Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Mariusz2903 napisał:

 

Dzierżawy tylko na uprawę zbóż na 4 a, 4b , 5 i 6 klasie to już przy tych cenach nawozów są raczej nie opłacalne , może jeszcze inaczej , przy plonach od 3 do 5  ton z ha .

4a i b jak jest w dobrej kulturze to idzie wyciągnąć plony jak na  lepszych klasach. Ja mówię o 5, 6 i 7,8 jakby były takie 😋

Opublikowano

Agrofotowicze, i co to będzie dalej z rolnikami? W mojej okolicy gospodarstwa 10-30ha. Rozmawiam z ludźmi to na płacz im się zbiera. Zboża nie zasilone, rzepaki symbolicznymi dawkami a pod kukurydze większość nie ma ani grama nawozu. Niestety biedne chłopy nie przewidziały aż takich podwyżek i nie zabezpieczyli sobie aż tyle gotówki na wiosenne koszty. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze na ten sezon mam wszystko. Ale co będzie dalej? Pszenica poszła po 1200, kukurydza leży i nikt ponad 1400 nie chce dać. W realiach powiedzmy sprzed dwóch lat, byłyby to ceny marzenie. Ale teraz jakoś wcale nie nastrajają optymizmem. Napiszcie co wy o tym sądzicie tak wgłębi serca... Czy to trzeba przeczekać... ustabilizuje się wszystko? Koszty spadną albo płody pójdą do góry? Bo jeśli nie, to ja i wielu moim znajomych z okolicy niebawem pójdziemy z torbami,.

  • Like 1
Opublikowano
12 minut temu, notkiz napisał:

Agrofotowicze, i co to będzie dalej z rolnikami? W mojej okolicy gospodarstwa 10-30ha. Rozmawiam z ludźmi to na płacz im się zbiera. Zboża nie zasilone, rzepaki symbolicznymi dawkami a pod kukurydze większość nie ma ani grama nawozu. Niestety biedne chłopy nie przewidziały aż takich podwyżek i nie zabezpieczyli sobie aż tyle gotówki na wiosenne koszty. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze na ten sezon mam wszystko. Ale co będzie dalej? Pszenica poszła po 1200, kukurydza leży i nikt ponad 1400 nie chce dać. W realiach powiedzmy sprzed dwóch lat, byłyby to ceny marzenie. Ale teraz jakoś wcale nie nastrajają optymizmem. Napiszcie co wy o tym sądzicie tak wgłębi serca... Czy to trzeba przeczekać... ustabilizuje się wszystko? Koszty spadną albo płody pójdą do góry? Bo jeśli nie, to ja i wielu moim znajomych z okolicy niebawem pójdziemy z torbami,.

Na wojnie można dużo zarobić , zobacz zboża , rzepak , ceny nie spotykane od dawnych lat . Jak w byłej Jugosławii była wojna w 1993 roku to za 0, 30 ha malin był nowy polonez lub władimiriec T 25 .

Opublikowano
10 minut temu, notkiz napisał:

Agrofotowicze, i co to będzie dalej z rolnikami? W mojej okolicy gospodarstwa 10-30ha. Rozmawiam z ludźmi to na płacz im się zbiera. Zboża nie zasilone, rzepaki symbolicznymi dawkami a pod kukurydze większość nie ma ani grama nawozu. Niestety biedne chłopy nie przewidziały aż takich podwyżek i nie zabezpieczyli sobie aż tyle gotówki na wiosenne koszty. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze na ten sezon mam wszystko. Ale co będzie dalej? Pszenica poszła po 1200, kukurydza leży i nikt ponad 1400 nie chce dać. W realiach powiedzmy sprzed dwóch lat, byłyby to ceny marzenie. Ale teraz jakoś wcale nie nastrajają optymizmem. Napiszcie co wy o tym sądzicie tak wgłębi serca... Czy to trzeba przeczekać... ustabilizuje się wszystko? Koszty spadną albo płody pójdą do góry? Bo jeśli nie, to ja i wielu moim znajomych z okolicy niebawem pójdziemy z torbami,.

Powiem tyle...Dobrze nie będzie!! nikt się  mną nie interesuje czy mam z co kupić nawóz czy spłacić kredyty czy starczy na chleb dla dzieci. Za to Ukraińców pięknie się pomaga bo potrzebują ( nawet ZUS w niedzielę otwarty dla nich aby mogli złożyć  na 500+, dentysta lekarz ubezpieczenie za darmo...) ja rozumiem że trzeba pomagać, rodzi się pytanie kto za to zapłaci i jak długo my wytrzymamy?

  • Like 7
  • Thanks 1
Opublikowano

Kiedyś w sklepach był tylko ocet a jakoś ludzie nie chodzili głodni. A propo nawozów to ktoś na grupie na fb wstawił wykres cen gazu i gaz kosztuje około połowę tego niż w okolicach 10 marca.. 😏

  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, SAUTER napisał:

Nie ja chce kupić,tylko czy ty byś sprzedał taniej skoro można sprzedać drożej

Cenić a sprzedać to są dwie różne rzeczy.

Niektóre składy mają jeszcze saletrę kupioną poniżej 3tyś i wolą ją sprzedać niż cenić po 4,5 tyś i ma leżeć bo wątpię żeby ktoś to kupował w tej chwili na ten sezon. Jedni kupili wcześnie po normalnych cenach, drudzy po wyższych cenach, trzeci zrobili połowę zapasu a reszta jak nic nie kupiła to już nie kupi. 

Opublikowano
33 minuty temu, notkiz napisał:

Agrofotowicze, i co to będzie dalej z rolnikami? W mojej okolicy gospodarstwa 10-30ha. Rozmawiam z ludźmi to na płacz im się zbiera. Zboża nie zasilone, rzepaki symbolicznymi dawkami a pod kukurydze większość nie ma ani grama nawozu. Niestety biedne chłopy nie przewidziały aż takich podwyżek i nie zabezpieczyli sobie aż tyle gotówki na wiosenne koszty. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze na ten sezon mam wszystko. Ale co będzie dalej? Pszenica poszła po 1200, kukurydza leży i nikt ponad 1400 nie chce dać. W realiach powiedzmy sprzed dwóch lat, byłyby to ceny marzenie. Ale teraz jakoś wcale nie nastrajają optymizmem. Napiszcie co wy o tym sądzicie tak wgłębi serca... Czy to trzeba przeczekać... ustabilizuje się wszystko? Koszty spadną albo płody pójdą do góry? Bo jeśli nie, to ja i wielu moim znajomych z okolicy niebawem pójdziemy z torbami,.

Rolnicy to się jeszcze zdziwią, jak za ŚOR bedą bulić o 100% więcej(glifosat jeszcze więcej), albo za kombajn nie 400zł od hektara tylko 600. Liczyłem ostatnio przewidywany koszt kukurydzy i nie licząc suszrni to już mi wychodzi prawie 6 tys, a nawozy liczyłem w cenie z 27 lutego, czyli mocznik 4 tys/t.

Opublikowano
32 minuty temu, Bercik92 napisał:

Kiedyś w sklepach był tylko ocet a jakoś ludzie nie chodzili głodni. A propo nawozów to ktoś na grupie na fb wstawił wykres cen gazu i gaz kosztuje około połowę tego niż w okolicach 10 marca.. 😏

Tak tylko w kontraktach terminowych obecna cena gazu jest taka sama jak we wrześniu ubiegłego roku a jest praktycznie po sezonie więc przyszłość nie wygląda optymistycznie no i nasze sankcje na surowce energetyczne z Rosji

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, Tomek90 napisał:

A jaki byś chciał koszt kukurydzy przy obecnych jej cenach?? 

Teraz kontraktują mokrą z nowych zbiorów po 700 zł.  Prawie 8600 kg ziarna o wilgotności 30% to same koszty. no ale na podlaskich piachach 10 ton zbierają najgorsze papracze i to przy suszy. :D 

Edytowane przez JanKrzysztof
  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano
49 minut temu, Daro20 napisał:

Cenić a sprzedać to są dwie różne rzeczy.

Niektóre składy mają jeszcze saletrę kupioną poniżej 3tyś i wolą ją sprzedać niż cenić po 4,5 tyś i ma leżeć bo wątpię żeby ktoś to kupował w tej chwili na ten sezon. Jedni kupili wcześnie po normalnych cenach, drudzy po wyższych cenach, trzeci zrobili połowę zapasu a reszta jak nic nie kupiła to już nie kupi. 

Daj namiary na ten skład 

Opublikowano
1 godzinę temu, Bercik92 napisał:

Kiedyś w sklepach był tylko ocet a jakoś ludzie nie chodzili głodni. A propo nawozów to ktoś na grupie na fb wstawił wykres cen gazu i gaz kosztuje około połowę tego niż w okolicach 10 marca.. 😏

Nie chodzili bo w tedy wieś miał od mleka do sera , świni , jaka wszystko a teraz nie ma nic .

Tylko Market nie dostarczy głód nędza .

Opublikowano
GRZES1545 napisał:

Powiem tyle...Dobrze nie będzie!! nikt się  mną nie interesuje czy mam z co kupić nawóz czy spłacić kredyty czy starczy na chleb dla dzieci. Za to Ukraińców pięknie się pomaga bo potrzebują ( nawet ZUS w niedzielę otwarty dla nich aby mogli złożyć  na 500+, dentysta lekarz ubezpieczenie za darmo...) ja rozumiem że trzeba pomagać, rodzi się pytanie kto za to zapłaci i jak długo my wytrzymamy?

Cicho.... Zaraz zwyzywają ciebie od onuców i ruskich trolli... 🤭

  • Like 2
  • Haha 1
Opublikowano
notkiz napisał:

Agrofotowicze, i co to będzie dalej z rolnikami? W mojej okolicy gospodarstwa 10-30ha. Rozmawiam z ludźmi to na płacz im się zbiera. Zboża nie zasilone, rzepaki symbolicznymi dawkami a pod kukurydze większość nie ma ani grama nawozu. Niestety biedne chłopy nie przewidziały aż takich podwyżek i nie zabezpieczyli sobie aż tyle gotówki na wiosenne koszty. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze na ten sezon mam wszystko. Ale co będzie dalej? Pszenica poszła po 1200, kukurydza leży i nikt ponad 1400 nie chce dać. W realiach powiedzmy sprzed dwóch lat, byłyby to ceny marzenie. Ale teraz jakoś wcale nie nastrajają optymizmem. Napiszcie co wy o tym sądzicie tak wgłębi serca... Czy to trzeba przeczekać... ustabilizuje się wszystko? Koszty spadną albo płody pójdą do góry? Bo jeśli nie, to ja i wielu moim znajomych z okolicy niebawem pójdziemy z torbami,.

Rok przejedzie się na samym azocie w zbozach, pod rzepak cos npk jest, pod kuku się kupi, a później się zobaczy jak sytuacja będzie wyglądać. Cyrografow żadnych nie ma podpisanych.

Opublikowano
1 godzinę temu, wojak1986 napisał:

Tak właśnie gasi się inflację, głodem i bankrutami. Dadzą tyle to znowu kurczaki, jaja, mleko w górę i kiedy koniec?

Tym razem końca nie będzie jazda bez trzymanki .

Opublikowano

😩 Czytaj ze zrozumieniem nie trzeba posiadać faktur/paragonów z poprzedniego sezonu żeby wyliczyć różnicę w cenie i dopłatę . Na nawóz teraz zakupiony  trzeba potwierdzenie 

Opublikowano

Ale te dopłaty wprowadzino by zywność była tańsza

To teraz kto sprzeda zboze konsumpcyjne lub na paszę to przy wystawianiu faktury niech poprosi o 50 zł taniej do zapłaty bo dostał dopłatę do nawozu.

  • Like 1
  • Haha 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Nieustraszony1044
      Jak się zmieniają ceny bydła w roku 2026? Jakie są ceny w waszych regionach? Ceny bydła pójdą w dół czy może tak korzystna tendencja dla nas hodowców się utrzyma 🙂 Wam drodzy hodowcy i sobie w 2026 życzę jak najwyższych cen!!!
       
       
       
      Wpisując cenę podajcie od razu datę i region w jakim handlowaliście bydłem.
       
      Kontynuacja tematu
      https://www.agrofoto.pl/forum/topic/305087-ceny-bydla-2025/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v