Iiii to chyba Ty musisz cośniecoś poczytać. Szczególnie o zapaleniu płuc. Zwróć uwagę na część gdzie zapalenie płuc przebiega bezobjawowo.
To nieprawda, że pacjent bez objawów dusi cokolwiek w zarodku. Poprostu poziom pirogenów nie wywoła reakcji i nie zostanie podniesiona temperatura. Kaszel się nie pojawi albo pojawi się niewielki albowiem wirus namnoży się w nabłonku nosa i gardła a nie zaatakuje płuc bo ekspozycja będzie zbyt mała a układ odpornościowy zareaguje faktycznie lepiej. Jednakowoż te cztery dni pacjent rozmawiając sieje a tym samym roznosi. Poza tym większość ludzi nie rozpoznaje objawów a nie ich niema. Mój przypadek: myślałem, że język popatrzyłem herbatą a za ćmienie we łbie obarczyłem brak snu. Już na izolacji. A smaki normalnie czułem, gorączki brak, sprawność "s" na normalnym poziomie...
A wyobraź sobie, że może tak być bo nosicielstwo to coś odrębnego. Z powodu zatem koniecznych krótkich L4 (tak zaszczepiony może chorować krótko i do roboty z tego powodu iść nie powinien) i zatkanej POZ gospodarka popadnie w autolockdown..