Wszystko zależy od plonu i ceny bo można osiągnąć 2t albo 3t (co już jest fajnym wynikiem) i sprzedać na jesieni po 1400zł albo na wiosnę po 2000zł. Dopłata do strączkowych dochodzi do zysku. Wkładu dużego tutaj nie ma. Nasiona albo swoje albo kwalifikat (co już tak tanio nie wychodzi), nawożenie przedsiewne NPK, odchwaszczanie i możemy zakończyć zabiegi. Chyba że jeszcze ktoś chce powalczyć o lepszy plon to jakieś mikro, nawożenie dolistne, insektycydy. Jedno na pewno wychodzi na plus - pozostawione stanowisko.
Rozstaw 25cm (co 2 lejek), głębokość ok. 3cm. Jeżeli chodzi o siew to był to pierwszy test dla MF. W polu radzi sobie nawet dobrze. Unoszę siewnik na hydropaku na uwrociach. Jedynie na drodze szybko nie pojedzie bo buja ciągnikiem. Trochę więcej dociążenia na przodzie by się przydało.
Myślałem żeby zejść z delaro do 0,8l i coś dodać ale tak bardziej mi pasuje ilościowo. Nie chce żeby coś się zostało bo późnej zalegają resztki środków.
Euforia dostała na N1 250kg saletry Zaksan a wczoraj poszła druga dawka też 250kg saletry. Poprawka na chwasty zrobiona helmem tribi i flurox. Na jesieni poszedł expert met. Na t1 planowane Delaro 1l i medax max 0,5kg. Na razie jest potencjał.
Ja z lubelskiego jechałem toprexem tydzień temu w sobotę. Trochę za wcześnie ale z racji pogody nie chciałem czekać. Mocno zielony po zabiegu się zrobił, teraz pozostaje czekać na ciepło.
Rejestrujesz fakturę na stronie producenta i dostajesz jakiś zwrot kasy. Na medax max jest coś takiego, pictor, propulse, delaro dają karte paliwową do wykorzystania na orlenie. https://www.agro.basf.pl/pl/promocje/ochrona-plus.html
Ja z lubelskiego i mam już regulację/fungicyd zrobiony. W sobotę zabieg poszedł. Trochę za wcześnie ale biorąc pod uwagę pogodę to nie chciałem czekać do końca kwietnia. Efekt już widać (mocno pozieleniał po toprexie). Na płatek planowane propulse.
Dlatego jeszcze jest czas na podjęcie decyzji, w maju ocenić sytuację i działać. W tej chwili to jak w pszenicy planować t3 przy bardzo dobrej ochronie t2. Jeszcze jak masz duży opryskiwacz to jedno bo w moim przypadku na 15m to sporo strat na ścieżkach będzie ale czasami może być to opłacalne.
Wiem że żaden srodek nie utrzyma rośliny do żniw ale istnieje coś takiego jak presja chorób. Ma na nią wplyw pogoda, jeżeli nie będzie w czerwcu wilgotno to dużej presji chorób nie będzie. Proste. W tamtym roku to prawda że by 2 zabieg się przydał. Sam zmieniam w tym roku z pictora na propulse z racji zbyt zielonych łodyg przy koszeniu. Dodam że nie desykuje. A czy dobrze mi to wyjdzie to się okaże.
Już teraz planujecie 2 zabiegi na płatek? Zaplanować konkretny 1 zabieg np. Pictor 0,5l i czekać jak rozwinie się pogoda, jak będzie sucho w czerwcu to nie ma sensu 2 zabiegu robić. W tamtym sezonie to prawda 2 zabieg był konieczny a w tym roku się okaże jak będzie.
Ja stosowałem bandur 3l/ha, na zakładkach przypaliło soje ale później odbiła. Z tym ostrożniem to u mnie nie spaliło go ale tylko przy miedzach to może nie dopryskane było dokładnie. Poźniej poszedł 2 zabieg na jednoliścienne, Te 2 zabiegi wyczyściły wszystkie chwasty poza poziewnikiem szorstkim.