Skocz do zawartości

Nawożenie pszenicy ozimej


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oj Patryczek nie cytuj poprzedniego posta żebym nie użył przywileju moderatora :D

Co do pH to bardzo kwaśne też jest szkodliwe, ale już lepsze lekko kwaśne aniżeli zasadowe. Chyba że chcesz posiać lucernę to pH lekko zasadowe nie zaszkodzi.

Opublikowano

Tak piszą starej daty profesorowie ,,rolnictwa''. A w necie niema jednej strony gdzie piszą coś z sensem, tyko przepisują stare książki.

 

Rozmawiałem o tym z 3 lata temu z kilkoma agronomami dużych gospodarstw i firm z branży rolniczej oraz kilkoma doradcami z firm nawozowych. I każdy powtarza że taki poziom nawożenia był ale 20-30lat temu gdzie pszenice plonowały na poziomie 5-6t/ha.

 

Obecne zalecenia to ok 200kg/ha. Żeby takiego nawożenia się trzymać i dać w jednym rzucie 50kg N to trzeba by robić 4 zabiegi gdzie dawki za bardzo rozciągną się w czasie i albo nie zdąży się z 4 zabiegiem albo pójdzie na kłos.

Obecne potrzeby nawozowe pszenicy są w zasadzie takie same jak rzepaku jeśli chodzi o P i K. A azotu to różnie mówią, jedni żeby nawozić pszenice tak samo jak rzepak a inni żeby dać na pszenicę 200kg N a na rzepak 20kg więcej.

 

Teraz zaleca się w jednym rzucie dać 80-100kg N gdzie jest to optimum pomiedzy pokryciem potrzeb roślin a stratami. 100kg N jest już tą górną granica, lecz jest to nadal tyle ile pszenica jest w stanie pobrać (a dokładniej jest to ten złoty środek pomiędzy maksymalną efektywnością nawożenia a stratami).

Lekkie przegięcie z tymi dawkami.

 

Możliwości pobraniowe pszenicy "w czasach obecnych" a kiedyś(20 lat temu) praktycznie nie uległy zmianie.

Kiedyś wysokie odmiany i brak reterdantów ograniczały nawożenie N.

 

Plantacja po prawidłowym przezimowaniu, bądź siana we wczesnym terminie (02-08 września) przy zbyt obfitym nawożeniu N (100kg/ha w dawce) wykazuje skłonności do żywienia nieproduktywnego, tym samym obniża plon.

 

Późno siana, bądź z kiepskim wyglądem owszem należy dać jej "kopa" i 100kg/N/ha spełni swoją funkcję.

Opublikowano (edytowane)

Kto sieje pszenicę na początku września?

 

U mnie (środkowy wschód mazowsza) pszenicę siej sie 15-30września jako termin wczesno-optymalny z ty że większość ludzi siej między 20wrzesnia a 20października nawet jeśli sieją po rzepaku a nie kukurydzy.

 

TOREZ --> uważam cię za jedną z bardziej kompetentnych osób na tym forum jeśli chodzi o nawożenie i ochronę chemiczną ale absolutnie się z tobą nie zgadzam jeśli chodzi o górną graniće przysfajalności azotu przez pszenicę.

 

 

Na pobieranie większych dawek azotu nie tylko mają wpływ odmiany o krótkiej słomie i odporne na wyleganie oraz regulatory wzrostu ale po prostu jest postęp w hodowli odmian i z tego co twierdzą fachowcy pszenica jak najbardziej jest w stanie pobrać jednorazowo 80-100kg N.

50kg N to raczej skromna dawka.

Oczywiście ze można sobie podzielić na 3x65-70kg tylko po co w pierwszej dawce pchać azot skoro wegetacja dopiero rusza i pszenica nie będzie w stanie dużo pobrać, tak samo jak 3 dawka która raczej będzie wpływała na parametry (nie mówię tu o nawożeniu bezpośrednio na kłos)

2 dawka jest tym optimum gdzie pszenica jest już wstanie pobierac większe ilości N i jednoczesnie uzupełnia się azot z pierwszej dawki i zostawia trochę pod 3.

To idealny okres żeby nie redukowała źdźbeł i wytworzyła długie kłosy o odpowiedniej liczbie ziaren.

Problemem jest zachowanie odstępu między dawkami i takie terminy żeby pszenica cały czas miała zapewniony azot i w odpowiednich fazach rozwojowych. Trzecia dawka nie powinna trafiać w parametry ale w końcowy okres tworzenia kłosów.

Ja to widzę tak:

1 dawka - pobudzenie wegetacji

2 dawka - krzewienie, zabezpieczenie przed redukcją źdźbeł i początki tworzenia kłosów

3 dawka - tworzenie kłosów i początki poprawiania parametrów ziarna

4 dawka - jako oprysk fosforowo-potasowy + azot na nabicie ziaren oraz na poprawę parametrów (stosujac nawozy jest już na to za późno) najlepiej jest to połączyć z zabiegiem fungicydowym (najlepiej Strobiluryny żeby opóźnić zasychanie i dać więcej czasu na nabicie ziarna)i insektycydem.

 

Nawożenie na parametry traktuję jako opcjonalną 4 dawkę którą jednak wolę zastąpić odżywką dolistną połącząną z ochroną lścia flagowego-kłosa.

Oszczędza to jeden przejazd z nawozami przy standardowym 4 zabiegowym. I według mnie jest to pewny zabieg szczególnie w przypadku suchej i ciepłej pogody gdzie nawóz raczej paruje niż jest wchłaniany.

Edytowane przez krzysiek16m
Opublikowano

to ja juz nie wiem jak robic zeny bylo dobrze bo planowalem dac

1 dawka 250kg saletry-85 kg N

2 dawka 150 kg -50 kg N

2 dawka na klosa 100kg - 34 kgN

oraz oprysk wuxalem topN na klosa wraz z fungicydem i owadobójczym

a teraz piszecie ze 2 dawka powinna byc wieksza bo zwieksza ilosc roslin (klosow ) oraz ilosc ziaren w klosie

Opublikowano

To panowie powiedzcie mi ile zastosować NPK by mieć te 6 ton/ha co do gleb pH to malutka poprawka dla milanreal1 odczyn mam pH 6,0 oraz na jednym kawałku pH 7,3 czyli wychodzi ze mam jedno pole z ph zasadowe a reszta lekko kwaśne. (obojętne) a co do NPK to wiadome mi jest że stosunek powinien być 1,5 - 1 - 1 i nie wiem no. Pomóżcie... u nas w mojej okolicy to rolnicy nie stosują w ogóle nawozów PK plony zbieraja 4-5t/ha tak jak pisałem wcześniej. Z góry dziękuję za rzetelną odp...

Opublikowano (edytowane)

Lukaszjarm--> nie sugeruj się dokładnie tym co napisałem bo na to składa sie mnóstwo czynników: rodzaj gleby, zasobność, temperatura i ilość opadów na jesieni i wiosnie, rodzaj nawozów, termin wjazdu, stan i bieżący rozwój roślin itp.

Trzeba uwzględnić masę czynników i na bieżąco się dostosowywać.

Nawożenie to nie jedna właściwa ścieżka, zawsze można coś zrobić lepiej lub gorzej dobrze można coś zrobić na wiele sposobów zależne od warunków na polu. To nie składanie silnika gdzie śrubki składa się po kolei i na koniec wynik jest zawsze taki sam.

 

W moim przypadku akurat takie nawożenie uważam za najlepsze ale u ciebie dobry wynik można osiągnąć inaczej.

 

Żeby dokładnie sprecyzować wpływ każdego czynnika to można by nakręcić o tym film i to fabularny.

 

Fakt, ja dałem więcej w drugiej dawce w zeszłym roku

Tylko że to o niczym nie mówi. Chyba nie załapałeś o czym mówię bo wcale nie twierdzę że samo zastosowanie większej drugiej dawki gwarantuje lub tłumaczy większy plon.

Ta dawka może być błędem gdy dasz niewłaściwy nawóz, gdy pogoda bedzie nieodpowiednia, gdy rośliny będą miały inny rozwój, gdy zastosujesz w niewłaściwym czasie.

 

Najprostszy przykład: dawka zastosowana za wcześnie spowoduje wytworzenie zbyt wielu pędów, potem roślina bedzie miała za mało nawozu by te kłosy utrzymać i je zredukuje przez co plon spadnie, lub gdy bedzie za późno duża dawka nie zwiększy plonu skoro wczesniej roślina nie miała wystarczającej ilości nawozu na wytworzenie odpowiedniej ilości kłosów.

Tak samo można ten okres przestrzelić z zbyt szybko lub wolno działającym nawozem lub pogoda jego działanie opóźni lub przyspieszy.

Samo zwiększenie drugiej dawki absolutnie niczego nie oznacza.

Edytowane przez krzysiek16m
ortografia, literówki
Opublikowano

A co myślicie żeby dawać nawozy fosforowo potasowe również na wiosne? W tym roku jedziemy w pierwszej dawce Yara mila 16:16:16 - pójdzie tego 150kg. To dobry pomysł?

Opublikowano (edytowane)

Było zacząc od tego jaki był płodozmian, jaka to gleba, jakie było nawożenie na jesieni, jakie były wtedy warunki na polu.

Chcesz prosta odpowiedz praktycznie nic nie mówiąc.

 

Ale w skrócie tak to dobry pomysł.

Edytowane przez krzysiek16m
literówki
Opublikowano (edytowane)

Nie mam badań. No właśnie na jesień nawożenie było za małe (300kg o składzie 6:20:27) U nas bez różnicy czy po rzepaku czy po jęczmieniu raczej nie rozgraniczamy i puki co to badań gleby nie ma. Były kilka lat temu to wszystko w normie. Ale chodzi mi ogólnie o dzielenie PK na jesienne i wiosenne

Edytowane przez silva
Opublikowano

Ogólnie nie powinno się stosować pogłównie nawozów PK. Ale są nawozy lepiej przyswajalne(np. z Yary), które bardzo mogą pomóc wiosną oziminom

@marekgizio, tak masz rację nie da się jednoznacznie określić, która dawka azotu ma być wyższa. W moim przypadku była to dawka druga, w innym może być pierwsza.

Opublikowano (edytowane)

silva --> ogólnie to powinno się zacząć od badań gleby, wystarczy co 4lata, i wtedy zależnie czego brakuje tak dobierać skład nawozów.

Ale zakładając że miałeś średnią zasobność P i K i na jesienie dałeś taki nawóz to jak najbardziej 16-16-16 jest dobrym wyborem. Jednak strzelam ze masz niską zasobnosć w potas, dodatkowo jesień była deszczowa i przez zimę ziemia jest rozmarznięta, na wiosnę raczej niewiele nawozów zostanie w glebie, dzielenie dawki jest jak naj bardziej słuszne.

Pomijając kwestię pieniedzy to dając na wiosnę przynajmniej wiesz że dałeś w przeciwieństwie do dawek jesiennych gdzie nie wiadomo ile tych nawozów zostanie do wiosny (wymywanie i uwstecznianie).

 

Jedna z nowoczesnych technologi uprawy całkowicie rezygnuje z nawożenia jesiennego i pełne dawki NPK przenosi na wiosnę, wtedy straty są zerowe nie tylko przez jak już mówiłem wymywanie i uwstecznianie ale także w przypadku konieczności wyorania plantacji, bo jednym kosztem jest jesienna uprawa, nasiona i opryski.

 

Mimo wielu zalet jest też jedna wada. W przypadku gdzie pole jest mokre i nie da się wcześnie wjechać na wiosnę to rośliny będą głodować. Dawkę wiosenną trzeba dać 2tygodnie przed ruszaniem wegetacji zeby P i K zdążyły się rozpuścić. Problem jest tez dobór pola bo nie powinno być strome lub trzymające wodę, gdyż nawóz nie wymieszany z glebą w przypadku opadów może spłynąć z pola.

O tym że nie wolno stosować nawozow na snieg nie trzeba chyba w ogóle mówić, jak najszybciej po zejściu sniegu powinno sie dawać nawozy co niejednokrotnie jest niemożliwe.

 

Ja nie jestem do końca przekonany za taką uprawą i dzielę dawkę na jesienie ok 60% i na wiosnę 40%. Zabezpiecza to rośliny gdy nie mogę wczśnie wjechać.

 

Niby nawet polifoski można stosować na wiosnę bez przykrywania ale może to być chwyt marketingowy w odpowiedzi na nitrofoski Yary i polecał bym jednak ich stosowanie.

Ważne są badania gleby i polecał bym stosowanie na wiosnę nawozu z większą ilością potasu niż fosforu. Nie tylko z tego względu że potas jest szybciej wymywany od fosforu ale rośliny mają większe zapotrzebowanie na ten składnik.

Edytowane przez krzysiek16m
ortografia
Opublikowano (edytowane)

No po żniwach mam zamiar pobadać gleby. Ale dzięki. O taką wypowiedź mi chodziło. Nie za wiele wiedziałem o tych nitrofoskach więc kupiłem taką. Ale myśle że za rok też rozdziele na 2 porcje. A co myślisz o dawaniu soli potasowej na wiosnę? Na pszenicę nie dam ale na rzepak już muszę dać coś z potasem. Bo poszła polifoska 8 również w dawce 300kg. Wszystko mam już zakupione i pewnie tak dam ale prosze o komentarze. A czy niska zawartość potasu. Wilgoci było aż nadto. Choć pszenica była siana już po deszczach. Myślę że w rzepaczysku tak mało potasu nie ma. Gorzej po pszenicy jarej. Choć w poprzednim roku były buraki na oborniku. On też coś daje nawet w drugim roku.

Edytowane przez silva
Opublikowano

Ale można przecież do tej Yary na wiosnę dodać sól potasową(nie musisz jak nie chcesz już kupować nawozów) i już masz skład dobry, a za rok będziesz już wiedział co kupić, bo @marekgizio obszernie to wytłumaczył, mi również :)

Opublikowano

Ja nie jestem przekonany do pogłównego nawożenia fosforem i potasem. Jest to ryzykowne pod względem ekonomicznym. Koszty poniesione na dostarczenie dodatkowego fosforu i potasu na wiosnę mogą nie być zrekompensowane zwyżką plonów, o ile ta w ogóle nastąpi. Rolnicy przy dzisiejszych cenach zbóż zaczęli chętnie inwestować, a ceny nawozów tez poszybowały w górę i wielce prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie znowu koszty uprawy będą wysokie, a przychody relatywnie niskie. Jeśli jednak ceny zbóż nadal beda wysokie to i tak przyjdzie sezon w ktorym beda spadki cen, co wplynie na fakt, że takie nawożenie nie może być stałą praktyką. Odnośnie samego nawożenia to raczej bardziej rozsądne jest nawożenie pogłówne potasem niż fosforem. Dodatkowo bezsensowne jest pakowanie „w ciemno” środków produkcji. Zwykle stosowane ilości nawozów są skorelowane z zakładanym plonem. Ten jednak, a mówimy tu o wysokich plonach, z racji nieprzewidywalnych warunków pogodowych bywa często trudny do osiągnięcia. Ważną sprawą jest również zasobność gleby w składniki pokarmowe. Jak określić ich ilość w SCHR, który w większości przypadków nie przykłada się do poprawnego wyznaczenia wyników i często, gęsto przekazuje informacje zupełnie niezwiązane z rzeczywistością? Takie zabawy to raczej są przywilejem wielkoobszarowych gospodarstw wyposażonych w drogi sprzęt. Rolnictwo precyzyjne

Opublikowano (edytowane)

Ja daje tak pierwsza dawka 170kg saletry amonowej

druga 180kg-190kg mocznika

3 dawka na kłosa 100kg saletry amonowej

I wiadomo że jeszcze opryski i dolistne nawożenie na glebie 2-3-4 daje 7-10ton.

Edytowane przez Bizonlove
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Zapraszam do dyskusji poświęconej uprawie pszenicy w roku 2025.
      W tym temacie będziemy poruszać zagadnienia związane z nawożeniem pszenicy, ochroną fungicydową pszenicy, zwalczaniem chwastów w pszenicy jak również wiele innych ogólnych tematów dotyczących pszenicy, zarówno pszenicy jarej jak i pszenicy ozimej.
      Najpopularniejsze pytania z poprzednich lat, na które na pewno znajdziesz odpowiedz w roku 2025:
      1. Jaką ochronę fungicydową pszenicy wybrać?
      2. Czym zwalczać chwasty w pszenicy ozimej a czym w pszenicy jarej.
      3. Jak nawozić pszenicę? 
      4. Ile kilogramów azotu zastosować? Ile razy w ciągu sezonu nawozić pszenice?
      5. Kiedy i czym regulować pszenicę ozimą?
      6. Jakie nawożenie dolistne mikroelementami zastosować w pszenicy?
    • Przez Alio
      Witam.
      Zakładam nowy temat bo ma duży problem z uprawą pszenicy i od lat nie mogę sobie z nim poradzić.
      Ten problem to gęstość ziarna.
      Uprawa w zasadzie wg ksiązki. Płodozmian tak ustawiony, że nie mam pszenicy po zbożu tylko wyłącznie po buraku lub rzepaku. Nawożenie w przybliżeniu K-150 P-110.
      Ph wyregulowane. Wapnowanie regularnie co 4 lata w odpowiedniej ilości .
      Pełna ochrona: dobra zaprawa, T1,T2,T3, żadnych problemów z  chwastami.
      Antywylegacz zwykle w 2 dawkach w odpowiednim momencie
      Siew 100-115 kg/ha, materiał siewny regularnie zmieniany lub odświeżany.
      Nawożenie azotem może zbyt ambitne, bo 2x100 kgN w formie RSM i "na kłos" 25-35 kg N w saletrze.
      Gleby w większości od 3b do 4a.
      Plon w miarę stabilny od lat 8-9,5t/ha
      I od lat stały problem: Bardzo wysokie białko 14-15,5, gluten nawer do 33 ale za to zupełny brak gęstości. Zwykle 71-74 sukcesem jest 76.
      Tydzień temu wysłałem pierwsze auto na młyn i białko 15.1 gluten 32,6 a gęstość 71.6. Cena zamiast 770 netto ledwo 700 netto. Gdy odjąłem transport wyszło taniej jak paszowa z podwórka.
      Gdzie popełniam błąd, że mam tak niską gęstość?
      Pytałem wielu osób i nikt nie był i w stanie doradzić.
    • Przez bazalt50
      Problem nie mój, tylko sąsiada - posiał pszenicę (chyba odmianę Wilejka) dość późno, gdzieś pod koniec października, na poplonie z rzepaku. Niby zaczęła mu wschodzić. Dziś byłem zerknąć na swój zasiew, i uderzyło mnie że jego pole jest golusieńkie. Nie ma absolutnie nic. Te ziarna które są na wierzchu wypłukane przez deszcz, to niby jest maleńki kiełek, ale brązowy i martwy. Natomiast ziarna które są głębiej nawet nie zakiełkowały. I wszystkie ziarna - i te płytko i głębiej - po naciśnięciu rozłażą się w palcach. U nas mówi się na to że się "skrochmaliły". Zadzwoniłem po niego żeby podszedł i zobaczył. Trochę się załamał. Gość jest trochę niekompletny intelektualnie. Szkoda mi go bo mimo wszystko poczciwy chłop. Ale nie wiem co mu powiedzieć i poradzić, bo osobiście nigdy nie spotkałem się z czymś takim z pszenicą. Jak wspomniałem - siał późno, było dość mokro i zimno, śnieg ostatnio też dostarczył sporo wody, mokro jest cały czas, pszenicę siał zaprawianą. Na moje oko zasiał stanowczo za głęboko (+/- 5 do 7cm). Czy coś z tego będzie miał? co mu poradzić?
    • Przez jarekvip99
      Jakie odmiany pszenicy jarej siejecie i jak wam plonuja? Nie siałem juz z 6 lat a bede chyba zmuszony na wiosne bo burak dopiero co wykopali i jeszcze popadało ze nie ma szans orac a co dopiero siac
    • Przez Challenger
      Czy uprawia moze ktos ta odmiane pszenicy paszowej???Prosze mozliwie jak najszybciej o opisanie tej odmiany,jej plonowanie wymagania itp.Z gory dzieks :rolleyes:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v