Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Szukam pomocy kogoś, kto jest mniejszym gamoniem elektrycznym niż ja. Ostatnio zauważyłem, że mi z prawej strony z tyłu w ciągniku pozycja słabo świeci (ledowa WAŚ). No i dziś sobie stanalem, pozmieniałem wsuwki wszystkie, w tym na masie lampy, no i pozycja ok, świeci tak samo jak w lewej lampie, hamulec w prawej lampie lekko słabiej swieci, a kierunek w prawej lampie tylko delikatnie się zarzy, ale nie przerywa. Jeszcze raz sprawdziłem masę w lampie - wygląda, że jest wszystko ok. W przedniej lampie nie dzieje się nic - żarówka ani nie mryga, ani się nie zarzy. Przerywacz po włączeniu lewego kierunku cyka ładnie, lampa z przodu i z tyłu normalnie mrygaja. Po przełączeniu na prawy kierunek, nie dzieje się nic, nic nie słychać na przerywaczu. Patrzyłem na łączenia na przerywaczu i na włączniku - wszystko wydaje się ok. Kable wyglądają na całe, wsuwki siedzą mocno. Przerywacz mocno się grzeje, nieważne w jakiej jest pozycji (tzn nieważne czy w prawo czy w lewo). Myślałem, że może przerywacz dożył swoich dni, ale wtedy hebale świeciły normalnie. A jak świeci słabiej, ale masa ok, to co może się dziać? No i jakby to była wina masy w tylniej lampie, to przednia (która ma oddzielna masę) swiecilaby normalnie.

Edytowane przez daron64
Opublikowano (edytowane)

Rozkręciłem przednia lampę, wyciągnąłem żarówkę od kierunku, wsadziłem ja jeszcze raz, poruszałem na boki - jebbb wszystko działa 🤦 zawołałem matule żeby popatrzyła z tyłu jak hamulec wciskam, to mówiła, że stojąc dalej z tyłu wydaje się jakby delikatnie prawa lampa słabiej świeciła (kierunek i hebel, pozycja tak samo z obu stron), ale że jak podeszła bliżej, to nie widać różnicy. Także naprawione. Nie wiem jak i dlaczego, ale zaczęło działać. Także elektryka pozostaje dalej w swerze magi 😅

Edytowane przez daron64
Opublikowano

Byłem u znajomego (w sumie to znajomy ojca był) i z tego co mówił chyba będzie zawijał się z warsztatem - zajmowal się  w sumie wszystkim - trzeba było coś pospawać, dotoczyć, dorobić, itd - no wszystko potrafił zrobić, naprawdę wszystko. No ale chyba myśli o skończeniu z tym ryciem-  mówi że chciałby sobie na starość jeszcze na rybki pojeździć, a nie rypac, aż się przy tej tokarce przewróci. No i reasumując, ma/będzie miał w niedługim czasie na sprzedaż trochę gratów. Bo też z racji tego że mnostwo osób się u niego przewija, to czasem coś kupi, czasem coś ma na sprzedanie. No i na handel jest na już mała tokarka niemiecka, ale modelu nie spisałem ( ~4k, zdjęcia też nie mam, taka nieduża. Jego główną tokarka jest wielkości tej że zdjęcia na dole, to ta na sprzedaż to myślę, że tak z połowę mniejsza) frezarka - nie widziałem tabliczki, także nie wiem co to za sprzęt (~4k), no i będzie wiertarka w II 25, coś jak na zdjęciu poniżej. Jak zagadałem, że do takiej bez 5k pewnie nie ma co nawet podchodzić, to tylko powiedział, że "no nie". No ale tak chodzę i mysle- może by się na coś szarpnął. Jak myślicie, co najbardziej by się na gospodarce przydało? Czy w ogóle do takiego użytku jaki na gospodarce zwykle bywa, to szkoda wydawać takie pieniądze? Wiem, że samo kupno to jedno, a nauka obsługi, co można zrobić, jak można coś zrobić, z czego można coś zrobic itd to lata praktyki. Dlatego zastanawiam się, czy warto w ogóle myśleć nad zakupem czegos. Zdjecia ukradzione z netu.

 

tokarka-tuc-50750-produkcji-polskiej-waf

 

wiertarka-kadlubowa-w-ii-25-493257511.jp

 

Opublikowano
krilan06 napisał:

dziadostwo, szkoda kasy na to. Oszukuje strasznie i w dodatku zaraz się zepsuło. Lepiej już jakąś używkę kupić.

Opublikowano
7 godzin temu, 6465 napisał:

Trzeba jechać do korbanka po kombajn.https://www.otomoto.pl/oferta/bizon-z-056-kombajn-zbozowy-bizon-z-056-ID6DUZgM.html

Ale jaki szał byś na wiosce zrobił jakbyś mówił że kombajn od korbanka będziesz kupował

  • Haha 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v