Skocz do zawartości

donweter1989

Members
  • Postów

    2448
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez donweter1989

  1. Z karpiem widziałem krzyżówki, a jak wpuścisz bądź znajdzie się tam biały karaś, to najpierw będziesz miał mieszanki, a potem biały Ci wyprze żółtego. Potem białego będzie od ciula i przestanie rosnąć. Będzie od groma małej ościstej niesmacznej ryby. U nas to zmora jest. Ale jak u Ciebie nie ma plagi tego dziadostwa to nie powinno być tak licho jak opisałem. Ogólnie w PZW i stowarzyszeniu wędkarskim walczymy z tym. Do wody idzie masa drapieżnika tak jak ichtiolog zarządzi plus jeszcze sami organizujemy drapieżnika ponad normę i poprawa jest. Ja mam niewielki staw ale planuje spory wykopać kiedyś gdzie celem będzie węgorz sandacz szczupak okoń. Reszta jako pokarm ma służyć.
  2. U nas temat rzadki z występowaniem i jako konsumpcyjny pomijany. Tutaj w każdym rowie i bagnie siedzi biały karaś.
  3. A co oni to jeść będą?
  4. Piskorz 😉
  5. Wujas lata temu jako taksówkarz jeździł żukiem z plandeką 😁
  6. Nie mogę go odrzałować. Niejednokrotnie go z prezesem wspominamy, że gdyby nie głupi Rajmund to Tarpan by po dzień dzisiejszy na gospodarstwie jeździł. Wszelkie pola objechał. W lesie drzewo było ścięte, tarpanem podjechane bliziutko i legancko wywiezione. Materiał siewny tym całą wiosnę i jesień po gospodarzach jeździł. Poległ w polu tylko raz jak rów mu wyrósł przed maską. Robił jako transportowiec w 250 ha wtedy gospodarstwie.
  7. Fiesta tamta była 1.3 również. Kartofle paszowe woziłem od gospodarza. Niestety polna droga, błoto i męczenie wykończyły ten pojazd. Na koniec za pasażera robiła mi bańka z przepalonym olejem na dolewki.
  8. Perkins 3p
  9. Z ciekawych przygód tarpanem to ja kiedyś kierowałem a kolega tucznika podcinał, bo nam zawała zrobił pod drogą do rzeźni. Tarpan by jechał po dzień dzisiejszy gdyby majster z PGR-u korbowodu nie pospawał🙁 Długo auto z tym motorem w przyczepce nie pożyje. Poprzednią fieste zajechałem przyczepką. Gdyby z rozsądkiem kładł to jeszcze, ale powietrze wozić to nie bardzo.
  10. Ja się ostatnio szarpnąłem na mycie za 3 złote 😁 na ten rok mu chyba wystarczy. Wiosną sprzątne środek aby legancko od nowa brudzić. Zajrzeć muszę do dziada, bo mi drążki stabilizatorów pukają.
  11. Teraz to już wieczór. Cały dzień już u mnie dmucha, a według prognozy jutro ma jeszcze bardziej wiać. Bo najgorszy jest "wiater"
  12. Łyżki to ja jeszcze nie wiozłem. Masz takie podejście do auta jak ja. To ma pracować i tyle.
  13. No ja 1000-1500 to w miesiącu robię. Ja miałem 400 kg ziarna niejednokrotnie ale sam jechałem. To już taki max z maxow bo ostro już na sprężynach siedzi. W mojej już wszystko jechało. Od wapna, przez kury po żywe warchlaki. Ze względu na charakter towaru, który wozi, to jest jeszcze focus wyjściowy. Raz się fiestą do nowo poznanej panny wybrałem to wsiadła i wysiadła 🤣
  14. Ło ja też mam taką. Moja 2007 rok. Legancki dupowóz. Mało pali, rozrząd na łańcuchu. Jak na swoje rozmiary to pojemny nawet. Ale i tak kolejny będzie z większym motorem i ładownością. Może jaka grand Vitara albo Pajero albo Berlingo.
  15. Ja te po 24 sztuki. Te po 40 za duże i przy robocie przeszkadzają jak się trza schylać.
  16. Na pal malach funkcjonuję do dzisiaj.
  17. Albo poznańskie 😖
  18. Ło jeny tylko nie ld
  19. A na waciki chociażby 😉
  20. A tak czysto z ciekawości. Wpływają wam dopłaty,? Bo cuś cisza w tych kwestiach.
  21. Przeciwko czemu?
  22. Ale że tego roku?🤔🙃
  23. Na 4 sztuki z którymi miałem do czynienia to tylko jeden był z piekła rodem. Te kolejne to potulne jak baranki.
  24. Oj tam wielkie mi co. Niech rzuci kamieniem ten co nigdy nie miał samolotów bądź helikopterów kładąc się do łóżka 😁
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v