Jak znajomy koniecznie chce to niech kupuje, w czym problem? Może po krótce wymienię co mi by nie pasowało w tym wynalazku:
1. Wygląda to jakby co roku ktoś doleciał kawałek żelastwa, jest to po prostu rzeźba
2. Do tej maszyny musi być idealnie równe pole, tyle bębnów nie łatwo będzie wyregulować, kiedyś raz najmowałem samojezdną to przy dwóch rządkach tym miał problem z wyregulowaniem i wycieciem i potem trzeba było poprawiać scinaczami a co dopiero 6 rządków.
3. Co jak się coś zepsuje, a psuć się będzie na pewno, w rotacyjnej najczęściej lecą zębatki stożkowe które są dostępne praktycznie od ręki w sklepie, a niektórzy posiadacze mają je w zapasie. Tu są mosty z uj wie czego, i uj wie gdzie do tego szukać gratów podczas awarii.
4. Kiedyś ktoś produkował wycinarki chyba na 6 rzędów z napędem hydraulicznym to nie zdawało egzaminu, w przypadku tego wynalazku uważam że bębny są za daleko od siebie.
5. Nie wiem ile to kosztuje ale jak 10 tys to dużo za to coś, w tym budżecie kupisz dwie a może nawet trzy rotacyjne.
Do odważnych świąt należy. Kup tą wycinarkę, przystosujesz pod siebie (czy tam znajomy przystosuje) I zrobisz interes życia będziesz kosił hektar fasoli w pół godziny i jeszcze zarobku będziesz miał pół powiatu więc szybko się zwróci. Amen.