Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

.Wcześniej gospodarstwa były w większość dość duże - 10 hektarów co najmniej. A niektórzy, tak jak prapradziadek mieli i 30 hektarów bo każda żona wnosiła posag, pożyła kilka lat i do grobu. To następna itd. Im bardziej na południe tym było gorzej.

 

Ooo jednak te kobiety były czasem przydatne 

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

A u nas odwrotnie... Obszar mały ale gęsto zaludniony... Kościoły w każdej wsi, w latach 60 to już ośrodki zdrowia były, że nie musieli chorych nie wiadomo jak daleko wozić.

No to ile kilometrów mieliście po tych wioskach, że musieli traktorami czy furmankami jeździć? 

7km do kościoła i gminna miejscowość, lata dziewiedziesiate to były. 

Edytowane przez GRZES1545
Opublikowano
Przed chwilą, malaczarna napisał:

Ooo jednak te kobiety były czasem przydatne 

Zbił dzięki nim a w zasadzie dzięki ich posagom spory majątek. Miał kuźnię, konie, handlował źrebakami do kopalni i od razu dostarczał siano, owies i słomę. 

Opublikowano
1 minutę temu, GRZES1545 napisał:

7km do kościoła i gminna miejscowość, lata dziewiedziesiate to były. 

No to kawał drogi. Najdalsi u nas mieli 3km a w latach 90 się odłączyli i wybudowali nowy kościół. I w gminie 24km2 są trzy kościoły... 

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

1 minutę temu, 12Pafnucy napisał: Piotrek....udzieliło Ci się po Jacus iu🤔 Jacuś miał nieraz sporo racji, choć czasem przesadzał.

to 0.7 z sąsiadem jeszcze cie trzyma🤔🙆‍♂️

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Zbił dzięki nim a w zasadzie dzięki ich posagom spory majątek. Miał kuźnię, konie, handlował źrebakami do kopalni i od razu dostarczał siano, owies i słomę. 

Czemu te kobiety tak krótko żyły?🤔

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Zbił dzięki nim a w zasadzie dzięki ich posagom spory majątek. Miał kuźnię, konie, handlował źrebakami do kopalni i od razu dostarczał siano, owies i słomę. 

kiedy to sie popsuło ? pradziadek od str ojca też największy bauer powojennej Polski w wiosce był ale z każdym następnym  POkoleniem gorzej było 

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

No to kawał drogi. Najdalsi u nas mieli 3km a w latach 90 się odłączyli i wybudowali nowy kościół. I w gminie 24km2 są trzy kościoły... 

To sporo wierzących jednak u was 🤔

Opublikowano
Przed chwilą, GRZES1545 napisał:

To sporo wierzących jednak u was 🤔

Teraz już bardzo mało. Jeden to kościół z XVI wieku, drewniany. Zostali sami starzy i "ortodoksi". 

Przed chwilą, konteno napisał:

kiedy to sie popsuło ? pradziadek od str ojca też największy bauer powojennej Polski w wiosce był ale z każdym następnym  POkoleniem gorzej było 

Jak prapradziadek podzielił to na swoich synów. Każdy dostał po 6ha.

Opublikowano
3 minuty temu, Desperado napisał:

W to mogę uwierzyć jak najbardziej, ale nikt mi nie wmówi że na kaloryferach nieocieplony z oknami że wiatr hula aż gwiżdże spali 3 tony ekogroszku czy peletu tym bardziej i ma jeszcze 25 st w domu, chyba w kotłowni przy samym piecu. Węgla też palą 2 tony, tylko nikt nie wspomina ile drewna skopci.

Jak kupiłem córce mieszkanie to starzy właściciele pokazywali papiery że mają zwroty za ogrzewanie. Ucieszyłem się bo będzie ciepło i tanio.

Podsumowanie pierwszego sezonu to - zimno w chałupie i prawie 2000 dopłaty za ciepło gdzie w zimie z ferii  wolnych weekendów i świąt pewno 2 miesiące by się uzbierało bez ogrzewania.

Tak że takie to porównania 🤣

Zdziwiłem się ale okazuje się że w mieście ludzie siedzą w grubych swetrach by nie płacić. I rodzą się mity że tanio i ciepło

Opublikowano
17 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Przyjedź, zobaczysz. Wszystko załatwisz w promieniu 15km od chałupy, włącznie ze szpitalem, biurami podróży, ba, nawet twoim ulubionym obiektem - mleczarnią.

Agencja towarzyska też będzie w promieniu tych 15 km?

Opublikowano
9 godzin temu, Chłoporobotnik napisał:

Masz las to możesz sobie ogrzewać za darmo. 

Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą. Jakbym hulał, wydawał to by mi na nowe auto i inne "inwestycje" nie zostało.

Piotruś ja 3 etaty na raz ciągnę więc nie leżę ani do obiadu ani po obiedzie, zapewniam Cię.

Ale bardzo często lubię tutaj pożartować także wiesz... 

Jakbym hulał i wydawał...

To bym nie miał czasu zapyrdalać na 3 fronty 🙋 

Inwestycja to raczej ulokowanie pieniążków w coś co będzie zyskiwać na wartości i przynosić przychód jakiś. 

Nawet lokata na 1% jest inwestycją, kupno nowego samochodu na prywatne małe podróże to tylko przyjemność.. to totalne przeciwieństwo inwestycji. Ogromna strata na wartości i duże koszty użytkowania.

Co nie znaczy żeś głupi dziad, a wręcz przeciwnie zamożny filantrop skoro możesz pozwolić sobie na takie frykasy ananasy i to za gotówkę 👍

Tu krowiorze wielkie na mini ratki pobrali i się chwalą jakie one bogate 😁

Wątroba by mi pękła jakbym nowe auto kupił. Czynsz co miesiąc wpływa i już remont apartamentu się zwrócił, od października czysty grosz wchodzi 🙃

  • Like 1
Opublikowano
10 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Regiony wschodnie a i nieraz centrum to duży obszar a mniejsze zaludnienie. U nas ludzi zawsze dużo a ziemi mało i to prawda. Dlatego wszystko jest w zasięgu ręki i nie trzeba było nigdy nie wiadomo jak daleko po cokolwiek jeździć. A bieda - oczywiście, że była, choć moi przodkowie tutejsi byli akurat z bogatszych rodzin. Rozdrobnienie największe zaczęło następować po I wojnie światowej i się pogłębiało aż do XXI wieku. Wcześniej gospodarstwa były w większość dość duże - 10 hektarów co najmniej. A niektórzy, tak jak prapradziadek mieli i 30 hektarów bo każda żona wnosiła posag, pożyła kilka lat i do grobu. To następna itd. Im bardziej na południe tym było gorzej.

Dopóki nawozów nie było to u nas raczej bieda i nawet czasem głód mógł panować. Potem się znacząco poprawiło. Też sporo pomogła melioracja na łąkach. 

Opublikowano
5 minut temu, Agrest napisał:

Jak kupiłem córce mieszkanie to starzy właściciele pokazywali papiery że mają zwroty za ogrzewanie. Ucieszyłem się bo będzie ciepło i tanio.

Podsumowanie pierwszego sezonu to - zimno w chałupie i prawie 2000 dopłaty za ciepło gdzie w zimie z ferii  wolnych weekendów i świąt pewno 2 miesiące by się uzbierało bez ogrzewania.

Tak że takie to porównania 🤣

Zdziwiłem się ale okazuje się że w mieście ludzie siedzą w grubych swetrach by nie płacić. I rodzą się mity że tanio i ciepło

Jak pojadę do znajomej do Warszawy to tak samo ząb na ząb nie trafia 🤣

Więc jak ja już marznę to musi być zimno 🤣

Opublikowano
7 minut temu, Agrest napisał:

Zdziwiłem się ale okazuje się że w mieście ludzie siedzą w grubych swetrach by nie płacić. I rodzą się mity że tanio i ciepło

Zakręcają ogrzewania w 100% i liczą, że nie zamarzną bo w budynku ktoś inny nagrzeje.

  • Like 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v