Bylem dziś na ciekawym szkoleniu, ktore prowadził profesor z IHAR i jak wszyscy wiedzą potwierdził tragiczną cenę w tym roku. Mówił o firmie z Głowna produkującej granulat ziemniaczany, najwiekszej chyba w kraju, eksportującej produkt głównie na Chiny. Firma ta ma magazyny pełne krajowego towaru i zaczyna już z nich płynąć.
Jednocześnie szerokim strumieniem płynie ziemniak z Francji czy Niemiec.
W Polsce konsumpcja nie jest w stanie wchłoniąc skali produkcji krajowej, a jeszcze dochodzi import.
Strach pomyśleć jak zrobi się cieplej i ruszą kopce...