Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moim zdaniem kobietom bardziej chodzi o chęć uniezależnienia się finansowego od męża by nie prosić na wszystko-to raz. Praca przy krowach to codzienna monotonia, tylko dom i obora co mało której kobiecie bedzie pasować bo wolą wyjść do ludzi.Życie caly dzień też przeważnie z teściami to tez nie zachęca. Takze myślę ze nie o same babranie sie gó...e chodzi bo przeciez teraz w oborach mamy dość czysto

  • Thanks 1
Opublikowano

Żeby to jeszcze chciała któraś pracować i być niezależna to rozumiemz bo to znaczy, że pracowita i zaradna, ale większość to utrzymanki do wydawania pieniędzy a facet to frajer któr ma im organizować zajęcia, czas, zabawiać, rozśmieszać, itp. Wszyscy studiują, i wszyscy by chcieli zaraz kierownikami, dyrektorami zostać, albo chociaż w budżetówce gdzieś gminie, starostwie zarabiać. Ciekawe kto będzie normalną fizyczną pracę wykonywał?Ukrainki?

Opublikowano

Thomas zmień podejście bo to już zalatuje Starym kawalerem. Serio. 

Jak już jest żona to pierwsze odcinka od rodziców, każdy na swoim garnuszku i nieograniczony dostęp do kasy WSPÓLNEJ.  nie ma już "ja ,moje" będzie chciała to sama pójdzie pomoże, nie to nie.

robisz dzidzi i jest zajecie

A jak kto nie ma zaufania żeby konto było wspólne i bez ograniczeń to po uj się z taką żeni 

  • Like 2
  • Thanks 1
Opublikowano

Jakie to niby podejście? Za mało o mnie wiesz, żeby znać moje podejście do życia a o wszystkim tu pisał nie będę.

Opublikowano

Nie no tak, ale ten ostatni post daje do myślenia. U mnie sąsiad też całe życie powtarzał, ze darmozjada nie bedzie chował, 50tka na karku teraz i zmadrzal dopiero. Ile razy się spotykamy mówi chocbys miał rzucić krowy zen się bo to nie życie i łezka w oku się kręci 

  • Thanks 1
Opublikowano

Moja Żona pracuje jako nauczyciel, lubi to co robi i nigdy nie namawialem czy przymuszałem aby rzucila pracę bo żadnej kobiety w ten sposób sie przy swym boku nie utrzyma. Rozpadały sie w ten sposób małżeństwa

  • Thanks 1
Opublikowano

Dokładnie, żadnej kobiety do niczego nie zmusisz a tym bardziej do pracy w gospodarstwie. Jeśli będzie chciała to pomoże. Szukając kobiety nigdy nie zakładałem że musi robić to co ja robię, ale akurat tak się trafiło że za każdym razem gdy przyjeżdża moja narzeczona idzie mi pomagać. Do niczego jej nie zmuszam a sama idzie chętnie i jeszcze mnie pogania żeby szybciej wyjść to więcej czasu będziemy mieli dla siebie wieczorem. Nigdy nie miała stycznośći z bydlem a jakoś jej ten zapach nie przeszkadza bo przecież żadna praca nie hańbi. 

  • Thanks 1
Opublikowano

A ja znam  sytuację gdzie żona która przyszła do męża doi kilkanaście krów i głównie ona zajmuje się obrządkiem, a mąż nie chce krów widzieć i zajmuje się handlem zbożami :P Robi wszystko, ale do dojenia nie chodzi :D 

Gość ZosiaSamosia
Opublikowano

Eh, żeby wszystkie takie były jak, ta z przykładu Daniela, to dopiero byłoby życie... co chłopaki??? 

:):P 

Opublikowano
3 minuty temu, danielhaker napisał:

A ja znam  sytuację gdzie żona która przyszła do męża doi kilkanaście krów i głównie ona zajmuje się obrządkiem, a mąż nie chce krów widzieć i zajmuje się handlem zbożami :P Robi wszystko, ale do dojenia nie chodzi :D 

Kolega pracował na podobnym gospodarstwie we Francji gdzie żona pracowała w oborze a mąż miał kilka tirów i firmę transportową ;)

Opublikowano

A tak się spytam z innym tematem jak wy podajecie to fortisorb phyto? Do mieszalnika gościu mówił ze nie bardzo bo słabo i ciężko wymieszać 2-3 kgna tonę a na kiszonke to nie mam zamiaru sypać. No i ta cena 25 zł za kg dziennie potrzeba 0,8 kg tego specyfiku to wychodzi 20 zl. Dadzą więcej po tym mleka żeby się to chociaż zwróciło a zarobek byłby w zdroszych krowach?

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, maxler napisał:

Dokładnie, żadnej kobiety do niczego nie zmusisz a tym bardziej do pracy w gospodarstwie. Jeśli będzie chciała to pomoże. Szukając kobiety nigdy nie zakładałem że musi robić to co ja robię, ale akurat tak się trafiło że za każdym razem gdy przyjeżdża moja narzeczona idzie mi pomagać. Do niczego jej nie zmuszam a sama idzie chętnie i jeszcze mnie pogania żeby szybciej wyjść to więcej czasu będziemy mieli dla siebie wieczorem. Nigdy nie miała stycznośći z bydlem a jakoś jej ten zapach nie przeszkadza bo przecież żadna praca nie hańbi. 

O i o taką osobę mi chodzi na wspólne życie, ale zaraz mi się zarzuca storokawalerskie myślenie. Napisze się coś krótko, to zaraz popadanie ze skrajność i w skrajność.

 

Co do fortisorbu lub mycofixu to zrób w betoniarce np przedmieszkę z 25 kg otrąb jęczmiennych to lepiej się rozmiesza w mieszalniku.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

A moja żona siedzi dwie krowy obok i krzyczy że znów AF przeglądam a nie krowy doje, ogólnie dobrze trafiłem, po pół roku znajomości już praktycznie sama wszystko ogarniała kiedy mi się w polu robota paliła chociaż dziewczyna z miasta. Chociaż od początku było powiedziane że na siłę do krowy jej nie uwiaze, jeśli chce to Niech szuka pracy w mieście tylko jak ma się nadzwigac i nadenerwowac za 1500 zł to sama stwierdziła że woli obiady gotować i krówki doic :-)

Opublikowano
1 godzinę temu, loik92 napisał:

A moja żona siedzi dwie krowy obok i krzyczy że znów AF przeglądam a nie krowy doje, ogólnie dobrze trafiłem, po pół roku znajomości już praktycznie sama wszystko ogarniała kiedy mi się w polu robota paliła chociaż dziewczyna z miasta. Chociaż od początku było powiedziane że na siłę do krowy jej nie uwiaze, jeśli chce to Niech szuka pracy w mieście tylko jak ma się nadzwigac i nadenerwowac za 1500 zł to sama stwierdziła że woli obiady gotować i krówki doic :-)

Nie chciałem tego pisać wcześniej, ale dobrze że wspomniałeś. Wielu tutaj to nadal idealiści, którzy myślą, że jak poznają dziewczynę to zawsze będzie pięknie, rodzice pomogą a ona będzie robić co chce. Ciekawe tylko co będzie jak rodzice przestaną pomagać a samemu się zachoruje, ulegnie wypadkowi, trafi do szpitala, itp? Co wtedy? Jak ma się taką kobietę jak Maxler czy Loik które z własnej woli chcą pomagać mężowi to wiadomo, że można liczyć na taką osobę. Kilka lat temu poturbował mnie byk i przez kilka dni nie nadawałem się kompletnie do roboty. Nie byłem w stanie podnieść konwii z mlekiem. W wrześniu coś jebło w kręgosłupie i przez tydzień ledwie chodziłem, byłem w stanie tylko aparat założyć. Matka musiała mnie zastąpić. Kto ma mnie zastąpić jak rodziców zabraknie a żona nigdy do krowy się nie zbliżyła a co mówić o całej reszcie obowiązków?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v