Też właśnie mieliśmy taki trop że za późno podane, bo wtedy dostawały na ok. 7 dni przed porodem i u jednej była taka akcja, że do momentu podania bolusa wyjadała super, a dostała na 5 dni przed porodem bolusa (trochę przegapiłem) i już koniec z jedzeniem aż do porodu. Tzn. jadła, ale "jednym zębem". Pomyślałem, że przed porodem już powoli ma bóle i nie ma ochoty na jedzenie. Ocieliła się, minęły 2 dni- nic, 3-4 dni- dalej nie je, coś jest nie tak. 5-6 dnia już było podejrzenie. Przyjeżdża Robert i diagnoza celna...
Z kolei ta styczniowa pierwiastka dostała jakoś 2-3 tygodnie wcześniej właśnie ze względu na to podejrzenie, że za późno podawane i też złapała. Akurat Krzysiek był na pierwszej wizycie i przy okazji zdiagnozował ale nie robił. Kazał wezwać następnego dnia Roberta, ale gdy tylko odjechał, to zaczęła jeść i przeszło
@lusjan po 3 miesiącach to raczej nie powinno już być, ale u Sławka był chyba nawet w zasuszeniu jak dobrze pamiętam.
Ze 3 lata temu mieliśmy taką jałówkę wysokocielną która na 2 tygodnie przed porodem już nie chciała jeść i tuż przed porodem, albo tego samego dnia wet już zdiagnozował trawieńca. Prawdopodobnie od 2 tygodni przed porodem już był przemieszczony ale nie udało się jej wyleczyć