U mnie tak się zrobiło, finalnie plon coś koło 4t, teraz jest w tym miejscu pszenżyto i nie widać żadnych braków. Temu żółtemu zbożu ze zdjęć już nie pomożesz.
Trochę się nie zgodzę, w zeszłym roku burze mnie nie omijały i poza 3 tygodniami w maju bez deszczu było bardzo ok. Ostatni tak słaby rok z opadami u mnie to 2019, wtedy zaczęło padać dopiero w czerwcu, co pomogło tylko pszenicy ozimej i uprawom jarym.
Ja również dawałem kletodym na wiosnę, jeszcze przed pierwszym zabiegiem na chowacza i nie widzę by odstawał od tego gdzie kletodymu nie stosowałem.
Zdjęcia sprzed 11 dni, na początku marca wyczyniec był wyższy od rzepaku:
Jak radzicie sobie z agresją po spędzeniu warchlaków z dwóch kojców? Zazwyczaj w miarę szybko się uspokajały, ale teraz dwa dni i walki jeszcze trwają.
Trochę w tym roku posiałem, zobaczymy jak sypnie, z suszą radzi sobie podobnie jak żyto somsiada. Meloman widać że cierpi trochę mocniej
Powrót do pszenżyta po kilku latach, tu Tadeus po łonce, braku wody nie widać.