Z racji coraz mniejszego wysiewu nasion na 1 ha coraz częściej był kłopot z wysianiem końcówek a kupowanie jednostki dodatkowo to zbyteczny koszt, wymyśliłem więc sobie takie dozowniczki. Sam jestem ciekaw jak to się sprawdzi w praktyce, jeśli wypali może pomyślę o zrobieniu czegoś trwałego.