Poorane to pewnie mamy,. A najśmieszniejsze że w zasadzie chodzi tylko o poziom wrażliwości. Różne kultury, różne podejście do wystawiania trupów na widok publiczny. Nie to żeby mnie to cieszyło, ale ich cyrk, ich małpy,
Jeśli chcą ograniczyć taki proceder jak porwania, to trza im podesłać więcej dźwigów. Przyjmijmy że w tamtych warunkach odbicie porwanego to średnio śmierć albo rany 2-3 ludzi. Jeżeli będą to siły lokalne bez wsparcia i rozpoznia elektronicznego szanse odbicia zywego w zasadzie żadne.
Jeżeli zaś (jak się mówi) Chińczycy będą chcieli wejść z budową dróg, to tym bardziej porwania nie wchodzą w grę.
Jak brak, to zawsze znajdą się propagatorzy dziwnych idei, czasem obarczonych ich własnymi demonami. Wtedy dopiero wykluwa się tragedia.
Recepta na wytypowanie przywódcy,
Poważnie? Uwierzyliście Talibom? W tamtym kraju, gdy kogo samochód potrąci w przekazie sąsiada będzie amerykańskie kino akcji: to stu bandziorów w czołgu i trup rozmazany na każdej ścianie. To u zwykłych ludzi a tu jest relacja kabanów u władzy.