Warunki pogodowe napewno mają wpływ na presję rdzy ziemniaka, ale nie są jedynym wyznacznikiem. Czy na suchej glebie jest lepiej, też bym dyskutował. Dzialka 5 ha, na środku dolkiem kiedyś była łąka bo wymoklisko, ziemniak tam był bez objawów, a ten kopany na zgórku w środku wyglądał tragicznie. Był to rok z największą inwazją tej choroby. Czy jakość nasienia? Również wątpliwe (brane z centrali). Niedobór boru? Może i tak. Opryski borem jeśli coś dały to jedynie zniwelowały presję choroby, bo nie wiadomo jak wyglądały by bez tego zabiegu. Dlatego z moich doświadczeń wynika, że wszystko po trochu. Kupcy jacy mnie nawiedzają z okolic Mińska mówią że w tym roku nie zaobserwowali dużej presji rdzawej plamistosci miąższu. Ale też dobrze wiedzą że w naszym regionie jest z nią najgorzej. W tym roku zrezygnowałem z Irgi, ale sąsiedzi mówią że choroba się pojawia.