To jest taka modyfikacja, że w fabryce takich mądrych rzeczy nie wymyślą!
Generalnie to działa trochę jak wałek dogniatający trawę do podbieracza, przy mocnym bocznym wietrze i drobnym sianie wszystko nam uciekało, taki patent nieco pomógł i dało się w miarę sensownie prasować. Tak zostało.