Fosfor z lubofosu rozpuszczalny jest w kwasach - u nas przeważają kwaśne gleby więc jaki problem?
Tutaj troche o Lubofosie:
Niektórzy twierdzą, że są to inteligentne nawozy. Osobiście nie przesadzałbym z tą inteligencją nawozów, nie mniej uważam, że są one bardzo interesujące z punktu widzenie fizjologii pobierania fosforu. W tym miejscu po raz kolejny powrócę do faz krytycznych pobierania fosforu. Na początku wegetacji, gdy roślina buduje system korzeniowy a zboża się krzewią, działają łatwo rozpuszczalne związki fosforu (na schemacie w kolorze niebieskim). Z kolei w okresie dojrzewania ziarniaków, nasion, owoców uwalniają się aniony fosforanowe z fosforytu (widoczne jako szare). W ten sposób fosfor jest stopniowo dostarczany roślinie w całym sezonie wegetacyjnym. Tak działają wszystkie nawozy typu Lubofos.
To jednak nie wszystko. Pozostaje pytanie o reakcję roślin, bo przecież fosforyty (wchodzące w skład Lubofosu) najlepiej rozpuszczają się w środowisku kwaśnym, tymczasem jednym z głównych zaleceń dla rolnika jest odkwaszanie gleb. Zapamiętaj drogi Czytelniku, że nawóz ma rozpuszczać się w roztworze glebowym, a to nie to samo co woda. Przypomnę tylko, że nawet w glebie o uregulowanym odczynie zachodzi szereg procesów, w których uwalniane są protony H+, kwasy mineralne i organiczne między innymi jako pośrednie produkty mineralizacji glebowej materii organicznej oraz nawozów naturalnych i organicznych. W bardzo wielu publikacjach zagranicznych i nielicznych polskich potwierdzono także rolę rośliny w udostępnianiu fosforu. Odbywa się to w procesie zakwaszania rizosfery czyli najbliższego sąsiedztwa korzeni. W ten sposób roślina sama rozpuszcza część dostarczonych z nawozem związków fosforu. Dotyczy to zwłaszcza rzepaku oraz roślin bobowatych (dawniej motylkowatych) i niektórych traw. Pozostałe gatunki, w tym klasyczne zboża i kukurydza, mogą także aktywnie pobierać fosfor ze związków o mniejszej rozpuszczalności, choć w tych przypadkach ma to związek także z aktywnością mikrobiologiczną gleby.