Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ja takich malutkich nie potrafię . Chyba mam za duże łapy . Muszą mieć przynajmniej tydzień .

Opublikowano
Przed chwilą, zetorki12 napisał:

Ja takich malutkich nie potrafię . Chyba mam za duże łapy . Muszą mieć przynajmniej tydzień .

moja pani kastruje-pielęgniarka-ja trzymam  i szczepie,najlepsza sprawa bo tak ok 10 dnia to czasem ciężko jaja znależć

Opublikowano
3 minuty temu, kopin napisał:

My kastrujemy na 3-4 dzień razem z żelazem,kiedyś jak wet starej daty mi to robił to w 4 tygodniu się szarpałem z kabanami,teraz i robota lżejsza i rany mniejsze

U mnie dokładnie jak u Ciebie, gość starszy to i mniejszych nie widzi xD  a chce sam robić więc przydał by mi się taki stojak na początek.

Opublikowano
1 minutę temu, Sadek napisał:

Koledzy czemu 10 dniowe a nie 2-3 dniowe? Rana szybciej się goi i prosiak mniej to odczuwa.

Przeczytaj uważnie , wyjaśnione . Trzeba mieć sprytne rączki żeby jajko uchwycić .

Opublikowano
5 minut temu, kopin napisał:

moja pani kastruje-pielęgniarka-ja trzymam  i szczepie,najlepsza sprawa bo tak ok 10 dnia to czasem ciężko jaja znależć

Dziwne bo Ja w 2-3 dniowym bez problemu znajduję, dwa machnięcia skalpelem i po temacie.

Opublikowano
1 minutę temu, Sadek napisał:

Dziwne bo Ja w 2-3 dniowym bez problemu znajduję, dwa machnięcia skalpelem i po temacie.

też nie zrozumiałeś ,kastracja 3-4 dzień bo koło 10 ciężko czasem znależć bo sie cofają 

Opublikowano (edytowane)

A to mi podpowiedzcie . Takim małym łatwiej , bo nawet nie próbowałem 3-4 dniowych ? Jajko daje się złapać , czy tylko jakoś rozciąć ?

Ostrza kupuję u weta , aby ostre i tyle .

Edytowane przez zetorki12
Opublikowano
1 minutę temu, withanight napisał:

Jakie ostrze do skalpela najlepsze do takich malych ? Podrzuci kto linka ? 

my mamy taki zwykł lancetowaty wzór ok 3 cm długości,no ale to pani nim operuje ;-)

2 minuty temu, zetorki12 napisał:

A to mi podpowiedzcie . Takim małym łatwiej , bo nawet nie próbowałem 3-4 dniowych ? Jajko daje się złapać , czy tylko jakoś rozciąć ?

Ostrza kupuję u weta , aby ostre i tyle .

podciągasz od brzucha do góry masz dwa jajka,nacinasz na każdym skalpelem trzymając za skórę naokoło żeby nie uciekały i wyskoczą,ucinasz i tyle

ja mam nożyce do kastracji ale u takich małych sie nie sprawdzają

Opublikowano

Jednak musiał bym to zobaczyć , Póki co pozostanę przy swoim sposobie .

Opublikowano
5 minut temu, Sadek napisał:

Fakt @kopin nie doczytałem dokładnie. Ja robię jedno cięcie w poprzek a jądra podpycham od dołu po nacięciu "same" wyskakują.

mnie tak wet uczył żeby się taka kieszen nie robiła jak w poprzek by było cięte i żeby się ropnie nie robiły itd

Opublikowano

Każdy robi jak uważa, ja wcześniej też robiłem 2 cięcia ale po pewnym wyjeździe szkoleniowym robię jedno cięcie i nie widzę przeciwwskazań.

Kiedyś 1 został omylony i wykastrowaliśmy go przy odsadzeniu 5 tygodniowego to drastycznie odbiegł wyglądem od pozostałych ( a X lat temu tylko takie się robiło).

  • Like 1
Opublikowano
8 minut temu, Sadek napisał:

Każdy robi jak uważa, ja wcześniej też robiłem 2 cięcia ale po pewnym wyjeździe szkoleniowym robię jedno cięcie i nie widzę przeciwwskazań.

Kiedyś 1 został omylony i wykastrowaliśmy go przy odsadzeniu 5 tygodniowego to drastycznie odbiegł wyglądem od pozostałych ( a X lat temu tylko takie się robiło).

oczywiście że kazdy robi tak jak u niego się sprawdza,ja bym miał obawy chociażby o większe  zabrudzenie rany np podczas biegunki itd

Opublikowano
7 minut temu, PRZMAS19821982 napisał:

no i  sie wszyatko wyjasnilo 

Chyba nie? Bo ja to was zaskocze historią. Trafiają się nieraz i wnentry to teraz takiego pchłem bo loszki z gniazda obskakiwał. I trafiają się z przepukliną a wtedy lepiej do weta jechać. Raz to sie aż wystraszył jak zobaczył ale jakoś się zrobiło i kaban urósł bez problemu ale tak wyglądał jak niekastrowany. W hiszpani na swój rynek nie kastrują wcale a knórki to rarytas przysmak. W niemcowni częściowo też. No raz to tak z małą przepukliną dziabłem jednego bo ja to sam w trzecim tygodniu ogarniam. Żyleta i .... Za godzine przychodze a tu jeden bebechy za sobą ciągnie!!! Ta nazat wepchał kawałki słomy itp dratwą żona zawiązała. I wyżył. Wiéc co tu dużo mówić o zapaleniu otrzewnej u ludzi? Największy syf to mają w szpitalach i jeszcze do tego chirurg nie myty i gronkowiec na bank wszyty....

21 godzin temu, kolo11 napisał:

W sobotę sprzedane 7 sztuk po 3.90 zł + Vat, średnia waga 118 kg, wiek 170 dni, strączka 4 %. 

To dowalił tym co po 4,60 netto sprzedają i 2 % strączki. Chyba jakieś ogolone i umyte za ta kasa?

Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, grey6 napisał:

Chyba nie? Bo ja to was zaskocze historią. Trafiają się nieraz i wnentry to teraz takiego pchłem bo loszki z gniazda obskakiwał. I trafiają się z przepukliną a wtedy lepiej do weta jechać. Raz to sie aż wystraszył jak zobaczył ale jakoś się zrobiło i kaban urósł bez problemu ale tak wyglądał jak niekastrowany. W hiszpani na swój rynek nie kastrują wcale a knórki to rarytas przysmak. W niemcowni częściowo też. No raz to tak z małą przepukliną dziabłem jednego bo ja to sam w trzecim tygodniu ogarniam. Żyleta i .... Za godzine przychodze a tu jeden bebechy za sobą ciągnie!!! Ta nazat wepchał kawałki słomy itp dratwą żona zawiązała. I wyżył. Wiéc co tu dużo mówić o zapaleniu otrzewnej u ludzi? Największy syf to mają w szpitalach i jeszcze do tego chirurg nie myty i gronkowiec na bank wszyty....

 

Wiesz porównanie zwierzaka do człowieka to trochę bez sensu bo człowiek jednak nie ma tej odporności i w zbyt sterylnych warunkach żyjemy.A chcesz sprawdzić jak Twój organizm zareaguje to rozetnij sobie już nie brzuch ale kawał nogi,wytarzaj się w gnoju i zaszyj -zobaczysz czy w szpitalu gorzej ;-))))

Edytowane przez kopin
Opublikowano (edytowane)

Chyba nie proponujesz mi tego na żywca? Ale to fakt, że teraz to z cienkiej gliny zrobieni wszyscy na fastfudach i sztucznym nawozie. Kiedyś to nie takie numery po amfie na froncie wschodnim podczas drugiej wojny przechodziły.

Edytowane przez grey6
  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, grey6 napisał:

 I trafiają się z przepukliną a wtedy lepiej do weta jechać. Raz to sie aż wystraszył jak zobaczył ale jakoś się zrobiło i kaban urósł bez problemu ale tak wyglądał jak niekastrowany.

Na swoim przykładzie miałem przepukliniaki ale nie zaraz po urodzeniu tylko w wyniku urazów tzn przyciśnięć i błona pękała i trzeba było szyć, ale miałem taki przypadek przy 3 dniowych że od jednej maciory wszystkie miały przepuklinę.

Opublikowano (edytowane)

U mnie raz to same wieprzki w gniaździe były 10 szt. Tom sie nacioł i pieskowi sie micha cieszyła.... To mało skuteczna ta maciora w duszeniu. No wszystko zależy jak leży. Jednego teraz mam to chyba  jakiś obojnak?

 

Edytowane przez grey6
Opublikowano

A ile bierze u was wet,za  zeszycie przepukliny bo u mnie kiedyś zawołał min 50 zł to w sumie tak jak grey napisał micha i do wilków,bo 50 zł to zysk na świni ,a juz mi się tak zdarzyło że po operacji było ok,a w wadze 100-110 kg pękło mu znowu skrętu w nocy dostał i fiknął

Opublikowano
6 godzin temu, kopin napisał:

A ile bierze u was wet,za  zeszycie przepukliny bo u mnie kiedyś zawołał min 50 zł to w sumie tak jak grey napisał micha i do wilków,bo 50 zł to zysk na świni ,a juz mi się tak zdarzyło że po operacji było ok,a w wadze 100-110 kg pękło mu znowu skrętu w nocy dostał i fiknął

Jak mnie pamięć nie myli to 15 zeta brał ale z dobry rok byłem u nich w lecznicy. Jakby się przywlek to pewno 50 by liczył. Z tymi cenami to jak z wszystkim w tych czasach powariowali niektórzy.

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez lukasz222
      Witam serdecznie
      Chciałbym bardzo prosić o wypełnienie mojej ankiety, która będzie podstawą do stworzenia pracy inżynierskiej. Ankieta dotyczy postępu technicznego i technologicznego w chlewniach macior w latach 2004-2012 w woj. śląskim (jednakowoż zachęcam także rolników z okolic mojego województwa). Ankieta jest przystępna, większość to pytania testowe, więc nie powinna zająć więcej niż 5-10 minut, a jest to dla mnie bardzo ważne by zebrać jak najwięcej informacji na ten temat. Każdy kto cokolwiek robił i modernizował przy swoich maciorkach niech poświęci parę minut podczas wieczornego odpoczynku i pomoże mi w stworzeniu czegoś, co może stanowić o tym jak potoczy się moja kariera w przyszłości.
      Ankieta jest w pełni anonimowa. Podaję link do niej:
       
      http://moje-ankiety....pond-43841.html
       
      Z góry bardzo serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam!!
       
      Ponawiam prośbę o Wasz udział w ankiecie
    • Przez 14tija14
      Czy ktoś współpracuje z jakąś firmą zajmującą się tuczem kontraktowym np. agri plus ?
      Chciałabym się dowiedzieć jakie trzeba spełnić warunki i czy to jest opłacalne lub przy jakiej ilości ?
    • Przez Lukasz210692
      Co sądzicie o stosowaniu żyta hybrydowego dla tuczników. W odpowiednim składzie procentowym oczywiście z innymi zbożami.
      Czy to będzie opłacalne i czy nie ucierpią na tym tuczniki.?
    • Przez TomaszWoniak
      Witam Firma Agri plus jake ma wymagania budynków poniewaz chciałbym podjąć wspołprace z ta firmą ale na poczatek chciałbym sie dowiedziec jak muszą wyglądać budynki
       
       
      prosze o pomoc
       
       
      pozdrawiam
    • Przez ZETOREXX85
      Witam.
      Wymieniam swój stary śrutownik na coś innego. Myślałem nad śrutownikiem Bąk. Zamieszczam aukcję na której można kupić nowego Bąka: http://allegro.pl/pt-nowy-srutownik-rozdrabniacz-bijakowy-talex-i5015335177.html
      Co o nim myślicie? Będę go używał do żywienia macior. Jaką wydajność ma taki Bąk? Miałem okazje zobaczyć u wujka jak on rozdrabnia.Ziarno jest dobrze zmielone                         
                                                                                                                           
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v