Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, pedro2 napisał:

Ja odkąd porobilem kojce w stodole nie mam żadnych problemów,  przyducha najgorsze co może być, w stodole -25 i cielak nawet nie zakaszle a w oborze bez przeciagow jak nie kaszel to z nosa smarki lecą. stoją do 3-4 msc i dopiero do obory. Żadnych grzybic czy wszy co wcześniej się zdarzało. biegunek możesz nie wierzyć,  ale proszek nie zaczęty leży pół roku. Iglo chyba bardziej pracochłonne, tutaj bramki zdejmuje turem obornik biorę moment i miesiąc spokój

Dzięki za odp. Ja myślę zrobić to z palet i dach z czegoś się wymyśli. Palet mam do oporu także aby to dobrze połączyć. 

Teraz mówisz nie masz biegunek a wcześniej występowały? 

Edytowane przez damianzetor9540
Opublikowano

Ja zrobilem iglo z beczek 1000 i kazde ciele osobno, duzo lepiej rosna i tak sie nie zarazaja jedno od drugiego, i widac ktore ile je paszy.Mauser kosztuje 150zl to nie duzy koszt a na upartego sam go obracam i wyrzucam obornik

Opublikowano

IJeśli już iglo to właśnie mauzery, uszkodzone za kilkadziesiąt zł można kupić wycinasz dno i wejście a klatkę z przodu jako wybieg. Ale bez daszku deszcz śnieg jakos nie widzę tego utrzymać w idealnym porządku. Jak masz miejsce pod dachem to daj sobie spokój z paletami bo to tylko z początku jest fajne, wbetonowac rurki ceowki cokolwiek masz. Przychaftowac jakiś mechanizm inwencji twórczej do szybkiego demontażu desek/żerdzi do deski plaskownik w kształcie litery T poziomo na 4 śruby i wieczne i solidne. Jeśli nie przeszkadza Ci widok rozkraczonych palet i nogi cielaka rano pomiędzy deskami to możesz robić. Ale jak na dłuższą metę to tak jak opisałem i przerwy między deskami żeby łeb swobodnie włożył bo i tak włoży  nawet jak bedzie wasko ; ) jedyny minus ze grupowe kojcevpo 3 szt i jest zaraz rywalizacja, ale jakoś sobie radzę przerzucam do innych

 

No i koryto po calej dlugosci jednej deski ok 70cm na sztukę przegradzane to mi się lepiej sprawdza niż wiaderko dla każdego 

Opublikowano

U nas czlowiek we wsi ma te iglo budki. I jak mowil tez siw zdarzaja biegunki. Cielak najpozniej 2 dnia musi byc na podworku a najlepiej w ciagu 24h tylko musi byc suchy. Ja z praktyki wiem ze i na podworku pod wiata beda mialy biegunke. Tylko tam powinny wiecej paszy pobierac bo musza sie ogrzac i przez to uklad trawienny sie lepiej rozwija. A na biegunki jedna jedyna metoda GLODEM GO.  Oczywiscie jezeli poisz cielaka a nie tylko wieszasz wiaderko z mlekiem, wtedy odrazu zauwazysz czy ma rzadko narobione. I odrazu jak to zauwazysz cielak na nastepne pojenie dostaje do wypicia 1l wody z elektrolitem i 1l wody z takim specyfikiem co zageszcza tresc w zoladku i jelitach. Nastepne pojenie tez tak samo a juz 3 dostaje 1l mleka i 1l z elektrolitem woda. I tak stopniowo zwieksza sie mleko. Ale moje cielaki od 2 dnia piją z wiaderka wierzchem. I od kiedy tak uczymy mniej i slabsze biegunki. A poje tylko mlekiem od krow.

Opublikowano

Ja mam cielaki w nowej oborze w kojcach na świńskich rusztach i nóżkach więc jest sucho. Każdy, ale to dokładnie każdy przechodzi biegunki. To normalne, to jak byście chcieli wychować dziecko bez kataru czy biegunki. Wszystko polega tylko na takiej opiece, żeby się dobrze i szybko leczyły i nie było upadków.

Opublikowano

Nie poję na odpier.. i raczej nic nie mam, bo to zwykle rotavirusy działają i też często koło pierwszego tygodnia życia je łapie. Przeżywają w 99%. Mam wydelikacone HO po wydajnych matkach ot i co.

Opublikowano

też mam rotawirusa można szczepić krowy przed wycieleniem i spokój. Zastanawiam się nad szczepieniem.Każda biegunka czy choroba powoduję,że ciele wolniej może przed jakiś czas przyrastać a co za tym idzie w przyszłości może stracić na wydajności o  kilka procent,ale to zawsze coś. 

 

Człowiek w porównaniu z bydłem to bardzo słabo odporny,tylko cielaki muszą mieć dobre warunki i tyle.

Opublikowano

Ja chyba mam szczepione, albo i nie ;) nie zwracam na to uwagi. Wcześniej miałam szczepione jak były na uwięzi i też chorowały tylko lżej. Teraz to moim lekarzom nie chce się za nimi ganiać. B| Dobrze, że chociaż rozród ogarną.

Opublikowano

Jak czytam:

5 godzin temu, Krowiarka napisał:

Każdy, ale to dokładnie każdy przechodzi biegunki. To normalne

to zaczynam zastanawiać się, czy z moimi jest coś nie tak.

 

Biegunka to nie jest normalne :) 

Opublikowano

@Krowiarka Może weterynarze  lub handlarze przynoszą do ciebie różne wirusy i choroby. Gdy trzymaliśmy młodzież na sprzedaż i  dla siebie w jednym budynku to biegunki zdarzały się bardzo często po odwiedzinach handlarzy. Można powiedzieć że prawie zawsze.  Po przeniesieniu cieląt na sprzedaż do innego pomieszczenia w drugiej oborze biegunki zdarzają się bardzo rzadko u cieląt które zostawiamy dla siebie. 

Opublikowano

No krowiarka sorry, ale Daniel ma rację. Ja też nie dowierzam jak czytam twoje posty, myślałem ze jak ktoś rzuca się na taką inwestycję to już każdy szczegół dopilnowany. Nie wiem nie znam się chyba skoro to normalne ;) u mnie 1/30 złapie biegunka, mleko 100% krowie  

Wczoraj zacząłem nowy sezon wycielen i..... znowu byczek :o

Opublikowano

Moi weterynarze mogą przenosić, bo w terenie jest tego mnóstwo. Generalnie przy nich nie chodzą, ale przechodza obok owszem. Myślę że, że moje cielaki mają za wilgotno w powietrzu. Niestety ten rok jest taki mokry, a nie pomyślałam u nich o bezpiecznym nawiewie. Jest owszem wywiew do góry i sa okienka, ale boję się je otwierać, bo leciało by bezpośrednio na nie.

Opublikowano (edytowane)

Pedro ja mam dopilnowany każdy szczegół, ale mam też dwójkę weterynarzy w domu. ;) A i zapytam jeśli mogę jaką masz wydajność?

Edytowane przez Krowiarka
Opublikowano

Biegunki u cieląt to zbyt szeroki temat. U mnie kiedyś miał każdy który się urodził, chociaż wszystko do okoła była niemalże sterylne. Wiadra myte gorącą wodą z płynem przed i po odpoju. Generalnie robiliśmy cuda. Teraz jest jak jest do wielu rzeczy można się przyczepić bo miejsca brak, ale odpukać biegunek nie mam. I do dziś nie wiem co było przyczyną. Grunt to szybko wykryć i wyleczyć.

Opublikowano

U mnie to raczej sprawa sezonowa bywankilka cielakow z rzedu i nie maja biegunki. A pozniej jest kilka co maja wiec nie badalem ale zrzucam na rotawirusy. I tez widac jak sa biegunki u mnie to widze jak jezdzą po padline drogą niedaleko mnie. Czyli sezon biegunek nie tylko u mnie.

Opublikowano

Ja dwa lata zglebialem wiedze na temat biegunek cieląt a szczególnie sposób zakarzenia. Bakterie, wirusy, grzyby to wszystko potrafi sie przenosić nawet z kurzem czy parą. Także cielęta w jednej oborze z krowami to bedzie wieczny problem. Choroby przynoszą weterynarze na ubraniach i butach. U mnie wystarczyla chwila w oborze przy wycieleniu, potem na podwórek cielaka i mimo to za 2 dni zdychal. Wszystko sterylne a zarażały sie czymś powietrzem. Badania niewiele wniosku. Teraz krowę wyprowadzam z obory przed wycieleniem do szopy na gleboka ściółkę i od roku cileta absolutnie zdrowe

Opublikowano

No tak, ale cielak powinien mieć odporność na patogeny jakie są w otoczeniu jak wypije siarę od matki przebywającej w tym samym otoczeniu. Mi to głównie padały wycielone w dzierżawionych budynkach jak je do siebie przywiozłam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v