Kolego wyżej nie mowa tu o jarych. Pewnie że się rozpuści, roślina pobierze w późniejszym okresie składnik na ile go potrzebuje, ale są inne powody przemawiajace za stosowaniem P i K jesienią. Sypiąc pogłównie ponosimy ryzyko zmycia nawozu z ulewnym deszczem. Fosfor i Potas wolno przemieszcza się i będzie dostepny w górnych warstwach gleby, przez co roślina nie będzie "chciała" budować systemu korzeniowego w głąb, co zwiększa skutki suszy. I najważniejsze wg. mnie, to to że roślina bardzo potrzebuje tych składników jesienią w szczególności fosforu który wpływa na krzewienie i przezimowanie roślin. Dlatego jak już trzeba to trzeba, ale jak ktoś pisze że stosuje P i K wiosną i ma lepsze efekty to sam siebie oszukuje bo mówi że ma lepsze plony od czasu stosowania wiosną? A tak naprawdę Wasz nawóz dany wiosną roślina pobrała w części, a kolejną część pobierze kolejna uprawa. I tak w kółko. U mnie też z perspektywy lat plony wzrosły drastycznie, ale składa się na to wiele czynników. A przede wszystkim zasobnosc gleby, gdzie wcześniej wszystko było na poziomie "bardzo niski", włącznie z Ph.