Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, konteno napisał:

mam teraz taki w polo bo szkoda było nowego do seicenta oddawać 

W Dacii i Corsie takie oryginalne. W Dacii nawet był mniejszy, ale o takich parametrach nie mogłem kupić, więc poszedł 45.  Oryginał miał bodajże 42 Ah i wytrwał ponad 6 lat

Edytowane przez Qwazi
Opublikowano
11 minut temu, Qwazi napisał:

Widziałem film, na którym takie zdanie wypowiedział jeden z konstruktorów bizona. Mogli mieć, ale raczej kupione nowe, lecz używane. Bo takie manewry też się wówczas robiło. Pamiętasz zapewne słynny przydziały. Miał przydział, kupił nowego poloneza, pojechał na giełdę i sprzedał od ręki trzy razy drożej 

Taaa, konstruktorzy wiedzieli gdzie szły kombajny, owszem oficjalnie nie sprzedawali prywatnym.

Masz tu dokładnie potwierdzone że szło kupić i to nie jednego jak ktoś miał chody, ja wiem o kilku takich w okolicy.

 

  • Like 2
Opublikowano
44 minuty temu, Łolek napisał:

A dlaczego było zacofanie z dobrobytu 😂

Wracając do tego dobrobytu i zacofania. Można powiedzieć, że koń to zacofanie. Jednak jak ktoś miał kilka koni w gospodarstwie to można już powiedzieć ze bogaty gospodarz był. Jedno z drugim nie musi mieć związku. Dziś ludzie żyjący w rozwalających się domach mają wspomniane przez Ciebie telefony, i dostęp do Internetu. Mogą nawet jeszcze kibla nie posiadać, ale smartfon musi być. 

  • Like 3
Opublikowano
1 godzinę temu, Krzysztof81 napisał:

Teraz prąd na 3 dni zabrać i stan klęski żywiołowej, o internecie nie wspominając.

a tam pierdzielisz , kto położył PV bedzie miał swój prąd w dzień o ile uda mu się z agregatu prądotwórczego lub UPSa oszukać falownik by pracował bez sieci energetycznej 

a nawet i bez PV agregat prądotwórczy starczy

59 minut temu, Qwazi napisał:

W Dacii i Corsie takie oryginalne.

ale to benzynki a ja do diesla na wiosne wsadziłem

Opublikowano
6 godzin temu, OdlotowyRolnik napisał:

Dla kogo były dobre? Bo na pewno nie dla szarego Kowalskiego.

Najwięcej inwestycji wtedy było zrobionych 

Garaż, dom, dwa nowe mieszkania w stolicy, zakup działki i budowa domu

Dwa nowe poldki

Jedynie ziemi nie kupili i to był błąd.

Z ziemią to też nie do końca bo sprzedawała się tylko po rodzinie 

W 95 mogłem sobie grać na komputerze 

Opublikowano
7 godzin temu, Desperado napisał:

Taaa, konstruktorzy wiedzieli gdzie szły kombajny, owszem oficjalnie nie sprzedawali prywatnym.

Masz tu dokładnie potwierdzone że szło kupić i to nie jednego jak ktoś miał chody, ja wiem o kilku takich w okolicy.

 

Dzień dobry. 16°, nie pada. Masz rację. Tutaj drugie potwierdzenie znalazłem jeszcze 

 

 

  • Like 1
Opublikowano

Witam. Sporo się rozpisaliscie wczoraj... Dzisiaj bez wiatru, rosa. W pole się jakoś nie chce jechać...dzisiaj dzień w rozjazdach.

Widziałem temat był o kredycie,inwestycjach. Wczoraj szwagierka pokazywała zdjęcia inwestycji na lata. Byli jakiś czas w Kłodzku u jakichs ludzi w agroturystyce, tamci widząc że interes się kręci chcieli rozbudować o więcej domków. Wzięli kredyt na pół miliona i pobudowali nowe domki niedawno...już stoją zalane, jeszcze interes nie ruszył a już wszystko zniszczone a kredyt został.

Opublikowano
Qwazi napisał:

1 godzinę temu, Buszmen11 napisał:

odpalałem konkretny silnik z aku 190Ah i siuntkę co miała 54Ah wstawione. nic się  nie działo złego. jeszcze nie było klamota co nie odpalił. pierwsze słyszę że może baterię zagotować. przedłużacz już przepalił kolega jak mu pożyczyłem do odpalania widlaka z silnikiem trzydziestki. 

W ciągnikach mam 120 Ah, ale w samochodach są mniejsze. Najmniejszy chyba 45 Ah. A gdzieś w komentarzach pod tym filmem widziałem wypowiedzi o możliwości zagotowania. I nie pisał tego laik, tylko ktoś, kto kuma temat

a regulacji tam nie ma 🤔


malaczarna napisał:

4 minuty temu, slawek74 napisał:

za 2.2 na uboju pracowałem ... naprawdę nie znasz sytuacji a i u ludzi widziałem i trzeba było ,,pożyczyć,, bezterminowo....

Ja miałam 4 lata syn mojej siostry 3 lata a jej córka pół roku. Moi rodzice się nami zajmowali. Moja siostra pół roku plackiem w Otwocku zresztą zanim jej podiagnozowali wszystko co tam jej było.... Szwagier tyrał na dwóch etatach do tej pory mu nie zapłacili a miał wyrok z sądu pracy. Nie mów mi o pożyczaniu dziadowaniu i wszystkim. Zdrowia się nie kupi. Kur.. w 93 mleka nie było w proszku dla dziecka gdzie kupić.

nie bedę się licytował.... ale... życie pisze różne scenariusze a ja nie mam zamiaru o tym publicznie...

Opublikowano
9 godzin temu, Karol6130 napisał:

Lata 90 były bardzo dobre 

Szkoda że byłem jeszcze wtedy szczylem

Choć i na 2000 nie mogę narzekać 

Teraz ostatnie 8 trzeba było się umęczyć 

 

Co miesiąc laweta z nowymi maszynami, nieraz 2 dziennie a ten narzeka...

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v