Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

No krowiarka brawo, o takie coś mi właśnie chodzi. Gospodyni na 5+ 

To może wy Panie powiedzcie jak to u was było? Czy chłop od razu ciągnął do obory czy z biegiem czasu wszystko wyszło i stało się codziennością 

Gość ZosiaSamosia
Opublikowano (edytowane)

Mi z góry zapowiedział co mnie czeka.... hehe ale ja nie mówiłam co jego czeka :P 

 

Krowiarka bomba... pracochłonny, kolorowy, piękny. Mój się rozrasta, ale ja mam głównie krzewy które są mniej wymagające. 

Edytowane przez ZosiaSamosia
Gość ZosiaSamosia
Opublikowano

Mówisz?  też mam rok po roku, ale ten cudowny czas nie oszczędzałam sama siebie, do samego końca. Teściową dobrą mam to się potem nią wysłużyłam :);) i poooszło. 

Opublikowano
2 godziny temu, damianzetor9540 napisał:

Ja mam taki. Trutest, 250 zł dałem. Obsługa prosta, pulsator zbytnio nie odczuwa żadnego obciążenia. Błąd pomiaru to +/- 1 l na udój 20-25 l. Sprawdzałem wielokrotnie konwia i właśnie wychodziło takie odchylenie 5%. 

Gdzie go kupiłeś? 

Opublikowano
Dwa lata zajmowałam się dziećmi, domem i jak trzeba było iść pomóc to się szło. Młodsza miała rok i akurat wiosna się zaczęła więc roboty było i już tam wrosłam na cztery lata do następnej młodej po której dali mi pół roku :p A najszybszy powrót był po najmłodszej po tygodniu. Dobrze ,że śpiochem jest. Wtedy już pomocy nie było zostaliśmy sami. Także matka polka z czwórką dzieci :-)
Gość ZosiaSamosia
Opublikowano

Jezuuuuuu czwórka, ja tylko dwójkę mam i czasem mam ochotę ich do lasu wywieźć :P Fakt, że już duzi, samodzielni ale nienawidzę ferii i wakacji, wszelkich świąt i długich weekendów. ;) 

Opublikowano
45 minut temu, ZosiaSamosia napisał:

Jezuuuuuu czwórka, ja tylko dwójkę mam i czasem mam ochotę ich do lasu wywieźć :P Fakt, że już duzi, samodzielni ale nienawidzę ferii i wakacji, wszelkich świąt i długich weekendów. ;) 

Jak bym słyszał mamę mamę sprzed kilku lat:D

  • Thanks 1
  • Haha 1
Opublikowano
17 godzin temu, pedro2 napisał:

Kr wiem, ze tak jest widzę co się dzieje i  dlatego nie mam jeszcze żony. Nie spotkałem tej jedynej na razie i cóż.. wierzę że gdzieś istnieje.

Weź kilka na testy może coś dobierzesz :D

Opublikowano

To ja mam trójkę i do dojenia krów się zabrałam jak trochę je odchowałam. Moja teściowa wolała krowy doić niż wnuki niańczyć. ;) A jakie oni mieli pomysły kiedyś gdy krowy pasły się na łące chcieli napoić najmłodszą siostrę mlekiem. Na szczęście krowa nie chciała stać spokojnie i poddać się ręcznemu dojeniu. Dowiedziałam się o ich eksperymentach jak już wyrośli z wieku lania w d...

Opublikowano

Hę to i ja wam opowiem o mojej niewiaście. 7 lat po slubie jestesmy a po 1 roku malo sie nie rozeszlismy. Kobitka ze wsi robote zna rozumie, mnie pogania i igolnie lux. Krowki doimy razem razem karmimy i sprzątamy obornik. Jak jest ciezka robota i trzeba zrobic dzis np zbieranie traw gdzie sam jeden ogarnac musze 24 ha w pryzme, to sama robi po poludniu oporzadek a w dojeniu pomaga jej moja mama. No i 3 urwisow najstarszy 6 corka 4 a drugi syn 2 (i tez czasem by je do lasu wywiozla). Na codzien moja mama z nami doi krowy a oporzadek juz sami. Ogolne utrzymanie rodziny idzie z gospodarstwa a 500+ to dla mnie yeti slyszalem ale nie widzialem xD ale dobrze jak jakis remont w domu to kobieta ma kase. I tak sie toczy.

Opublikowano
Tak im więcej ich tym lepsze pomysły mają, na brak rozrywki nie można narzekać. Do lasu jeszcze nie wywoziłam ale jak wychodzę o 17.00 to czasami wydaje mi się że nie idę do pracy tylko odpocząć.
Opublikowano

A najlepsze to bylo po 2 ciazy jak sie corka urodzila. Bo kobiecie ogolnie zona mi mowila ze 2 tygodnie pologu i do takich lzejszych prac moze isc co duzego wysilku fizycznego nie trzeba. No to po 2 ciazy normalnie dni w kalendarzu wykreslala zeby tylko z domu wyjsc na oporzadek chociaz na godzine xD

Opublikowano

A u mnie było tak....Gdy wzięliśmy ślub śmiech na wsi,bo przecież ona nie będzie mu robić! Dzieci były małe więc siedziałam w domu z nimi bo teście w kwiecie wieku woleli do obory. Mąż też przeganiał mnie bo stwierdził, że jeszcze sie w życiu narobie. Widywałam go rano i późnym wieczorem.By spędzać z nim więcej czasu biegałam do obory i pomagałam mu co tylko mogłam.A teraz nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych.Często zostaje sama i nie straszne mi dojenie czy obornik ;)

Opublikowano

No kiszonke zebrać w bale to ile dłużej najpierw jedz zbierz później przywiez owijac trzeba a w pryzme na spokojnie można sobie wozić. Mocno zastanawiam się nad pryzma. No i materiał przez pół roku taki sam dla krow. 

Opublikowano

Powiem Ci , ze jak mam prasoowijarke i ruszam z bratem i z ojcem ( teraz zgrabiarka na 2 karuzele jest od grudnia) ,to raczej w podobnym czasie to zrobimy i bez roboty fozycznej, bo pryzme trzeba tez troche recznie rozgarniac i przykryc, a my we 3 roby wszystko na raz. Tylko wiadomo, ze belka raz jest tak raz taka, a pryzma taka sama. 

Opublikowano

To przy pryzmie wystarczy dwóch a jak jest silos to już bajka i nie ma ręcznego podrzucania. Ja tak samo o pryzmie pomyślę przy I pokosie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v