Straciliśmy dziś już nadzieję, że uda się popryskać jeszcze pszenicę na chwasty. Więc najwyższy czas było przygotować opryskiwacz do zimy. Wszystko zdrenowane, później płyn do spryskiwaczy i całość solidnie przepuszczona przez wszystko co się da. A na koniec odkręcone wszystkie węże, filtry i zawory drenujące na lancach. A Wy czym przepłukuje opryskiwacz na zimę?