Lepiej jak kiedyś do namiotu weszła po ciemaku Pani porucznik i zaległa na wolnym wozie, a akurat toczyła się dyskusja na temat czyja dziewczyna lubi w jakiej pozycji.
Jak kolej odpowiedzi przyszłą na nią, to ze spokojem wyjaśniła dlaczego kobietom nie podobają się niektóre z nich. A potem towarzystwo wyrwało z namiotu i nikt nie chciał się przyznać że tam mieszka.😂
A to możliwe. Namioty oficerów żyją własnym życiem. Szeregowe mają oddzielne i na drugiego szaraka nie patrzą chyba, żeby co dograł - to jest fajny. Tak jak chłopakom z miasta nosiłem alkohol to od dziewuch zawsze jakaś czekolada.
Ale całą resztę, czyli zasobnik, kamizelkę , hełm kurtkę i inne szpeje w tym część hamerykańskich oddałem kuzynowi, co w "Sokole" się udziela. Cieszył się jak dziecko.
zasobnik też jest w nowym modelu - taki zielony. Hełmu do domu nie dają, kamizelki też nie bo to uzbrojenie. Przydzielili jeno na stałe ale tylko na lewej karcie i na liście w magazynie. Nie mam książki broni a jak nie mam jak prowadzić giwery to giwera nie jest moja. Może bym sobie na zielono pomalował🤔