Skocz do zawartości
look19

Ceny robotów udojowych

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ceny
andrzeju1    0

Do kolegoi 'jenot60'

 

To kolego napisz konkretnie od czego Ty jesteś ekspertem i jakie masz doświadczenie że tak znasz się na temacie co jest ważne w robocie i w całym systemie a co nie.

Większość twoich wypowiedzi jest w stylu wiem ale nie powiem np "także czujniki nie znajdują się ani 4 metry od krowy ani 15 metrów :D; "

Niewidomy by się domacał że ramie Titana może pokaleczyć krowe jak kopnie w te metalowe dzwigienki - a Ty ekspert nawet nie możesz się zorientować o którym elemencie napisałem. Jak chcesz to na specjalne Twoje życzenie moge przejechać się do rolnika i porobić zdjęcia, oczywiście nie w Polsce bo w tu Titan już miał jeden pogrzeb i narazie cisza jego kariery.

Jesteś w błędzie pisząc że "99% problemów w oborach z robotem nie wynika z techniki udojowej, a właśnie z błędów przy tworzeniu tego automatycznego systemu".

Powiedz to rolnikom którzy mieli zainstalowanie książkowo zrobotyzowane systemy udojowe. Jeden taki system zintegrowałem z krzakami pod oborą, teraz pracuje tam

2x A3 Next i od 5 czerwca rolnik nareszcie śpi po nocach.

Jak twierdzisz że sposób dojenia halą jest taki sam to pokaż mi choćby jeden aparat z hali udojowej który ma dój ćwiartkowy, o innych różnicach espertowi już nie wspomne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jenot60    0

Nie potrzebnie się unosisz kolego andrzeju1.

To że pod wpływem emocji wyrzucasz z siebie słowotok i starasz się kogoś obrażać nie świadczy dobrze o Tobie. Poprzedni post miał na celu uświadomienie forumowiczom, że automatyczny system doju to nie tylko robot, ale także człowiek, obora, stado i wiele wiele innych rzeczy i wcale nie jest to takie banalne i oczywiste jak kolega andrzej1 to przedstawia i porównuje do obsługi telefonu komórkowego. Jeżeli ty nie potrzebujesz niczyich sugestii i uwag to wcale ich nie musisz słuchać, ale forum jest dla każdego.

Jeżeli chodzi o porównanie hali do robota to proponuje czytać ze zrozumieniem to co inni piszą, a wtedy nie będziesz musiał się denerwować i obrażać nikogo.

Zrozumiana przez Ciebie postawa "wiem, ale nie powiem" świadczy o szacunku dla pozostałych forumowiczów, bo nie mam w zwyczaju podawać do wiadomości publicznej informacji, które nie są możliwe do zweryfikowania dla każdego (tak jak z tym rolnikiem co śpi spokojnie od 5 czerwca).

Liczyłem na merytoryczną dyskusję, ale się przeliczyłem.

pozdrawiam

p.s. to ja poproszę te zdjęcia :D

Edytowano przez Balzak
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Jak najbardziej zapraszam do dyskusju, jeżeli kogoś uraziłem przepraszam. Niestety fakty i prawda nie wszystkim pasują.

Jeżeli gdzieś napisałem nieprawde proszę zacytować - ja postaram się to wyjaśnić i uwiarygodnić.

Oczywiście automatyczny system udojowy to nie gotowy sukces ale nie uczmy rolników czym krowa je a czym wydala. Po zainstalowaniu omawiany przeze mnie system udojowy

oprócz wyręczenia rolnika z codziennego dojenia dostarcza mu nowych obowiązków związanych z obsługą systemu. Dobrze by było żeby rolnik poswięcił pół godziny rano i pół wieczorem na sprawdzenie gum, przetarcie okienka lasera specjalnym preparatem zabezpieczającym przyleganie nieczystości, wymiane filtra, spłukanie podłogi, oprużnienie wiaderek separowanego mleka, podgonienie ewentualnych chorych krów, jeszcze nie nauczonych lub mających nieudany dój, sprawdzenie raportów które informują o nieudanych dojach, rujach, kwasicy, ketozie, mastitis, krwi w mleku, spadku wagi krowy, aktywności przeżuwania - to takie z istotniejszych.

O ewentualnych usterkach lub przeszkodach działania systemu rolnik jest natychmiastowo informowany telefonicznie, mniejsze np. brak któregoś z płynów - komunikat na ekranie.

Obsługa menu robota jest prosta jak obsługa przeciętnego telefonu komórkowego i nie sprawiała większej trudności polskim rolnikom nawet jak menu było jeszcze po angielsku.

Nieco trudniejszy może okazać się program zarządzania stadem ale i on jest szybko pojmowany przez rolników. Najtrudniejsze jest dostosowanie ustawień w celu maksymalizacji uzysku mleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Lely    0

Przyglądam się tej dyskusji i dołożę jeszcze dwa zdania co do kosztów za serwis przy robotach.

Każdy liczy tylko koszty a profitów nikt nie widzi.

Koledzy! Przy częstszym doju krów udowodniono wzrost wydajności.

Załóżmy wzrost o 65 litrów dziennie na 65 krów (czyli 1 litr na krowę) a znam przypadki że jest dużo więcej, to w miesiącu mamy około 1950 litrów więcej za które policzę 1,2 zł, więc rocznie mamy 28 470 zł zysku a to już przerasta koszty roczne full serwisu łącznie z częściami o ponad 5 tyś zł. Do tego zdrowsze zwierzęta, więcej informacji - lepsze zarządzanie. A i wy nie jesteście "uwiązani" w godziny doju.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jenot60    0

Drogi andrzeju1, dziękuje za wstawienie zdjęcia i proszę jeszcze o określenie, które to elementy są ostre jak brzytwa bo widocznie zdjęcie ma za "słabą ostrość" :-) Powiem Ci także w tajemnicy, że budowa aparatu jest w pełni przemyślana i pod krową znajdują się tylko elementy mechaniczne (żadnej elektroniki) wykonane z bardzo trwałych materiałów. Warto również zauważyć, że nie ma możliwości upadku kubka udojowego na podłogę. Z tym Titanem to znowu podajesz informacje nieprawdziwe, nie możliwe do zweryfikowania przez pozostałych forumowiczów. Jeśli chcesz w ten sposób prowadzić dyskusję, ja też na Twoje życzenie podzielę się swoimi informacjami nt robotów lely i alfy.

 

Nikt się nie obraża za jak to ująłeś prawdę i fakty, gdyż w wielu miejscach pokazałem Ci, że ta twoja prawda i fakty są tak naciągane jak twarz Krzysztofa Ibisza. Wątpliwości mogą budzić Twoje próby dyskredytowania Twoich rozmówców.

 

Cieszę się, że zgadzamy się co do tego, że codzienna rutyna to dbanie o sprzęt i poświęcanie czasu tym pozostałym krowom. (20% zwierząt wymaga 80% czasu poświęcanego stadu) Dlatego ważnym atutem Westfalii jest jedno centrum udojowe w oborze (aż do 250 krów). Możliwość najwygodniejszego i najbardziej efektywnego zarządzania stadem. Jedna separatka, porodówka i to wszystko zlokalizowane w pobliżu robota powoduje znaczące oszczędności czasu. System multiboksowy to także oszczędności przy zakupie urządzenia - przy jednym robocie ceny są zbliżone, ale przy dwóch i więcej Westfalia będzie zdecydowanie najkorzystniejsza cenowo. Koszty serwisu są także mniejsze, koszty eksploatacji tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Przyznaje się że nie weryfikowałem czy robot jest jeszcze w oborze czy nie bo po prostu mam za dużo kilometrów żeby to sprawdzać i jechać na darmo.

Przyjełem za prawde bo jest na Traktorpool tak jak człowiek z pracy mnie informował. Ale usunelem jakby co.

Apropo ramienia i jego krawędzi -koń jaki jest każdy widzi.

 

Ja bym się sprzeczał że elektronika jest. Tu akurat na zdjęciu jej nie ma bo druga częćć ramienia podjeżdza do zakładania i tam jest kamera 3D czy coś takiego.

Kolego Jenot60 powiedz mi przy ilu startach robota uczestniczyłeś i czy zdajesz sobie sprawę na jaki stres jest narażona krowa i jak w takiej sytuacji się zachowuje???

Przedstawie Ci pewny scenariusz: zauważ jedną rzecz krowa musi być dojona w regularnych odstępach czasu, rano rolnik doi na hali udojowej, wieczorem doi na zamontowanym

na końcu hali robocie, nie ma już wyjścia musi doić na robocie bo dostęp do hali jest zasłonięty robotem. Krowy są wpędzane na siłe do robota, ramie musi wytrzymać kopanie

krów. Scenariusz drugi to taki że stawiasz robota i dalej masz dostęp do hali, robot działa tydzień jako boks paszowy - jest dużo lepiej - nie trzeba wpędzać któw na siłe,

ale też kopią bo nigdy nie były dojone w tym miejscu. Wiem że przyzwyczjenie krów trwa około 2 tygodnie potem jest spokojnie, ale ciągle jest rotacja w stadzie nowe sztuki dochodzą i ciągle ramie jest narażone na ostrzał kopyt.

 

Pomysł Westfali jest całkiem niezły tylko mało praktyczny bo mało kto ma taką obore żeby zaadoptować np 2 boksy w rzędzie + bramki segregacyjne + separatka

druga sprawa nie sądze żeby to zrobili na następne dojenie, kolejna - nie zauważyłem być moze się myle- żeby Westfalia miała lewy lub prawy boks do wybou, a krowy powinny zawsze wychodzić w kierunki stołu paszowego. Następna w Westfali odpada stado trzymane na słomie, ze względu na sposób mycia wymienia. Kolejna jeżeli system wieloboksowy to vacum pompa i boiler musi pracować bez przerwy - co za tym idzie zbędne koszty każdego dnia. Według Ciebie "Możliwość najwygodniejszego i najbardziej efektywnego zarządzania stadem" jest wtedy gdy wszystkie 250 krów masz w jednej wielkiej kupie - jak myślisz ile zajmie Ci znalezienie jednej nieudanej krowy, nagonienie i dopilnowanie doju. Co innego jak masz 250 krów, obore podzieloną na cztery sektory każdy robot oddzielnie, w jednym fajne krowy w innym mniej fajne itd. Tym mozesz takie żarcie tamtym inne. Wg mnie to jest łatwiejsze do ogarnięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

W Lely są 2 rodzaje umów serwisowych Master i Select uzależnione od ilości dojów

Master - full serwis (koszt roczny 6200 + 0,26 za dój)

Select - serwis (koszt roczny 6200 + 0,045 za dój + roboczogodziny + części + dojazd)

jeżeli jest 2 roboty lub więcej to koszt za kolejne roboty jest mniejszy

 

kolego jenot60 z miłą chęcią zobaczymy jakie masz informacje na temat robotów lely i delaval

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atomik    145

Przyglądam się tej dyskusji i dołożę jeszcze dwa zdania co do kosztów za serwis przy robotach.

Każdy liczy tylko koszty a profitów nikt nie widzi.

Koledzy! Przy częstszym doju krów udowodniono wzrost wydajności.

Załóżmy wzrost o 65 litrów dziennie na 65 krów (czyli 1 litr na krowę) a znam przypadki że jest dużo więcej, to w miesiącu mamy około 1950 litrów więcej za które policzę 1,2 zł, więc rocznie mamy 28 470 zł zysku a to już przerasta koszty roczne full serwisu łącznie z częściami o ponad 5 tyś zł. Do tego zdrowsze zwierzęta, więcej informacji - lepsze zarządzanie. A i wy nie jesteście "uwiązani" w godziny doju.

Pozdrawiam

patrzysz na to od strony firmy. Po pierwsze cena za mleko dziś jest 1,2 zł za litr(dziś) nei ukrywam że tyle dziś również otrzymuje ale pół roku temu przy jeszcze większych dostawach i lepszych parametrach wyciagałem 95 gr, bywały miesiące zimowe gdy otrzymywałem 91 gr. rynek jest taki że za pół roku znowu tak może być i nikt mi tego na pismie nie zagwarantuje. Licząc nawet po złotówce bo może siętak zdarzyć wychodzi przy tej samej ilości krów 23 tysiące. Owszem wzrost wydajności jest ale nie ukażdego i nie zawsze, teoretycznie z systemu udjowego 4 razy dziennie w stosunku do 2 razy może wynieść 15% (zależy przy jakiej wydajności. Bo wyciągnie 10% więcej od krowy która daje 50 litrów to jest 5 litrów mleka więcej. To nie dokońca wiąże się ze zdrowotnością tak jak to piszesz tylko czasem generuje nowe koszty związane głównie z ochroną weterynaryjną. Ja piszę tylko ocenę krytyczną, nie zajmuję się plusami bo te już były poruszane tu wielokrotnie podobnie jak minusy. Chcę tylko posiać trochę realizmu lub czasem pesymizmu hodowcy w stosunku to optymizmu sprzedawcy. Zapraszam do dsykusji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jenot60    0

andrzeju1, muszę ci sprawić dużą przykrość i poinformować Cię, że nie jesteś jedyną osobą w Polsce, która uczestniczyła przy instalacji robota udojowego. Widziałem ramię i aparat podczas pierwszych udojów i zapewniam Cię, że bez problemu wytrzymują takie sytuację. Twórcy robotów także są świadomi zagrożeń jakie wynikają ze stresu zwierzęcia i raczej każda z firm zadbała o stabilność pracy swojego urządzenia.

 

 

"Pomysł Westfali jest całkiem niezły tylko mało praktyczny bo mało kto ma taką obore żeby zaadoptować np 2 boksy w rzędzie + bramki segregacyjne + separatka" - tu się mylisz. Oborę zawszę można przerobić, trzeba tylko chcieć i przeliczyć sobie opłacalność takich posunięć. Jeżeli dzięki temu zaoszczędzimy godzinę dziennie na ganianie krów po obiekcie to myślę że można się pokusić o dodatkowe wydatki (które i tak stanowią drobny procent wartości całego urządzenia udojowego). Robot westfalii nie wymaga do pracy bramek selekcyjnych, może pracować bez nich, a ponadto dokładając tylko 1m do szerokości robota możemy zrobić tzw. kierowane wyjście i umieszczać automatycznie krowy w separatce (co przy większym stadzie wydaje się raczej sensowne).

 

 

"kolejna - nie zauważyłem być moze się myle- żeby Westfalia miała lewy lub prawy boks do wybou, a krowy powinny zawsze wychodzić w kierunki stołu paszowego" - znowu się mylisz, masz do wyboru lewy i prawy.

 

"system wieloboksowy to vacum pompa i boiler musi pracować bez przerwy - co za tym idzie zbędne koszty każdego dnia." - po raz n-ty się mylisz. Pompa próżniowa w połączeniu z falownikiem VOD pracuję na takich obrotach jakie jest aktualne zapotrzebowanie na podciśnienie, boiler nie musi pracować bez przerwy.

 

 

"Co innego jak masz 250 krów, obore podzieloną na cztery sektory każdy robot oddzielnie, w jednym fajne krowy w innym mniej fajne itd. Tym mozesz takie żarcie tamtym inne. Wg mnie to jest łatwiejsze do ogarnięcia. " - dziwne kryterium podziału przyjmujecie, ale to tak na marginesie. Oborę możesz podzielić na sektory, grupy żywieniowe czy jak chcesz używając bramek selekcyjnych, bramek jednokierunkowych, itp. Osiągasz ten sam efekt, a masz wszystko w jednym miejscu. No według mnie to jest łatwiejsze do ogarnięcia.

 

Ostatecznie to i tak gospodarz decyduje co i od kogo kupuje, warto wysłuchać każdej z firm, bo jak widać rozwiązań jest wiele i nie można ich z góry odrzucać. A odnoszę wrażenie, że jak andrzeju1 jedzie sprzedawać roboty, to dzieli się taką wiedzą o konkurencji, że klient to chyba myśli, że w robotach Westfalii i deLaval to siedzą 2 małe chińczyki i na zmianę doją krowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

robot Lely Astronaut zużywa około 190 Watów/godz./dój

A co do ceny mleka masz kolego rację jest różna i kształtuje ją rynek.

Krówki też są różne i to prawda że od tych wysokowydajnych ciężko uzyskać więcej bez problemów zdrowotnych

ale z drugiej strony częstszy dój poprawi nam zdrowotność tych krów i zaoszczędzisz na lekach!

Roboty udojowe to też więcej informacji o krowie tj;

waga zwierzęcia

pomiary ćwiartkowe przepływów,przewodności,temperatury czy LKS

wykrywanie siary, śladów krwi w mleku, mastitis - możliwości separacji niepożądanego mleka

pomiar białka,tłuszczu oraz wodnistości mleka (kwasica, ketoza, coli)

jeżeli dodamy do tego oddzielny pulsator dla każdej ćwiartki i wyeliminowanie pustodojów

oraz systemy wykrywania ruji oraz liczenia ile razy krowa łyknie paszę

a także indywidualne żywienie krowy względem dnia laktacji i wydajności

Więc mając tyle informacji o zwierzęciu możemy łatwiej zapanować nad ich zdrowiem i szybciej reagować na zmiany chorobowe. A należy zauważyć że wszystkie te pomiary mamy 2-4 razy dziennie od każdej krowy.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

jenot60 mozesz zdradzić ile maszyn już pracuje w Polsce, moze jakieś szczegóły ile serwis kosztuje, jak rzadko się psuje???

 

chcesz uwierz lub nie, ale ja nie zajmuje się sprzedażą, nik mi też nie płaci za to że jestem na forum.

Ja jestem z wioski, wioską żyje, wioske uwielbiam, szanuje prace rolników, sam też jestem rolnikiem.

Ja odpowiadam za to żeby robot pracował, to do mnie rolnik dzwoni jak coś się popsuje 24h.

Moje szkolenie trwało 2,5 roku i dalej się ucze.

Kilka razy spotkałem, na targach itd. rolników którzy zainwestowali w roboty marki xxxxxxx, pytają jak to jest u nas, jak

to działa ile razy w tygodniu się psuje, ile serwis kosztuje, - ja odpowiadam - a rolnik "panie co pan pier..."

To pytam jak to jest u nich i żal d...e ściska, szkoda ludzi kasy mniej, kłopotów więcej, maszyne trza pilnować.

 

Także trzeba uważać w jakiego robota się zaiwestuje. Ja czerwonego polecam z czystym sumieniem, nic z tego nie mam tylko

odpowiedzialność, Ty sprzedajesz kasujesz dole i koniec, nikt Cie w nocy nie bedzie budził bo od tego jest serwis.

Nie wiem jak jest u konkurencji, wina serwisu, diler zdziera, nie wiem tego ale szkoda mi się ludzi zrobiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

CYTAT jenot60

"system wieloboksowy to vacum pompa i boiler musi pracować bez przerwy - co za tym idzie zbędne koszty każdego dnia." - po raz n-ty się mylisz. Pompa próżniowa w połączeniu z falownikiem VOD pracuję na takich obrotach jakie jest aktualne zapotrzebowanie na podciśnienie, boiler nie musi pracować bez przerwy"

 

 

Do poczytania kolego jenot60

 

NIEZALEŻNE ŹRÓDŁO

http://www.landbrugsinfo.dk/Tvaerfaglige-emner/FarmTest/Filer/Farmtest61-AMS-UK-web.pdf

 

zwróć uwagę jak kształtuje się zużycie prądu i wody w przeliczeniu na duńską koronę w poszczególnych robotach

kto jest liderem a kto na końcu!

wszystko znajdziesz na stronie 10 w TABELI 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiupila    1

Ostatnio u mnie był ktoś od was, od Lely i mówił że ponoć już 4 delavale żeście wymienili na Lelki. Gdzieś niby też macie jeszcze wymieniać a teraz ludzie doją w taki sposób że sami zakładają kubki na strzyki. Powiedzcie mi co w tych delavalach jest nie tak że się psują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jenot60    0

CYTAT jenot60

"system wieloboksowy to vacum pompa i boiler musi pracować bez przerwy - co za tym idzie zbędne koszty każdego dnia." - po raz n-ty się mylisz. Pompa próżniowa w połączeniu z falownikiem VOD pracuję na takich obrotach jakie jest aktualne zapotrzebowanie na podciśnienie, boiler nie musi pracować bez przerwy"

 

 

Do poczytania kolego jenot60

 

NIEZALEŻNE ŹRÓDŁO

http://www.landbrugsinfo.dk/Tvaerfaglige-emner/FarmTest/Filer/Farmtest61-AMS-UK-web.pdf

 

zwróć uwagę jak kształtuje się zużycie prądu i wody w przeliczeniu na duńską koronę w poszczególnych robotach

kto jest liderem a kto na końcu!

wszystko znajdziesz na stronie 10 w TABELI 4

 

mówimy teraz o obecnie oferowanych modelach, czy jak? Titan miał rzeczywiście większe zużycie energii, ale problem ten został już wyeliminowany, także poczekajmy na najnowsze niezależne opinie np. z tego roku. Zużycie wody na niskim poziomie pozostało bez zmian.

 

a co do andrzeju1 to odpowiedz mi czy ty pracujesz społecznie w lely czy jak?, także nie mów że nie masz w tym interesu. Ciężko zachować pełny obiektywizm, gdy na forum siedzi połowa twojej firmy:) a po poście jasiupila to potwierdzają się tylko moje słowa o tych chińczykach:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

kolego jenot60 suche fakty

ani żadnych danych ani żadnych robotów gdzie to można sprawdzić

podaj jakieś dane o zużyciu prądu i wody przez mIone bo twoje słowo to za mało

a wogóle to myślisz że tylko robot GEA jest ulepszany a inni stoją i czekają???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzeju1    0

Kolejna maszyna do oglądania.

 

Fullwood Merlin - blizniaczy brat Astronauta A2, widoczne na zdjęciu ramie z niewielkimi zmianami było produkowane przez Lely w latach 1992 - 2007

Patent na ramie należy do Cornelisa van der Lely. Chociaż robot Merlin ma zaadoptowane ramie Astronauta, ostatnie wersje A2 były lepiej wyposażone

jak uwczesny Merlin. Wymienić można wagę w podłodze, system kontroli mleka MQC, kompaktowa budowa - wbudowana pompa podciśnienia i boiler.

 

 

 

 

merlin.png

 

Uploaded with ImageShack.us

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

Ostatnio u mnie był ktoś od was, od Lely i mówił że ponoć już 4 delavale żeście wymienili na Lelki. Gdzieś niby też macie jeszcze wymieniać a teraz ludzie doją w taki sposób że sami zakładają kubki na strzyki. Powiedzcie mi co w tych delavalach jest nie tak że się psują?

 

Prawda jest taka że to klient wymienił a my mu sprzedaliśmy swój system i zamontowaliśmy.

A co do powodów takiej decyzji to proszę najlepiej u źródła bo opinia publiczna często przekręca fakty.

Natomiast na temat niebieskich robotów nie będę się wypowiadał.

Mogę tylko dodać że na pierwszy rzut oka każda obora z robotem wygląda super (najlepiej jak jest nowo wybudowana i są prawie same pierwiastki)

ale godzina oglądania nie wystarczy żeby zobaczyć jak działa cały system i urządzenie.

Trzeba poświecić po kilka godzin przez parę dni o różnych porach żeby podjąć odpowiednią decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gary02    0

Mam pytanie dotyczące awaryjności robota... mianowicie co się dzieje jak powstaje awaria czy serwis jest powiadomiony przez robota o usterce czy też przez jego właściciela? jaki czas jest przewidziany na przybycie i usunięcie usterki przez serwisanta? czy jest taka możliwość że czas przybycia i usunięcia usterki przekracza okres między poszczególnymi udojami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

jeżeli wystąpi awaria robot dzwoni do właściciela ten dalej na numer serwisowy.

Serwisant może ocenić co to za awaria po tym co mówi klient bądź połączyć się przez internet z robotem i diagnozować awarię. Jeżeli awaria wymaga obsługi serwisu w takim przypadku serwisant ma obowiązek dojechać na miejsce w ciągu 2godz. 30 min od chwili zgłoszenia awarii przez klienta

robot doi krowy 24h/dobę z krótkimi przerwami na mycie główne (12-15 min)ale liczy się że nawet w pełni obciążony robot (65-70 krów) stoi bezczynnie około 2,5 godz - stąd ten czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jenot60    0

Panie Lely

średnie zużycie energii i wody w robotach MIOne to 0,23 kWh/dój i 3,0 l/udój. Odnośnie rozwijania produktów to jest to rzeczą normalną i każdy dąży do doskonałości, ale po postach Twoich i andrzeju1 to właśnie wy odbieracie innym prawo do ulepszania swoich produktów. Poczekajmy na najnowsze, niezależne porównanie kosztów.

 

Rozumiem też, że potwierdzasz informacje że zainstalowaliście 4 roboty Lely w miejsce 4 robotów deLaval?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lely    0

O... teraz pięknie dziękuję szanowny Panie GEA

a co do zmiany robotów przez hodowców to znam ich dużo więcej niż 4, ale prawdą jest że w Polsce wymieniono 2 takie urządzenia. Tak jak wcześniej wspominałem opinia publiczna czasem przekręca informacje.

 

Mamy czekać na najnowsze, niezależne porównanie kosztów???????????????

ciągnijmy dalej temat dojenia robotami czy nowej obory

tutaj dużo można doradzić innym :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×