Oj widać poruszył cię ten komentarz. Ja pisałem ogólnie nie wchodząc w szczegóły ale ok. Wiadomo, że to zależy od wielu czynników ale nie zgodzę się z twoimi wcześniejszymi wpisami.
Mi się udaje bez dodatkowego podganiania azotem jesienią, innym może nie i to też rozumiem. Bo różne mamy zawartości składników w glebie, ale co do stwierdzenia że niedobory innych składników nic nie znaczą, a tylko aby azotu nawalić to się nie zgodzę. Co do moich pól to już dawno obornika nie widziały, grochu też nie sieje (ten ze zdjęć to po jęczmieniu ozimym). Zawartości azotu w glebie nie badałem to nie wiem ile go tam jest. Nawóz jedynie w granuli (czasami RSM), jesień NPK pod korzeń, nawożenie azotem wiosną i to mam sprawdzone. Część tu pewnie ma inną strategię ale nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka.