Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A mojego kumpla kiedys zgarneli bez prawka samochodem tylko ze jacys mlodzi policjanci i spytali sie go czy chodzi juz na kurs Prawa Jazdy a on powiedzial ze tak i puscili go wolno ;) !!!Ja bym tak nie ryzykowal na jego miejscu ale teraz juz ma prawko ;)

Opublikowano

Jak mi mówił instruktor (ja robie na kat.C) to ma być tak:

1. Skrucony czas rozwiązywania testów (w niedalekiej przyszlości :) ma być symulator skrzyżowań i na nim będzie szybko podjąć decyzje nie tak jak na tescie że masz 25 minut na wszystkie pytania)

2. Jeżeli popełnisz błąd na tescie (lub na placu jakiś manewr będziesz poprawiał) to czas jazdy na "mieście" wynosić będzie 45min., a jak będziesz miał zero błędów (na placu, z testu) to czas jazdy po mieście będzie wynosił tylko 25min

3. Kurs i sam egzamin ma być droższy

 

Jeszcze takie coś do przyszłych zdających jeżeli nie zatrzymacie sie na znaku STOP i przy tym nie wymusicie pierszeństwa to liczy to egzaminator jako błąd (2 błędy dyskwalifikuja z prawka), ale jeżeli na znaku STOP przejedziecie i wymusicie pierwszeństwo to po egzaminie!!! - dla mnie to śmieszny przepis (dla mnie nawet w pierwszym przypadku powinno dyskwalifikować takiego przyszłego kierowce- widać ewidentnie że na znaki nie patrzy). Te polskie przepisy aż człowieka żal d.... ściska. Pomyście ilu takich kierowców przez głupi przeis dostaje prawko!!! :):):)

Opublikowano

Ja miałem wczoraj - teoretyczno-praktyczny (kat B ), czas z oczekiwaniem 2 godz. Po samym mieście jeździłem niecałe pół godziny (faktycznie nieco zaostrzono przepisy - oblewasz za pojedynczą ciągłą itp) - no ale zdało się... <_<

Opublikowano

@Piochu - wiedz, że ezgaminatorzy lubią (oprócz Winograd) Śródkę i Zawady - jeśli będziesz miał jazdy w Poznaniu, to przejedź się po tych dzielnicach; ja np. miałem parkowanie równoległe przed... Pałacem Arcybiskupim ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v