Skocz do zawartości

Sytuacja polityczna w Polsce okiem rolnika- 2022


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ukraiński hymn w polskiej szkole

Ukraiński hymn w polskiej szkole na rozpoczęcie roku szkolnego? Czy w tym roku wywieszą flagi UPA czy może od razu III Rzeszy? Bulwersujące. Co na to Ministerstwo Edukacji Narodowej? Co na to polskie władze? Zaawansowana ukrainizacja małych Polaków, to trzeba już nazwać indoktrynacją. 1 września 2020r. Szczecin.

133464505_744964889550328_44408676118702

  • Like 1
Opublikowano
4 minuty temu, many13 napisał:

mordercy są gloryfikowani, zbrodniarzom oddaje się hołd, kraj w którym mordercy kobiet i dzieci to bohaterowie. Popatrzcie do czego dochodzi na Ukrainie

a w Polsce nie ?  

Opublikowano
32 minuty temu, many13 napisał:

Ukraina - kraj gloryfikujący zbrodniarzy i ludobójców, kraj zbrodnią stojący. Trudno zrozumieć jak we współczesnym świecie może istnieć taki kraj jak Ukraina, kraj w którym zbrodniarze i mordercy są gloryfikowani, zbrodniarzom oddaje się hołd, kraj w którym mordercy kobiet i dzieci to bohaterowie. Popatrzcie do czego dochodzi na Ukrainie i zastanówcie się czy nasze bezpieczeństwo nie jest zagrożone. Przypomnę tylko, że czerwono-czarne flagi to flagi ludobójców.

213634346_349543796672408_55509786113557

FLYn818XwAkuNG3.jpg

Opublikowano

Żałosne czasy lewactwa. Jeśli Ukraina rzeczywiście chce pomocy od Polski w różnych kwestiach, to pomoc można udzielać temu państwu, które odnosi się do nas przyjaźnie. Ukraina powinna uznać ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i odwołać ustawę ustanawiającą bohaterami narodowymi Szuchewycza i Banderę, czyli morderców Polaków. W taki sposób do ukraińskiego konfliktu podchodzi premier Węgier, który powiedział wprost Ukrainie, iż Węgry są gotowe w jakiś sposób pomóc, ale pod warunkiem, że Ukraina przestanie prześladować Węgrów na Zakarpaciu.

49264314_1989024191210790_3032065036290883584_n[1].jpg

  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, many13 napisał:

W taki sposób do ukraińskiego konfliktu podchodzi premier Węgier, który powiedział wprost Ukrainie, iż Węgry są gotowe w jakiś sposób pomóc, ale pod warunkiem, że Ukraina przestanie prześladować Węgrów na Zakarpaciu.

To jest tylko warunek dla zamydlenia oczu. Węgrzy nie ruszą d*py, choćby Ukraińcy ich przestali prześladować na Zakarpaciu. 

Opublikowano
Dnia 12.02.2022 o 00:30, Roman176 napisał:

po tym stwierdzić można ze jesteś głupi jak sam miro ci napisał po forsznit przejęła amazon itp  Fela rabur produkuje dalej tylko inne rzeczy a silniki produkuje wszelakiego typu od siników kompresorów po gazowe ...  wiesz idioto czemu takie cenne fabryki ? bo było wszystko w jednym miejscu 

Forsznit przejął amazon? Takiego idiotyzmu na pewno Mirro nie napisał. Gorzała + tęsknota za komuna i ci się popieprzyło  a że nie myślisz to takie bzdury powielasz. 

To skoro napisałeś to mądrze to znajdź cokolwiek na potwierdzenie że produkuje silniki kompresorów i silniki gazowe. No i czemu kłamałeś podając że Robur z Monachium to spadkobierca Robura z DDR.

To że wszystko jest w jednym miejscu nie ma najmniejszego znaczenia. Za komuny myśleli że tak jest lepiej. 

Opublikowano (edytowane)

Kurła , wy dali o te DDR-y za gówniaka sie simsonem jeździło i nie był to jakis cud techniki , jak sie dobrze w palnik  dawało to remont co dwa sezony , dopiero jak w japońce wszedłem to była jakośc , nie wiem czy jest sie czym podniecac co było z ddr , "szau" to nie robiło ani w wydajnosci ni w trwałości 

taak samo te "forszaje" to sam poziom demoludów co nasze , oraz inne wynalazki , nie dorastały do pięt maszynom z zachodu i wielkiej wody z tamtych lat 

Edytowane przez V12
Opublikowano (edytowane)

widzisz - simson na naszych olejach i paliwie szału nie robił, ale znam takich, co sprowadzali olej do paliwa 2T z DDR i mają simsonki do dziś, od nowości, mają nalatane tyle, że licznik drugi raz się kończy w nich, przychodzisz, odpalasz i możesz jechac nawet na drugi koniec Polski

Tak samo z eksportowymi FSO czy Polonezami, a nawet Żukami - te eksploatowane w kraju na olejach typu Selektol wytrzymywały do naprawy głównej silnika 60-80 tys km, czasem któryś lekko ponad 100

Jak weszły lepsze oleje, trochę lepsze paliwa i wszyscy przestali podkręcać gaźniki, żeby paliły mniej, niż zakładał producent, okazało się, że silnik 1,5 w Polonezie jest w stanie swobodnie zrobić ponad 200 tys km, buda się rozlatywała, a silnik i skrzynia nie

 

Co do maszyn z DDR - nie znasz, nie wypowiadaj się, do nad przyjeżdżały 20-30 letnie ciągniki wyeksploatowane z PGR-ów i jeszcze potrafiły zrobic 10-15 lat bez remontu. Tylko nasi mechanicy nie dorośli do serwisowania maszyn precyzyjnych, gdzie 0,1mm to ma byc właśnie tyle, a nie "na oko" ja w ursusach. Potem nagar szedł do oleju, silniki się zacierały. Tak samo z hydrauliką - trochę bardziej skomplikowana i wszyscy rozkładali bezradnie ręce. Dobre maszyny gdy ma się trochę oleju w głowie i nie naprawia wszystkiego młotkiem. Mam MTZ-ta z DDR, to jest tak utrzymany, że mimo 50 lat na karku, nigdzie nie cieknie

Edytowane przez jahooo
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

2003-2006 ja juz jezdzilem na lepszych olejach , mixolu nie lałem bo to szajs 

 ale co lubilem ulepszać a najbardziej za***rdalać  na "full throttle"  gdzie silnik simsona znosil to zle , ale juz jego nastepca Suzuki nie robił sobie nic z łojenie na max cały czas 

Co do maszyn , koncepcja dajmy ifa 6.5 lytra i 4 gary ????? gdzie us ej i zachod jechał w o wiele mniejszej pojemosci na 6- stkach , 

Nie mialem bo nie chcialem ale pomagalem w naprawie u ludzi i sie na ogladalem , nie zachwycily  mnie rozwiazania.

Taki forszaj 323 byl bardziej po komplikowany z ta pneumatyka i niz reno tamych lat , a forszaj mógł  reno i mwm co najwyżej lakierki czyscić 

poszedlem w normalny zachod lat 80 i 90 i w momencie kiedy poszły to Pl tez miały na latane sporo myśle że podobnie tyle co demoludy z ddr , ale pracuja dalej bez ciagłych niespodzianek , które to miałem przyjemośc doswiadczyć u znajomych co mieli te wynalazki kombajny i ciągniki 

, tak samo jak starsze  mtz tej skrzyni to powinni zabronic 

Edytowane przez V12
Opublikowano

z maszyn made in ddr to mam agregat uprawowy fortschritta -walki juz koncza zywot, ale jak na 30 letnia maszyne to nic dziwnego.

simsonem jezdzilem ,etz-251. tez z polskimi sprzetami to nie ma porownania..

1 godzinę temu, Roman176 napisał:

ja zawsze mądrze pisze ... tylko ulman zadaje głupie pytanie 

a gdybyscie sie tak spotkali na udeptanej ziemi wzorem dziadkow ?? 

moze nie pod stalingradem bo daleko,  ale pod studziankami albo na wale pomorskim ??

Opublikowano (edytowane)

zauważ, że to konstrukcje z lat 60-tych, wówczas dużo firm jechało na takich silnikach o mocy wyjściowej 90KM z takiej pojemności, np silniki serii  A4.318

 

Ogar z silnikiem Jawa miał okrojoną moc , orginalnie te silniki miały prawie 2x więcej mocy (3,5KM) niż w wersji polskiej (2KM) a na eksport szły w wersji 4KM

 

Edytowane przez jahooo
Opublikowano (edytowane)

oczywiscie że tak , konstrukcja  bardzo przestarzała 

tylko ze w 323 bodaj do 90 r , były 4 gary , o pojemosci 6.5 "lytra"

gdzie juz zachód stosował szybko obrotowe 6-tki w latach 70-tych , które zaczynały  sie od około 5.5 litra 

one zrobily swoje przebiegi , wedle mojej oceny były pomiedzy , naszymi demoludami , a prawdziwym zachodem  lat 70-80

kombajny byłe spoko  , tylko ten silnik 4 gary , były tez i V8 ale to juz było bydle gabarytowo 

było co było ale nie ma za czym tesknić , (ddr) 

ja bym chciał żeby były maszyny pokroju marek  zachodnich i amerykańskich z lat 80 to był kompromis miedzy wygoda prostotą oraz nadprzecietną solidnośc 

Edytowane przez V12
Opublikowano

U nich ograniczenia były takie same , jak u nas - brak dolarów i wskazówki z Moskwy, a jednak potrafili wyprodukowac wiele lepszych konstrukcji

My jechaliśmy na silniku Leylanda, oni na licencji MAN

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v