Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, bratrolnika napisał:

Kultura LWG

nie wiedziałem.

1 minutę temu, slawek74 napisał:

taaa a kto dokończy 🤔 wiesz że fachowców brak 🙆‍♂️🤪

łoj takiego to byle gdzie znajdziesz. :D

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, hubertb napisał:

@Chłoporobotnik w jaki kombajn celujecie z sąsiadem? 

Znajomy nie chce bo on ma ze 3ha zboża i dobre konszachty z RSP to mu wykoszą. A ja to najchętniej Zagona i siuntkę w przyszłym roku.

Kup se dobra kose i cepa na twoje hektary myślę że spokojnie wymlucisz 😊😊 Więcej będziesz pod tym leżał niż robił pewnie

Opublikowano
Przed chwilą, Krzak napisał:

Więcej będziesz pod tym leżał niż robił pewnie

Prędzej płacił aby ktoś zrobił. Wiesz ile to roboty z kosą, a kto odbierze, zwiąże, ze 4 dni koszenia samemu, potem cepem tłuc, odwiewać to lepiej na rok zapłacić macherowi nawet i 1000 i niech przegrzebie.

1 minutę temu, hubertb napisał:

Biały ser jem najczęściej z czymś słonym. Lub mieszam z śmietana i zieleniną, kładę pomidora i mogę jeść dosłownie tonami. 

No a ja pomidora to tylko przerobionego na przecier w pomidorowej, śmietany nie jadam a zieleninę to królikom daję.

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, Krzak napisał:

Więcej będziesz pod tym leżał niż robił pewnie

Prędzej płacił aby ktoś zrobił. Wiesz ile to roboty z kosą, a kto odbierze, zwiąże, ze 4 dni koszenia samemu, potem cepem tłuc, odwiewać to lepiej na rok zapłacić macherowi nawet i 1000 i niech przegrzebie.

Niby racja ale jak patrze na te zagony to tak średnio. Weź jak ci się to na polu popsuje i szukaj kogo do naprawy. To nie lepiej te parę stowek dać żeby ktoś wykosil? Mniej cie to wyniesie jak naprawy wynalazkow

Opublikowano

tak przeszło 300km, a ile pali?    a na co mi to wiedzieć?

Opublikowano
8 minut temu, hubertb napisał:

Jesteś chyba z tym wstrętem sam na Ziemi. Nie znam nikogo innego kto by sera białego nie lubił. 

Ja nie lubię. Po wojsku mi tak zostało.

image.png

  • Haha 4
Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

1000 i niech przegrzebie.

za tałzena kupisz gotową wymłóconą tonę pszenicy(akurat nie w tym roku ale więcej raczej niż tona to ty z tych25arów nie zbierasz) więc po jaki uj w ogóle siać skoro można za cenę młocki kupić gotową. 

Opublikowano
Przed chwilą, Krzak napisał:

Niby racja ale jak patrze na te zagony to tak średnio. Weź jak ci się to na polu popsuje i szukaj kogo do naprawy. To nie lepiej te parę stowek dać żeby ktoś wykosil? Mniej cie to wyniesie jak naprawy wynalazkow

Tak ale ile nerwów zejdzie, co roku więcej zanim się przywlecze. A jak się zepsuje to i ktoś zrobi, naleje do zboża to i kiedyś wyschnąć musi. Nie denerwuje mnie jakość usługi tylko jej "załatwienie", wymarło coś takiego jak umówienie się i danie konkretnej odpowiedzi "kiedy".

Opublikowano
10 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Znajomy nie chce bo on ma ze 3ha zboża i dobre konszachty z RSP to mu wykoszą. A ja to najchętniej Zagona i siuntkę w przyszłym roku.

Nieee rób tego. Nawet doświadczeni Kombajnista z skr i PGR na to klną. Lepsza już by Vistula była tylko ona lubi sita odrzucać 😂🤭

Opublikowano
6 minut temu, Karol6130 napisał:

Ostatnio były w dobrych pieniądzach 

ile taki 8 kosztuje?

Opublikowano
1 minutę temu, hubertb napisał:

za tałzena kupisz gotową wymłóconą tonę pszenicy(akurat nie w tym roku ale więcej raczej niż tona to ty z tych25arów nie zbierasz) więc po jaki uj w ogóle siać skoro można za cenę młocki kupić gotową. 

Żeby swoją mieć bo i co na tym siać.

Opublikowano
5 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Prędzej płacił aby ktoś zrobił. Wiesz ile to roboty z kosą, a kto odbierze, zwiąże, ze 4 dni koszenia samemu, potem cepem tłuc, odwiewać to lepiej na rok zapłacić macherowi nawet i 1000 i niech przegrzebie.

No a ja pomidora to tylko przerobionego na przecier w pomidorowej, śmietany nie jadam a zieleninę to królikom daję.

Ze kombaja kupować na hektar pola? 

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Tak ale ile nerwów zejdzie, co roku więcej zanim się przywlecze. A jak się zepsuje to i ktoś zrobi, naleje do zboża to i kiedyś wyschnąć musi. Nie denerwuje mnie jakość usługi tylko jej "załatwienie", wymarło coś takiego jak umówienie się i danie konkretnej odpowiedzi "kiedy".

Mnie małorolni wkurzają w tym roku bo przychodzą i "na kiedy ci pasuje" i weź to zrób żeby było dobrze 🙄

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, hubertb napisał:

ale więcej raczej niż tona to ty z tych25arów nie zbierasz

Sądzę, że w tym roku najmniej 3 tony z morgi będą. Wójt jak kosił rzepak to "okiem rzucił" i stwierdził, że 6 ton spokojnie można się spodziewać.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, bratrolnika napisał:

5 z groszami pewnie spalanie

oooooojjjj...

powiem tak. ludziom maluchy paliły 4, mi od 6 do 8...

Edytowane przez Gość
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v