Polecam czasami popatrzeć dalej niż czubek własnego nosa. Uwierz mi są tacy którzy nie muszą wcale iść do pracy pracując na takim małym areale. Tylko trzeba trochę myśleć i wyjść poza schemat. Bo z uprawy zbóż to faktycznie nie zarobi na takim areale. Istnieją inne uprawy których nie obrobisz po pracy w parę godzin jak piszesz wyżej i spokojnie można z nich utrzymać rodzinę, a nawet poczynić pewne inwestycje. Podam swój przykład gdzie głównym dochodem w gospodarstwie 17ha jest tytoń i w małym stopniu zboża czy rzepak. Ale są też inne uprawy: warzywa, zioła lub owoce. Gdyby była taka możliwość to pewnie bym wolał wziąść 100ha w dzierżawę i obsiać wszystko zbożami i rzepakiem. Ale nie każdy miał możliwość przejąć po znajomości ziemie po PGR lub od okolicznych małych rolników. Robi się na tym co się posiada i nie pisz bzdur, że komuś się nie chce pracować bo ma 10ha. Nie wszędzie leża hektary ziemi do wzięcia, u mnie nawet 0,5 ha nie dostaniesz bo nikt się nie pozbywa.