Ja miałem Rabe na ażurach, miałem jednego Vogla pełnego, mam drugiego, mam też Lemkena pełnego i jak było mokro, to ażur „przepychał” mokrą glebę i zaklejało się pomiędzy listwami. Po prostu nie dało się nim orać jak było mokro. Jak było sucho i umiarkowanie, to owszem, bardziej kruszyło ziemie i lżej się orało.