Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, Rolnik200598 napisał:

Ależ o co mam się gniewać. Tak jest i zdaję sobie z tego sprawę. Jednego bałwana pamiętam jak z ojcem lepiliśmy ale to już dosyć duży byłem, z 5 lat miałem. Czasem dziadek jakąś śnieżką rzucił i tak to wyglądało. Pomiędzy chorobami i szpitalami rano wstawałem bo nie mogłem wyleżeć i budziłem dziadka i razem do stajni chodziliśmy- wtedy jeszcze były świnie, krowa. Pamiętam jak mi dziadek pierwszy wpier*ol spuścił- miałem ze 6 lat i próbowałem przystawić kurom drabinkę do wejścia na grzędy (kury były u góry na chlewiku) i przy okazji zbiłem klosz od lampy. Do przedszkola nie poszedłem bo raz, że chorowity a dwa jak już miałem iść to był ryk- dopiero zerówka bo obowiązkowa- oczywiście tam i z powrotem piechotą- dziadek ze mną i po mnie. Pierwsza klasa podstawówki rano autem mnie mama podrzucała potem z powrotem z dziadkiem przez pola miedzami do domu, w zimie drogą. Ojca w dzieciństwie mało co pamiętam, mamę w sumie też.

 

Sory że pytam rodzice twoi to pracowali gdzie na wyjazdach ze tak mało się tobą zajmowali? 

Opublikowano
5 minut temu, 6465 napisał:

Sory że pytam rodzice twoi to pracowali gdzie na wyjazdach ze tak mało się tobą zajmowali? 

no mnie też coraz bardziej nasz Kolega zadziwia.

Opublikowano

Ojciec na zmiany prawie 50km od domu, mama miała pracę biurową od 9 do 17 a czasem i dłużej bo nadgodziny a w zasadzie klienci. Mama jak wróciła to dom ogarniać, ojciec ciągle sobie musiał jakieś zajęcie znajdować. W wakacje trochę się siostra mną zajmowała bo studiowała i początkiem lipca do października przyjeżdżała do domu. Ale wolałem z dziadkami niż nią- z nią lubiłem tylko klocki Lego układać. Dopiero jak poszedłem do szkoły to wieczorami mama ze mną siedziała i pomagała w lekcjach ale wtedy już gospodarki nie było- od jesieni 2005 12- letnia przerwa była. Ojciec nie miał do tego nigdy serca i tym zajmował się bardziej z musu niż z chęci a dziadkowie coraz starsi i powoli zaczęli nie domagać, wszak w 2005 dziadek miał już 76 lat a babcia 2 lata młodsza. Po drugie weszła UE- trzeba było rejestrować gospodarstwo i świnek już nie dało się ot tak sprzedać- ostatnie tuczniki to znajomy sprzedał jako swoje.

7 minut temu, 6465 napisał:

Sory że pytam rodzice twoi to pracowali gdzie na wyjazdach ze tak mało się tobą zajmowali? 

 

Opublikowano

To nieciekawie @soltys48 musisz się oszczędzać, grzesia zaszyj. zdrówka życzę. 👍 

Mnie dzisiaj coś dziwnego złapało, może ktoś miał taką sytuację... Sprzątałem w garażu, nic ciężkiego i nagle serce zaczęło walić bardzo szybko jak młotem, non stop ok minutę i w tym czasie lewa ręka jakaś taka "ciężka" się zrobiła. W końcu tak jak raptownie się zaczęło tak ucięło i normalnie. Co to może być 🤔 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Rysiek. komin od pieca dziś wyczyściłem i rwie jak głupie. Ty to jednak sie znasz!👍

kurna musze se nową klawiaturę kupić bo literek ni widać

dużo macie śniegu ? u mnie pewno ro rana śladu nie będzie bo chyba coraz cieplej.

Edytowane przez pafnucy
Opublikowano
4 minuty temu, pedro2 napisał:

To nieciekawie @soltys48 musisz się oszczędzać, grzesia zaszyj. zdrówka życzę. 👍 

Mnie dzisiaj coś dziwnego złapało, może ktoś miał taką sytuację... Sprzątałem w garażu, nic ciężkiego i nagle serce zaczęło walić bardzo szybko jak młotem, non stop ok minutę i w tym czasie lewa ręka jakaś taka "ciężka" się zrobiła. W końcu tak jak raptownie się zaczęło tak ucięło i normalnie. Co to może być 🤔 

I ja to czasem miewam. Ale to przy wysiłku na przykład jak na strych z workiem na plecach wyjdę. Zawsze po chwili mija. Już ze 2 lata albo dłużej tak mam. Byłem u kardiologa ale oprócz lekkiego nadciśnienia nic nie stwierdził. Powiedział, że przy wysiłku może się zdarzyć, choć jak piszesz że niewielki wysiłek to coś może być nie tak. Choć ten pomiar ciśnienia też nie jest miarodajny u lekarza- bardzo się stresuję przed pomiarem i wynik rośnie- w domu jak sobie zmierzę to w normie w miarę wychodzę- u okulisty to samo- zmierzyć ciśnienie w oku graniczy z cudem, już mnie okulistka za to przeklnęła. Ale mimo wszystko kontrolował bym ciśnienie i odwiedził kardiologa jeśli dolegliwość będzie występować.

Opublikowano
11 minut temu, Agrest napisał:

Tachykardia.

Paskudne uczucie. 

sercowy jesteś?

jak tak nieraz patrzę, to masa osób tutaj ma problemy zdrowotne. ciekawe , czy od rolnictwa, czy dlatego rolnikami zostali.

Opublikowano

Nie wiem. Nie chodzę po lekarzach. Ale czasem mnie taka szybka akcja serca dopada. Ogarnia wówczas bardzo nieprzyjemny niepokój, chlubną ręce i nogi jak z waty się robią. Pierwszy raz doświadczyłem w wieku dwudziestu paru lat. Teraz jakby częściej.

Opublikowano
4 minuty temu, pafnucy napisał:

sercowy jesteś?

jak tak nieraz patrzę, to masa osób tutaj ma problemy zdrowotne. ciekawe , czy od rolnictwa, czy dlatego rolnikami zostali.

No mam takiego kolegę co właśnie ma jakieś tam problemy temu z ojcem zajmuje się rolnictwem bo jak by do normalnej roboty jak chciał to mu badań okresowych nie chcieli podbić, a na rolnictwie nikt badań okresowych nie wymaga

Opublikowano
26 minut temu, pedro2 napisał:

To nieciekawie @soltys48 musisz się oszczędzać, grzesia zaszyj. zdrówka życzę. 👍 

Mnie dzisiaj coś dziwnego złapało, może ktoś miał taką sytuację... Sprzątałem w garażu, nic ciężkiego i nagle serce zaczęło walić bardzo szybko jak młotem, non stop ok minutę i w tym czasie lewa ręka jakaś taka "ciężka" się zrobiła. W końcu tak jak raptownie się zaczęło tak ucięło i normalnie. Co to może być 🤔 

 

14 minut temu, Rolnik200598 napisał:

I ja to czasem miewam. Ale to przy wysiłku na przykład jak na strych z workiem na plecach wyjdę. Zawsze po chwili mija. Już ze 2 lata albo dłużej tak mam. Byłem u kardiologa ale oprócz lekkiego nadciśnienia nic nie stwierdził. Powiedział, że przy wysiłku może się zdarzyć, choć jak piszesz że niewielki wysiłek to coś może być nie tak. Choć ten pomiar ciśnienia też nie jest miarodajny u lekarza- bardzo się stresuję przed pomiarem i wynik rośnie- w domu jak sobie zmierzę to w normie w miarę wychodzę- u okulisty to samo- zmierzyć ciśnienie w oku graniczy z cudem, już mnie okulistka za to przeklnęła. Ale mimo wszystko kontrolował bym ciśnienie i odwiedził kardiologa jeśli dolegliwość będzie występować.

 

6 minut temu, Agrest napisał:

Nie wiem. Nie chodzę po lekarzach. Ale czasem mnie taka szybka akcja serca dopada. Ogarnia wówczas bardzo nieprzyjemny niepokój, chlubną ręce i nogi jak z waty się robią. Pierwszy raz doświadczyłem w wieku dwudziestu paru lat. Teraz jakby częściej.

Stres was dopada.

  • Like 1
Opublikowano

To znaczy mnie często ale co najśmieszniejsze nie w pracy na etacie. Ale jak skoszę zboże i mam do zebrania słomę na następny dzień to w nocy spać nie mogę- nie usnę i ch*j. Albo jak widzę, że u wszystkich koszą a do mnie kombajn nie dojechał to samo. To już ze mnie nie wyjdzie chyba. Teraz zima to człowiek trochę spokojniejszy choć znów się pszczołami martwię jak przezimują.

Opublikowano
2 godziny temu, bratrolnika napisał:

chciałeś cyca od pielęgniarki???

Gdzie tam....w domu mam wystarczająco duże 😍

1 godzinę temu, donweter1989 napisał:

Masakra. Długo się dochodzi do siebie po takiej kontuzji?

Ciężko określić, ostatnio ok miesiąca od diagnozy ,za pierwszym razem ok 6 tygodni uważałem.

55 minut temu, Azor07 napisał:

Lepiej ,dziś szwy ściągnięte ,gumki (wyciągi ) ,można będzie chociaż jakieś ciasto zjeść , ale na schabowego jeszcze trzeba będzie poczekać .                                                A Ciebie na długo uziemiło ?

To jeszcze gumy nie żujesz🤔😉 

Schabowego niech Ci żona zemle a Ty skończysz......

 

 

 

 

Żartuje oczywiście.

  • Haha 1
Opublikowano

spadło ze 3 cm białego g... i zimno dobrze że dziś robota przy mięsie była była wymówka co by za bardzo po dworze nie chodzić 

Opublikowano
3 godziny temu, Bananek napisał:

no jak, toć to podstawa. I żeby było ciekawiej jest to na swojskim maśle. ciotka co jakiś czas podrzuca nam kilka kg tego wyrobu, twarogi, sery żółte i mleko swojskie.

No to się szanuje taka robotę! 

Opublikowano

Napadało białego, i dalej pada

32 minuty temu, pafnucy napisał:

sercowy jesteś?

jak tak nieraz patrzę, to masa osób tutaj ma problemy zdrowotne. ciekawe , czy od rolnictwa, czy dlatego rolnikami zostali.

Od zmartwień

9 minut temu, soltys48 napisał:

Gdzie tam....w domu mam wystarczająco duże 😍

 

 Jakieś zdjęcie dla potwierdzenia???;)

20201210_173101.jpg

Opublikowano
gregor1284 napisał:

3 godziny temu, Bananek napisał:

no jak, toć to podstawa. I żeby było ciekawiej jest to na swojskim maśle. ciotka co jakiś czas podrzuca nam kilka kg tego wyrobu, twarogi, sery żółte i mleko swojskie.

No to się szanuje taka robotę! 

A jak. szkoda tylko, że masełko idzie w boki.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez Szef11
      Witam, czy ktoś może wie , gdzie robią regenerację ( kapitalny remont przekładni do siewników? Rach , kuhn , lub może z was rolnicy ma na sprzedaż taką przekładnie. Proszę o informację w SMS pod 534-617-276 Dzięki 
    • Przez Qwazi
      W ostatnich godzinach kończącego się 2024 roku rozpoczynamy temat pogody rolniczej i innych luźnych wątków w nowym 2025 roku. Niech nie będzie gorszy niż ten, który się kończy. Najlepszego w Nowym Roku😊
      Zapraszam stałą ekipę oraz tych wszystkich, którzy zechcą tu zajrzeć...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v