No nie chciałem się wychylać. To Pan Prezydent raczył zauważyć, że na siłowe rozwiązania niema zgody, no nie. Zapomniał dodać, że na żadne. To od razu Ci powiem, że wolę Syryjczyka niż z czarnej Afryki. Afgańczyk jak umie czytać to z Tadżyków czy Hazarów powinien być w porządku. Pasztunów są z gruntu podejrzani. Kurdowie są pracowici ale różnie z nimi jest. Ci znów kraju nie mają choć napirprzają się o wolność Waszą i Naszą jak w kodeksie polskiego żołnierza.
Jak ktoś ci umrze pod płotem to też nie będzie twój problem ?
Idą za chlebem, z byle kaprysu nie wydają swoich oszczędności na transport i nie decydują się na pieszą wędrówkę przez nieznany tren.
Naprawdę trzeba być trudnej sytuacji żeby na takie coś się zdecydować zabierając ze sobą jeszcze dzieci
Kurdowie - po rysach dziecka patrząc - to idą za miejscem do życia bo nawet ten skrawek ziemi, który wybronili okazuje się nie jest dla nich bezpieczny. Ja do Turcji na wakacje nie pojadę za wyjątkiem małej kapliczki w górach na dwa trzy dni.