Witam
Do tej pory wszystko było ok, ręczny trzymał jak się należy, może i przy samej górze skoku dźwigni, ale trzymał mocno. Ostatnio chciałem sobie stanąć pod maszynąlekko z górki i zaciągam ręczny, a on wogóle nie trzyma, nic, a nic. A mimo to, dźwignia chodzi tak samo jak kiedyś, robi się opór przy zaciąganiu, u samej góry. I teraz pytanie, co mogło się stać? W zjechanie tarczki wątpie, bo nikt nie jeździł na ręcznym... Czy mógł się oberwać wieloklin na tarczce? Bo to mi przychodzi do głowy, że może kiedyś delikatnie ruszyłem na ręcznym... Czy to cośjeszcze innego? A drugie, to jak się dostać do tego ręcznego? Czy trzeba rozjeżdżać skrzynie? Czy jest jakaś inna opcja? ak ewentualnie zdiagnozować go, żeby się nie narobić, a okaże się, że to coś inego?
Z góry dzięki wszystkim i pozdrawiam