Kopnięcia czy zjedzenia czegoś ostrego nie można w 100% wykluczyć, bo wszystko mogło się zdarzyć, ale miejsce na kopnięcie raczej nie pasuje. Nie jest to duże- takie lekkie wybrzuszenie i nie broni się przy ucisku. Wątroba raczej siadła w trakcie leczenia i z braku apetytu niż byłoby to przyczyną, bo stało to się nagle z dnia na dzień. Był jakiś stan zapalny, bo była gorączka i bóle, ale gorączka opanowana, teraz zostało ruszenie żwacza żeby zaczęła jeść, bo powoli opada już z sił i w końcu przestanie wstawać, bo od wczoraj prawie nie je. Kał normalny, ale prawie już nie robi. Jeśli nei będzie poprawy, to trzeba będzie odpuścić
Początek drugiej laktacji, krowa z najwyższym pF w oborze, ale co zrobisz. Zawsze pada na najlepsze, złego przecież diabli nie biorą 😛