A to nie ich? W stanach maja przecież tyle ze chyba tylko samojezdne. Na rynek Europejski trzeba było ciągnany to dostosowali. Ciekawe tylko gdzie robiony tz w której fabryce
Ale co ma komputer do otwierania lanc? Ja mam lance full hydrauliczne obsługiwane przez 3 węże hydrauliczne i nie trzeba do tego dodatkowych kosztownych elektrozaworów. Komputer ma za zadanie sterowanie dawką i tyle. Choć ten w biardzkim Mi osobiście się nie podoba bo bierze dane z czujnika ciśnienia więc co zmiana dysz to zmiana stałej. Lepsze jest rozwiązanie z przepływomierzem
Sam przez chwilę myślałem nad takim, ceny sa rozsądne a w małym gospodarstwie w zupełności jako koń do ciężkiej pracy wystarczy. Poza orka zakladasz do niego bliźniaki i masz wystarczającą przyczepność, na przód szerokie opony. Wystarczy popatrzeć na starsze ciagniki w USA napęd tylko na tył ale za to zawsze bliźniaki.
Co do zetora to chyba w ofercie miał nawet dłużej niż ursus takiego tyle ze już pod marką ZTS 12311. Zresztą do dziś wszystkie firmy robia 2wd
Ale to rozwiązanie ze zdjęcia wyklucza użycie klasycznych burt z przyczepy. A w rozwiązaniu Grabos1981 burty widzę że są oryginalne z możliwością otwierania.
To że włożyć można to nie wątpię ale teraz Policja widzę wzięła się za przeładowane pojazdy. Dziś widziałem na wjeździe do Wrocławia trzepali wszystkie busy na wadze. Sam ładuję na swoje czasem lekko więcej bo konstrukcyjnie wytrzyma o wiele więcej niż w dowodzie
Kolega polecał Mi Harrachov ponoć dla dzieci (mają 7 i 2 lata) jest sporo górek do zjeżdżania.
Zobaczę może w któryś (niestety) weekend skoczę zobaczyć
Ważne sa tak samo profile plastikowe ilu komorowe. samymi szybami az tak dużo nie przenika. Osobiscie zamiast 3 szybowego pakietu wolalem zainwestować w rolety zewnetrzne. Żałuję tylko ze nie na wszystkie okna
Ja w domu mam oknoplast w imitacji drewna i nie narzekam na cenę. Kupowałem w promocji chyba zimowej czy jakoś tak. Praktycznie u wszystkich we Wrocławiu cena za kolor zloty dąb była podobna. I mam zwykle 2 szybowe bez sensu dokładać do 3 szybowych.
Kupuję tak maszyny za granicą już kilka dobrych lat i jeszcze się nie naciąłem na uczciwość obcokrajowców. Ale u nas też nie jest tak źle bo opryskiwacz czy ładowarkę też kupiłem nie oglądając. Ale cóż może mam po prostu przez te lata szczęście.
Jak miał bym tak jeździć i oglądać to marnował bym tylko ceny czas i pieniądze. Wolę wkalkulować ryzyko bo i tak wychodzi to taniej niż wycieczki.
I na pewno nie porównywał bym tego do brania żony bo to zupełnie co innego.