mirro - nie jesteśmy jedynymi słowianami. Taka z nas wersja na zachód. Zalecenie wyniszczenia dotyczyło Rosjan. Słowianie zachodni mieli zostać w większości wywaleni na zbity pysk z terenów, które zamieszkiwali. Potrzebowali kilku milionów do podcierania tyłków a reszta miała dostać propozycję nie do odrzucenia. Plan wziął w łeb bo mierzyli polaków własną miarką. Niespodziewali się, że bez elit naród jednak będzie coś znaczył. W rezultacie powstał Problem Polski i dalej tak jak Ty napisałeś. W umyśle pojeba nie mogło to się inaczej skończyć. Na samym przedwojniu chcieli się wszak układać. Słowianie to był problem obszerniejszy od żydowskiego zatem nie mogły wchodzić w grę te same metody. Zasadniczo - mieliśmy sami wymrzeć i się zmiksować a do tego czasu być produktywni. Retrospekcja tego obrazu jest wodą na młyn eurosceptykom ale jest płytka bo nie przewiduje tego czego nie przewidziała machina NSDAP. I teraz dysydent. Rosjanie Polaków nie szanują a conajwyżej się przyzwyczaili. Zadałeś sobie pytanie dlaczego folksdojcze popadli pierwej na Lubelszczyznę a nie wysiedlono Warszawskiego Skupiska Kulturowego? Dysydent - Ukraina może samodzielnie stać się państwem z arsenałem nuklearnym, posiada przemysł lotniczy (no może ciut za dużo powiedziane) a nie żadne montownie, ogarnia też przemysł ciężki. Poza tym to jebitny zasób ludzki toteż bym ich nie lekceważył bo gdy pewnego dnia okaże się, że interesy są tam bezpieczne będziemy mieli przegwizdane jak galan to wymalował. I że tak wrócę do tematu okupacji rosyjskiej. Zafundowano nam w całym zniszczonym kraju ruską odmianę folksdojcza co było łatwe. Choćby Bierut. Wszystkiego pilnowała UB. Stalin Realizował identyczny plan co Hitler na początku tylko miał łatwiej choćby przez to, że element do przesiedlenia tkwił na emigracji ze strony Irackiej, Brytyjskiej a reszcie maszerującej z frontem wystarczyło dać na dowódcę idiotę i pijaka...