w 2025 roku? Ile będzie płacił Łowicz za mleko w 2025 roku? Ile będzie płacić Mlekovita za litr mleka w 2025 roku? Ile będzie płacić Polmlek za mleko w 2025 roku? Ile będą płacić rolnikom za mleko w 2025 roku? Zapraszamy do merytorycznej i kulturalnej dyskusji.
      Podając ceny mleka wpisujcie jaki to powiat, jaki odbiorca, jakie parametry mleka przy tej cenie. Taka informacja pomoże nam dyskutować na faktach a nie na domysłach.
      Pozdrawiam, YacentY
    • Przez DanielFarmer
      Jakie są u was ceny mleka? Jak płacą poszczególne mleczarnie? Podawajcie ceny i parametry w swoich regionach. Uważacie, że nadchodzący rok 2024 będzie dla nas lepszy czy gorszy?
       
      Czas zacząć narzekania w nowym temacie 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v