oliwka ?
po co ?
ty chyba długo nie ruchałeś ?
Roman... no albo mnie rozgryzłeś albo jesteś fabeta...
Klinowanie to proces rozciągnięty w czasie i kiedyś przeciągnęło nam się na na kilka dni. Efekt był taki, że flaki odmówiły przyjmowania żarcia. Na szczęście mieliśmy domek koło domku kompanii medycznej i przybyli nam z pomocą. Pierwsza decyzja to było odcięcie źródełka z trunkiem a druga wpięcie kroplówek z glukozą. Od tej pory każda impreza musiała mieć oficjalny koniec.🤣
glukoza, sód potas magnez czyli eletrolity, strzał z witaminy b, kofeina, metoklopramid... To są prawdziwe miksy. Glukoza to tylko bo pacjent okablowany jest mniej awanturujący się. yyy moderator nawalony, że nowej cyfry w temacie nie robi?