Skocz do zawartości
andriejcmg17

pooczątek gospodarzenia

Polecane posty

Jak w temacie. Chciał bym przejąc gospodarstwo po rodzicach (10ha). Posiadam budynki stodołę 10x30m budynek po byłej chlewni oraz obore i garaże. Jak sądzicie czym tzn jaką hodowlą mógł bym się zajać?? Dodam że gospodarstwo nie będzie jedynym źródłem dochodu (praca w budownictwie) i istnieje możliwość dzierżawienia ok 10 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Ja bym dał te 10 ha komuś w dzierżawę, bierzesz dopłatę na siebie, płacisz podatek z tego, z dzierżawca jeszcze Ci coś dopłaca, u nas dzierżawy chodzą różnie, np dopłata +100-200 zł i masz kasę za darmo, i poważnie zająć się budownictwem jakąś firmę założyć czy coś, budownictwo jest lepsze, nie martwisz się suszą powodzią gradem niczym. Też nie jest lekko ale masz spokój z polem i pewna kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

sam jestem bardziej myslami przy bydle opasy miesene (w dzierzawe łaki i staw) nie mówie o nie wiadomo jak wielkim stadzie.. max 15 sztuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy1984    0

Ja też zajmuje się budownictwem. Mam z ojcem firmę budowlaną. Gospodarstwo mam po teściach (mała hodowla świnek) ale traktuje je hobbystycznie (bezstresowo). Ojciec posiada swoje gospodarstwo ale on strasznie się wczuwa i nie zawsze mu to wychodzi.

yarecki12 dobrze Ci radzi, no chyba że masz dużo wolnego czsu :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym dał te 10 ha komuś w dzierżawę, bierzesz dopłatę na siebie, płacisz podatek z tego, z dzierżawca jeszcze Ci coś dopłaca, u nas dzierżawy chodzą różnie, np dopłata +100-200 zł i masz kasę za darmo, i poważnie zająć się budownictwem jakąś firmę założyć czy coś, budownictwo jest lepsze, nie martwisz się suszą powodzią gradem niczym. Też nie jest lekko ale masz spokój z polem i pewna kasę.

 

A potem narzekacie że z tak się cenią za dzierżawy. Poyem zrobisz z kogoś chłopa warszawskiego. Przez takie osoby gospodarka kuleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon15    1

A jaki jest koszt dzierżawy rok/ha pomijając klasę ziemi?? Bo chciałbym jeszcze kilka ha wydzierżawić dla siebie;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy1984    0

W mojej okolicy to bywa różnie ale z reguły to dopłaty pół na pół, podatek dzierżawca ale już nic nie dokłada do dzierżawy. No chyba, że komuś bardzo zależy na dzierżawie to odda całe dopłaty i podatek zapłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a8185    25

w moim regionie dzierżawy w niektórych wioskach to nawet po 700 zł jak dobra ziemia i dopłaty właściciela. zwyczajny wyścig kto da więcej i jeden wielki śmiech. ale płącą (idioci)

 

a co do ziemi z 10 ha wielkiego biznesu raczej nie zrobisz. chociaż słyszałem że orzechy włoskie to niezły biznes. są do tego dopłaty itd. tylko orzech to drzewo i zanim dojdziesz do "kokosów" troche czasu minie.

 

wiec chyba najlepszym rozwiązaniem jest dierżawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slomek    184

U mnie podobnie jak u kolegi a8185 z tym płaceniem za dzierżawę. Ja mam osobiście najwięcej 500zł/ha potem kolejna to 1400kg/pszenicy ale ogółem to w mojej okolicy to ok 1t trzeba dać za hektar dopłata właściciela i podatek to już też jego problem

 

andriejcmg17 to Ty kolego jak na ten rok to miał byś 400zł/ha z samej dopłaty zysku już... oj j ato bym chciał żeby w okolicy szło się tak dogadać ale cóż zrobić jak ziemi nie ma każdy tylko szuka żeby coś dobrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
avant98    0

Ja bym dał te 10 ha komuś w dzierżawę, bierzesz dopłatę na siebie, płacisz podatek z tego, z dzierżawca jeszcze Ci coś dopłaca, u nas dzierżawy chodzą różnie, np dopłata +100-200 zł i masz kasę za darmo, i poważnie zająć się budownictwem jakąś firmę założyć czy coś, budownictwo jest lepsze, nie martwisz się suszą powodzią gradem niczym. Też nie jest lekko ale masz spokój z polem i pewna kasę.

 

 

Cała Polska i rolnictwo, u nas znajdą sie debile co biora w dzierżawę i robią a właściciel ziemi zgarnia dopłatę. Dla mnie to jest porażka ja na co jedynie się zgodziłem to biorę ziemie w dzierżawę, płacę podatek i 200zł dorzucam właścicielowi jako czynsz dzierżawny i to jest maxymalnie ile można dać. Więcej to jest brak szacunku dla siebie i wkładanie pieniędzy do kieszeni nierobom którzy chcą pasożytować na kimś kto coś robi. Ja więcej bym nie dał za nic, może jeszcze by się opłaciło ale szanuje siebie i nie będę dupkiem dla tych cwaniaczków, jak chcę dopłatę to niech zapiepszają. W moim terenie na początku byli tacy ale dzięki podobnemu podejsciu szybko się skończyli, rok lub 2 brali usługi i brali dopłatę potem przeliczyli sobie wszystko i juz najnormalniej oddawali w dzierżawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Po pierwsze kto jest debilem? Nam to się opłaca, bo głównie ziemniaki uprawiamy, z nich jest większy zysk to można pokryć koszt dzierżawy, ale jakby to miało być zboże czy coś to by to było balansowanie na granicy opłacalności. Co za różnica czy ja wezmę dopłatę i dopłacę mu 100-200 zł, czyli do ręki dostanie 1000-1200 zł (podatek płaci właściciel) czy on weźmie dopłatę a ja mu dopłacę te 100-200 zł. To zależy z każdym są inne warunki dopłaty, jedni biorą dopłaty na siebie , inni właściciele sami występują o dopłaty. Znaczy jedni biorą na siebie, a u innych właścicieli jest tak że my bierzemy dopłaty za ich pole ale to na jedno wychodzi z punktu widzenia kosztów. Różnie to jest zależy jakie pole i wogle, ostatnio gościowi płaciliśmy 900 zł za ha, on płaci podatek, dopłaty nasze. A znowu inną dzierżawę mamy od urzędu miasta to płacimy dwie tony pszenicy za ha i podatek jeszcze płacimy, ale dopłaty nasze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD1052    79

Taa prędzej debilizmem można nazwać to, że w Polsce każdy za wszelką cene chce zostać rolnikiem schoćby tylko 1ha miał, skończy szkołe zwinie 50tys. i wielkie happy, bo jaka to kasa...a potem sie dziwić, że wszyscy narzekają jak takie rzeczy się dzieją, że to tanie to tanie...i bieda na wsi. Moim zdaniem albo cos robić porządnie albo nic. No małych areałach można uprawiać, ale jakieś uprawy specjalne typu kwiatki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Dlatego ja jakbym miał 10 ha to oddałbym komuś w dzierżawę, bo ciężko się z tego utrzymać i poważnie bym się zajął pracą poza rolnictwem. Bo ile z tego zboża czy rzepaku wyciągniesz na czysto, a tak to masz na czysto ładną kasę, niech będzie okrągło licząc 800 zł miesięcznie z tych 10 ha. Ładna premia do pensji. W dzisiejszych warunkach nie ma co się pchać w takie małe areały i myśleć o ogromnym rozwoju, kiedyś to było łatwiejsze, bo ojciec zaczynał od 2 ha , a teraz samych ziemniaków mamy 220 ha.

Tak więc autorze tematu przemyśl moją propozycję, nie narobisz się, nie martwisz się niczym ale dopłaty bierz na siebie, żeby ci sąsiad kasy nie przetrzymywał tłumacząc że jeszcze nie dostał dopłaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian18    3

Wy ogromne kwoty za dzierżawy płacicie po mojemu jak już ktoś napisał pchacie komuś kasę do kieszeni u mnie dopłata na pół to wszystko co może dać zdrowy na umyśle rolnik ewentualnie może jeszcze podatek zapłacić i to jest już max jak by dał więcej to prosty rachunek będzie w plecy przy dobrej pogodzie a jak pogody nie będzie to szkoda gadać... ziemia i dzierżawa jest tak droga przez ludzi którzy chcą mieć jak najwięcej a nie kierują się ekonomią. wracając do tematu popieram kolegów puść to w dzierżawę na hodowli wiećej nie zarobisz a się narobisz i w dodatku zaniedbasz firmę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krycha094    7

ja tez bym puścił te 10 ha w dzierżawę zakładamy że przychodzisz do domu po robocie najprawdopodobniej bardzo zmęczony i musisz iść do zwierząt nakarmić słomę przynieś na pole pojechać zrobić niezbędne zabiegi wracasz do domu i musisz iść spać gwarantuję ci że po jakimś czasie będziesz żałował że nie siedzisz sobie w fotelu czytając gazetkę.Chyba że bardzo lubisz taka pracę to nikt ci nie zabroni ale nie zawsze zarobisz na tym co produkujesz :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×