W tym roku mija 10 lat jak zacząłem gospodarzyć na własny rachunek w tym od 8 lat sieję fasole tak ok 2,5ha i uważam że tyle mi wystarczy. Rodzice też kiedyś sieli i tak jak melon pisze na feriach się lubelką młóciło, nie zaprzeczam że jest łatwiej niż 15 lat temu, ale np w tym roku ja swoją fasolę przewracałem 3 razy raz wyciągałem z błota, a po sąsiedzku do wycinania jaśka, który był bardzo zszyty po parę razy przyjeżdzały różne wycinarki aż w końcu wycieli go ścinaczami. Jeszcze dobrze że druga połowa września była bez deszczu to wszyscy zabrali, ale przesuńcie się z postami na forum do końca sierpnia jaka była panika że ciągle pada. Już zapomnieliście?