Przymierzalem sie do kupna X4 lub GLC w dieslu mniej wiecej z lat 2018-2020, ale przeliczyłem, że musze kupic auto za 80-100k, biorąc pod uwage ryzyko jakiejs awarii, bo wiadomo, auto mające realnie 150tys km i wiecej takie pewnie bedzie mniejsze lub wieksze mieć. Nawet glupi komplet hamulców, czyli eksploatacja to też koszt. Po trzech latach, realnie spadek wartości to minimum 20tyś zł, a do tego trzeba doliczyć ubezp i paliwo, gdzie jego koszt to przy 20tyś km rocznie to tez około 6tyś zł. Czyli chyba jednak ten elektryk koło domu mi wyjdzie taniej.