Kwestia ile tego jest. Ja raczej nic nie będę pryskał, przetrzymam kilka dni dłużej na polu dojrzały jęczmień i na pryzmie wciągnie wilgoć z tej zielonki.
Słabo zaorane bo orane za suchego lub słabym pługiem. Kuzyn posiał po życie, plug Agromasz POR4, i w jęczmieniu jest tylko kilka kępek żyta.
Jak siałem po życie to czekałem na wzejście samosiewów i pryskałem glifosatem w dawce 720g/ha.
Fluroksypyrem można próbować, aczkolwiek już pobrał to co miał pobrać.
Moim zdaniem już trochę późno. Gdyby ości były na 1/4 powierzchni to jeszcze bym ryzykował.
Siwanto to się do wyjebania nadaje. Roztwór w opryskiwaczu zakwaszony, pryskane w dobrych warunkach a kilka dni po zabiegu słodyszek dalej w najlepsze gryzł rzepak.
Albo nie było odpowiedniej temperatury po zabiegu, albo owies głuchy końcem marca jeszcze nie wykiełkował.
Jak oba te przypuszczenia nie mają potwierdzenia to polecam następnym razem kupić środek Axial 50EC.