Chyba była mowa o caryx (ale nie wiem na co Tato sie zdecydował) A jest to faza w której się je właśnie pryska.
Trzeba chronić też przed grzybem bo nigdy nie wiadomo jaka jesień jeszcze przed nami.
Zważywszy że mieszkam pod Wrocławiem a wiadomo u nas jest najdłuższy okres wegetacji, to myślę że będzie dobrze. Rzepak rośnie w oczach a jeśli faktycznie sprawdzą się prognozy temp to wody ma pod dostatkiem. Wstrzymujemy się też z opryskiem na jednoliścienne aby go nie hamować. Tak czy inaczej to zima zweryfikuje nasze uprawy.
Ładnie wygląda, do pełni szczęścia jak dla Mnie brakuje tylko otwierania z jednej strony burt od dołu.
Powoli zaczynam szukać sobie takiej w Czechach, ceny zaczynają się od ok 25-30 tyś koron tylko nie chciał bym brać czegoś co będzie miało podłogę do wymiany.
DK Extrovert i DK Equisite W poniedziałek dostał nawóz dolistny, dziś lub jutro oprysk na dwuliścienne. A jak jeszcze trochę podrośnie to na samosiewy jednoliścienne. Ciekawe co to z niego będzie bo takiego małego o tej porze to nie pamiętam.
DK Extrovert i DK Equisite W poniedziałek dostał nawóz dolistny, dziś lub jutro oprysk na dwuliścienne. A jak jeszcze trochę podrośnie to na samosiewy jednoliścienne. Ciekawe co to z niego będzie bo takiego małego o tej porze to nie pamiętam.
Miałem ten siewnik w tym roku pożyczony i dopatrzyłem się więcej takich drobnych upierdliwych pierdół.
Zagarniacze srasznie miekkie, ale jeśli ktoś by pomyślał i zrobił im możliwość cofnięcia się przy trafieniu na przeszkodę przy cofaniu to na pewno było by lepiej. Ale i sama jakość drutu chyba jest kiepska bo w swoim mam identyczne zagaraniacze (typ accord) i lepiej się sprawują.
Kolejną rzeczą która Mnie irytowała to to że znaczniki przy podnoszeniu strasznie waliły, Ja ograniczyłem sobie przepływ oleju i było lepiej ale przydał by sie jakiś tłumik sprężynowy.
Kolejna rzecz to niby pierdoła ale przy zamykaniu wieka od skrzyni poprzeczka wali w porzeczkę mocowania uchwytu. U Kamila już było widać wybite miejsce.
Gumy łączące przewody nasienne z redlicą same się obracają i pracują nie w swoim konstrukcyjnym miejscu. Przy takiej sytuacji gumy bardzo szybko się skończą. A wystarczyło by im zrobić nacięcie z blokadą i było by po problemie.
Denerwowało Mnie tez to że przy robieniu próby kręconej kręci się też koło choć klucz zakładasz na przekładnię. W Mojej pewnie 30 letniej saxonji jest sprzęgiełko że kręci się tylko skrzynią.
Dziwna konstrukcja przedniej części klapy skrzyni, przy sypaniu na maxa nasiona zostają w wywijce z przodu i dość ciężko jest je wydmuychać
Tak czy siak wrażenie ogólne pozytywne, choć przy takich pieniądzach można by oczekiwać mniej takich niedoróbek