Skocz do zawartości

FINN

V.I.P.
  • Postów

    5937
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez FINN

  1. zależy od programu i rodzaju ptaszków i/lub kwiatków ... ja mam ekologię na łąkach i dopiero po 15 czerwca i trzeba zostawić częśc łąki jak ma powyżej 1ha...
  2. patrząc po środku beli to pewno ręka do łokcia wchodzi w środek to nic dziwnego , że tyle nakręcone...
  3. no nie mam powodu do narzekań , jedynie do zetora mogła by miec o jeden dysk więcej... no i żałuje, że nie brałem z szybką wymiana noży ja tam nie widzę potrzeby dorabiania zwężacza. no o tej wiedzieliśmy, tylko z początku nie podawaliśmy jej do dopłat, bo ni można było tam wejść z ciezkim sprzętem , ale teraz było w miarę sucho to się udało...
  4. Nawigator polowy , sciągnięty z neta bardzo się przydaje na usługach... może nie mierzy z dokładnoscią do jednego ara, ale daje jakieś odniesienie , jak mówią że jest 4 ha, a po objechaniu pola wychodzi 4,5
  5. moja , az 55 arów no ja sobie zainstalowałem apkę w telefonie i na bieżąco mierze sobie powierzchnie i zapisuje pola... no należało juz, bo od 2 lat była zgłoszona do dopłat, a teraz można było na nią wjechać , ale z prasą nie bedę ryzykował tam wjechac... bo za tymi drzewami jest już jezioro
  6. po dwa x2 na bokach i na środku po 3 sztuki.. ale będe przerabiał na pojedyncze
  7. no my jechaliśmy autokarem to się tochę zeszło... nawet w maju pogoda dopisywała jedynie jak mielismy dzień wolny to padało i było pochmurno przez cały dzien, ale dobrze że wtedy mieszkaliśmy w hotelu w Neum ( to już nie Chorwacja ) ale miał basen , który był zasilany wodą z zatoki to cały dzień spędziliśmy na zmianę w basenie i saunie statkiem płynęliśmy na wyspę Hwar , gdzie jedliśmy grilowaną rybkę... pycha , nad jeziorami też byliśmy ryby można było rękoma łapać byliśmy też nad wodospadami Kravica , gdzie można kupić oryginalna rakije u gościa co sam ją produkuje, a nie te berbeluchy w plastikowych butelkach u hotelarzy za 6 ojro... No w drodze do Mecugorii to my też mielismy "objawienie" w autokarze... : " i wtedy Bóg ustąpił , pijcie i jedzcie beze mnie, bo ja z wami nie wyrobię "
  8. podczas koszenia zaginionej łąki byłem tak drugi raz w życiu dobrze że ktoś wymyślił GPSa bo bym na ną nie trafił...
  9. a ja to 6 dziennie mogę wymieniać.... , zęby przykręcane pojedynczo??
  10. Też byłem na 8 dni podczas majówki w tym roku dojechaliśmy aż do Dubrownika... tylko wtedy jeszcze nie było sezonu i plaże puste, a woda ciepła tak jak u nas w Bałtyku w lato
  11. uuu to można powiedzieć że rutynowa wizyta.... bo moją to czeka już tylko wizyta u chirurga szczękowego
  12. Górskiego to musisz się sam zapytać, bo ja się nie orientuje w tym temacie... w tamtym roku cos tam kręcił...
  13. jak na razie to nie ma , ale mogę się rozejrzeć... tylko , że stawki od 100zł za ha w górę i to za byle trawę... sąsiad sprzedał pierwszy pokos z 9 ha za 7 tyś... ale trawa siewna i dane nawozu nie mało... i pewno będzie szukał kupca na drugi pokos A Ten z Małszewka to ma łąki czy jakieś ugory?? bo znam jednego co ma te łąki po prawej stronie za gorzelnią...
  14. w Dźwierzutach na wylocie na Szczytno. Volvo białe z akcentami czerwonymi , samochód na niskim podwoziu , a przyczepa na tandemie , widać, że przerobione z firanki. no i dla siebie wozi , bo ma gospodarstwo
  15. no belki ładne, ale to zalezy do materiału i jak jest zgrabione No tu akurat prasowałem dla nie-dopłatowca... Znajomemu robie tutaj zawsze 25 ha w 8 kawałkach , na raz. Bo ma tutaj ziemię a sam mieszka gdzieś w okolicach Myszyńca... zawsze mam prasowanie i załadunek i muszę zorganizować grabienie. no ja wczoraj skończyłem łąki... jakby pogoda utrzymała się do niedzieli to było by fajnie... ale i deszcz też potrzebny....
  16. FINN

    Ursus Finn

    i po 90r eksport, a raczej sprzedaż za granicami kraju pikuje ostro w dół....
  17. jesli chodzi o wydajność , to zapomnieliście o jednym najważniejszym , o rotorze, bo rotor ma dużo do przepływu masy , a tym samym wydajności... ( przykładowo rotor bez noży... ) bynajmniej ja odnoszę takie wrażenie... pasówka, a walcówka, to raczej jakość zgniotu...
  18. FINN

    Ursus Finn

    no co do tego to nie ma wątpliwości... i sam widziałem oznaczenia , Węgierskie łożyska, panewki milbo, a tłoki i cylindry niemieckie....
  19. FINN

    Ursus Finn

    biorąc fakt , że one w tamtych latach pewno w porównaniu do Valtry kosztowały grosze... w końcu to były ciągniki z blkou wschodniego... tak dla porównania jak u nas kiedyś Pronary... i w tedy taki lekarz/nauczyciel kupował sobie taką "dużą zabawkę " jedni dbali z myślą o sprzedaży, a inni nie... z resztą u nas jest tak samo... jedni tłuką ile wleźie inni dbają ... a tutaj link do ogłoszenia : https://www.nettikone.com/ursus/finn-914-dl/1729695 w srodku wygląda ja moja w dniu zakupu marzy mi się taka 1224 turbo
  20. FINN

    Ursus Finn

    jeśli kupisz taki stan jak na zdjęciu za 40 tyś+ to uwierzysz... ja mam swoją 914 z 85 od 2006 , to nie licząc awarii z mojej winy ( przedni most) zaciętą listwe w pompie... no i nie wiem jak zakwalifikować wykręconą zaślepkę z wału w silniku ?? ale nawet po mimo awarii to w porównaniu do "polskich" wersjii to o wiele mniej stresowo się pracuje kiedyś rozmawiałem z handlarzem , co kręci się po tamtych rejonach , to mówił, że tam jest dużo drug szutrowych i bardzo duzo ludzi mieszka na koloniach i poza tak zwaną cywilizacją... i kiedyś podobno były dopłaty do zakupów ciągników ( lub też były tanie i ludzie sami kupowali) w celu utrzymywania tych drug, dojazdowych do domów ( odśnieżane, równanie) i np, taki lekarz/nauczyciel co mieszka 10 km od miasta kupował sobie takiego zetora/ursusa z pługiem do sniegu i lemieszem do równania... i odpalał go pare razy do roku... czasami jak przeglądam ogłoszenia z tamtych stron, to stoi taki zetorek/ursus w stanie idealnym z dmuchawa do śniegu i z łańcuchami na kołach w sierpniu gdzieś za domem pod brzuską w trawie po pas mi już mieneło 12 w marcu... po mimo awarii to nadal uwazam do za naj mniej awaryjny ciągnik... w w latach jak dostawała po ddp przez cały rok w turze, w prasie... teraz już robi nawet mniej jak połowę tego co przez pierwsze 8 lat u mnie...
  21. no też rozwazam ,ale do praso owijarki już 1224 nie wystarczy.... no ja też bym nie chciał.... , jedynie na mniejszy model, bo 1,8m w naszych warunkach jest nie osiągalny rozmiar belki... ale są dostepne i pasowe prasoowiajrki... to powiem , ze sumienny usługodawca... , bo ja znam jednego co ma khuna bio to nawet nie steknie ciągnik przy dobijaniu a już owija
  22. bo u nas nie którzy czekaja dłużej z pierwszym... to i ja muszę czekać z rozbieraniem.... jeszcze się kręci....jeszcze.... nie daleko mnie jest Viconka, bedę musiał podjechać i zobaczyć jak to jest zamontowane... i bedzie wiadomo... jeśli chodzi o jakosc obsługi to była odpowiednia... nie ma żadnego dostępu z zewnątrz aby w jakis sposób to nasmarowac... wszystkie osłony są na podbieraczu.... ale z drugiej strony jak pył z siana /słomy mógł wytrzeć metal... no i tutaj ewidentnie widać, ze plastikowa tulejka jest ok, czego nie można powiedzieć o wałku... dopasowywanie kół czy napedu to najmniejszy problem, tak jak koledzy pisali aby można było spasowac z podłogą i rotorem... ale znając naszych "zdolnych" inżynierów to jestem na 99,9% że inny podbierak nie bedzie pasował....
  23. FINN

    Ursus Finn

    pewno rocznik ok 88?? kupujesz takiego i minimum 10 lat masz spokoju.... tankujesz i jedziesz...
  24. po pierwszym pokosie może się przejadę po handlarzach , może coś ciekawego bedą mieli na placach....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v