Jeśli remont nie wprowadza zmian konstrukcyjnych, to wymiana pokrycia dachowego nie wymaga nawet zgłoszenia. Tak jest u mnie w powiecie. W innych może być inaczej. Idz i popytaj urzędników co i jak, przedstaw swoją sytuację. Głowy od razu Ci nie urwą. Zresztą od ścigania jest inspektorat a nie wydział budownictwa. Ja jak chciałem wymienić cały dach na oborze to wyjaśniłem jak to u mnie jest, że chciałbym wymienić też więżbę, podmurować sciany, wylać wieniec. I to już powinno być na pozwolenie. A pozwolenie = projekt, geodeta itp itd. W skrócie koszty. Pytałem go nawet jakie są konsekwencje. Odparł że oni nie są od ścigania i nie zna dokładnie procedur i sankcji.