Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Krew można pobrać i pulować kilka prób ze sobą, np od 10 sztuk jedna próba. Nie pamiętam kosztu, u nas 3lata temu robilismy. Badanie wymazów pewnie podobny koszt. U nas byla krew pobierana z ogona. 

Jeśli nie chcesz ponosic kosztów a masz miejsce to mozesz ilozowac chore sztuki, nie wiem ile ich masz.

A jeśli sytuacja nie wygląda zle to po prostu objawowo lecz i tyle, przejdzie.

U mnie wirus rozprzestrzenił się na dwa jalowniki, zaczełam szczepić pierwszy (mlodsze jalowki), w ktorym dochodziło do zakażenia, a w drugim jalowniku z okolo 200sztuk przechorowało może 5 mocniej, reszta miała kaszel (zapalenie krtani) bez zapalenia płuc. Przeszło po 3tygodniach. Szczepione sztuki wchodzące na drugi jalownik już nie mialy problemu, tak przerwaliśmy łańcuch zakażeń. 

Opublikowano
9 godzin temu, Pawel29 napisał:

Jakie polecacie sprawdzone witaminy dla krów w laktacji? Czy stosuje ktoś z dolfosu bm laktan i może coś o nich powiedzieć?  

Ja biorę tylko drożdże i bufor z Dolfosu, witaminy biorę z Ekoplonu Krowa 150 plus czy jakoś tak, są ciut tańsze i skład chyba nie jest gorszy.

Opublikowano

Krowie nabrał guz wielkości połowy piłki troche powyżej (i bardziej z tyłu) stawu barkowego. Skóra na tym guzie jest napięta i delikatnie pękła w jednym miejscu - czuć śmeirdzący zapach ropy. 

Krowa żre, porusza i zachowuje się normalnie - daje mleko.

Co robić - przebić igłą (jak grubą?, naciąć? Coś podać?

2 godziny temu, Paulina1985 napisał:

hehe....Ziemkiewicz po drugiej stronie mocy...ciekawe...

Ziemkiewicz zawsze jednak miał zdrowy, chłopski rozum

Opublikowano

Wycisnąć przez otwor, ktory się pojawił resztę ropy. Dużą strzykawką bez igły płukać ropień rywanolem lub delikatnym roztworem nadmanganianu potasu lub jodyną (wstrzykiwać do wypełnienia ropnia, wycisnąć i znowu napełnić zostawiając zeby samo zeszło). Można jeszcze z zewnątrz mascią ichtiolową smarować żeby ściągała płyn). Podać lekarz może oslonowo antybiotyk żeby nie doszlo do zakażenia jesli idzie ropa z krwią lub doszło do uszkodzenia skory z krwawieniem. 

Opublikowano

Te pęknięcie, o którym pisałem, nie jest na tyle duże, aby wycisnąć ropę. Przez nie delikatnie sączy się żadki płyn - pewnie pozostała ropa jest gęstrza.

To co naciąć?

Opublikowano

Rozumiem. Ja sama bym nie nacinała, wlożyłabym koncówkę strzykawki żeby zdjąć płyn. Ale są i tacy co pewnie by robili samowolkę. Ja prosilam o nacięcie lekarza.

Opublikowano
2 godziny temu, GrzesiekAgro napisał:

Nie śmiejta się , że mnie , ale gdzie tam parkować najlepiej na ten protest do wąwy . Bo ja Czesiek , ze wsi . I był tylko na lotnisku 🤣

Osobówką jeśli jedziesz, polecam stanąć na parkingach przy skrajnych stacjach metra. Podjechać metrem do centrum i z buta max 500 m na pl. Trzech Krzyży. 

  • Thanks 1
Opublikowano

Wracając do tematu ropnia u krowy: zrobiłem nacięcie jakieś 1,5cm i ropa wypłynęła - smród niesamowity. Niestety ten ropień musiał być już dłuższy czas (nie wiem czemu go nie zauważyłem wczesniej) bo chyba razem z ropą wypłynęły dwa małe kawałki tkanki jakby już przegnite - struktura podobna do 2-dniowego łożyska.

Przez   nacięcie wyczułem palcem, że w środku jest śliska powierzchnia. W ogóle w miejscu ropnia teraz jest delikatne zapadnięcie.

Wlałem do środka riwanolu. Roztwór spirytusowy piochtaniny będzie zbyt agresywny? Może on by wysuszył tą ranę wewnątrz? Jodyny mam tylko 10ml więc to za mało. Chyba bez weta sie nie obędzie.

Opublikowano
51 minut temu, tumiwisizm napisał:

I coś konkretnego udało się ustalić?

Zapalenie pecherza moczowego lub nerek. USG się kłania. Poza tym może być babeszjoza (zawsze jest podejrzenie jeśli krew jest w moczu), badania krwi. Wszystko wspomniane jest do wyleczenia, antybiotykami, lekami przeciwzapalnymi. Miałam kilka przypadkow i wszystkie krowy po leczeniu czuły się dobrze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v