Czytając Twoje posty odnosiłem wrażenie, że do wieku gimnazjalnego jeszcze nie dotarłeś. Serio. Dno i trzy metry mułu.
Myślę, że nikt nie będzie tu za Tobą tęsknił
Proponuję wszystkim opanować emocje, bo temat nieuchronnie zbliża się do zamknięcia
Ja bym to trochę inaczej powiedział. Jak najwięcej przy jak najdłuższym życiu
Podobno ten czas następuje w około trzecim miesiącu drugiej laktacji. Czyli jeśli sprzedałeś krowę po pierwszej laktacji, to 3 lata chodziłeś przy niej za darmo
Tobie powinno zależeć, aby stare doiły się jak najdłużej, a nie jak najszybciej wymieniać bo komórki niższe. Krowa dopiero w drugiej laktacji zaczyna zarabiać
Niekoniecznie. W 2016 skosiliśmy 2 tygodnie wcześniej parę rozrzutników bo kończyła się stara kukurydza i nie chcieliśmy robić przestoju. Obsypałem na grubo ziemią i od pierwszego dnia już otworzyłem. Następnego dnia rano złapała temperaturę i już myślałem że będzie kicha, ale już kolejnego dnia ostygła i przez 2 miesiące do końca pryzmy ani trochę odpadu nie było
Przy słomie miałem trochę wierzch sklejony, bo belki prasowane już z rosą i owijane byle jak jedną warstwą stretchu więc niezbyt szczelnie, ale bez porównania lepiej niż przy nakrywaniu "czapkami" samego wierzchu.
Każdy robi jak mu pasuje, ale dla mnie w tej chwili najlepszy jest sposób taki jak wrzuciłem fotkę na poprzedniej stronie, tj. standardowa sterta 4-3-2-1 okryta darmową folią z kukurydzy, brzegi przyorane pługiem a szczyty zasłonięte owiniętymi w stretchu i wiatry nie straszne. Choć kusi mnie spróbować z flizem, bo wydaje się mniej roboty przy okrywaniu